| NIE BYLO. Nawet jednego miasta calego nie objelo.
Owszem było. Objęlo nie tylko jedno miasto - vide Lwów czy Wilno, a
także inne skoordynwoane działania partyzanckie. Ty rozumiem chcesz
wyróżnić jeden element (wyzwolenie Warszawy) nazwany "Powstaniem
Warszawskim" od całego planu działań? Zaraz się dowiem, że Powstanie
Styczniowe i Listopadowe też nie było ogólnopolskie, bo jakiegoś tam
fragmentu naszego kraju (w jakich granicach?) nie objęło. Tak to można
rozwijać do absurdu, w czym widzę kilka osób się tutaj lubuje.
Boruta
Wydarzenia w Polsce
1666 - W bitwie pod Mątwami wojska rokoszan dowodzone przez Jerzego Lubomirskiego pokonały armię królewską Jana Kazimierza.
1867 - W Łodzi zainstalowano gazowe oświetlenie ulic i placów.
1930 - Banderę z żaglowca Lwów przekazano na Dar Pomorza.
2006 - Wrocławska Hala Ludowa, została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego.
Wydarzenia na świecie
634 - Wojska muzułmańskie pokonały oddziały Bizantyjczyków pod Adżnadajn w Palestynie.
1260 - Mendog pobił Krzyżaków nad Durbą.
1832 - Amerykański badacz Henry Schoolcraft odkrył źródło Missisipi
1878 - Zakończył się kongres berliński.
1897 - Guglielmo Marconi otrzymał w USA patent na telegraf bez drutu (No. 586,193).
1908 - Po raz pierwszy w igrzyskach olimpijskich wzięły udział kobiety.
1919 - Miał miejsce pierwszy transatlantycki przelot balonem.
1943 - Adolf Hitler wydał rozkaz wstrzymania ofensywy na łuku kurskim.
1944 - Oddział Aleksandra Krzyżanowskiego w ramach akcji "Burza" zdobył Wilno.
1949 - Papież Pius XII wydał dekret nakładający ekskomunikę na członków partii komunistycznych.
1971 - W Maroku stracono dziesięciu oficerów wysokiej rangi za udział w nieudanym zamachu stanu.
1977 - W Nowym Jorku miała miejsce wielka 25-godzinna awaria elektryczności.
1985 - Na stadionach Wembley w Londynie i JFK w Filadelfii odbył się koncert Live Aid.
powtarza też mniej lub bardziej świadomie kilka moich pomysłów
20 lipca 44' Hitler ginie w zamachu. Stauffenberg daje rozkaz do rozpoczęcia operacji "Walkiria"- puczu oficerów Wehrmachtu skierowanego na zakończenie wojny. Zaczynają się tarcia między Wehrmachtem a SS. Chodzą pogłoski, że część czołowych gestapowców aresztowano.
21 lipca: Dowództwo AK tylko czekało na taką chwilę: drukarnie w ramach akcji "N" drukują ogromną liczbę ulotek (po niemiecku) mówiących o rychłym końcu III Rzeszy. Stołeczna AK następnego dnia ma osiągnąć stan bojowy. Oddziały Radomskiego AK maszerować mają na W-wę. Jest to tym łatwiejsze, że na skutek tarć między Wehrmachtem a SS, na skutek niepewnej sytuacji Niemiec, Niemcy raczej myślą o pospiesznym opuszczeniu tych terenów niż o walkach z Polakami.
22 lipca: niemiecki komendant gen. Stahel ucieka z W-wy wraz z większością niemieckich urzędników. Gestapowcy palą akta na Szucha. Godzina "W" wyznaczona na godz. 22-gą. Sztab AK nawiązuje kontakt z Niemcami w celu zaproponowania wyjścia niemieckich wojsk z W-wy.
AC zajmuje Lwów i Lublin.
Małe przyspieszenie pewnego projektu technologicznego i bomba Heisenberga uderza w miejsce przebywania Józka. Będący tak czy siak silniejsi sowieci mają pietra i wstrzymują ofensywę, przynajmniej do momentu, aż otrzęsą się z szoku. Ot, tak na przykład. Władzę obejmuje jakiś dupek, np. Maleńkow, który nie wiedząc co robić decyduje się na stworzenie polskiego "bufora".
Ugoda, bo ja wiem, von Witzleben - Maleńkow przewiduje stworzenie między obiema stronami terenu buforowego.
Polska zachodnia powinna raczej wynikać z trochę alternatywnej formy operacji "Burza".
Andrzej, możesz podać jakieś źródła? Imponujące wyliczenia, to spalenie biblioteki
I jest gdzieś tekst międzywojennego prawa budowlanego w sieci? Szukałem autorskiego, nic nie znalazłem
w przeciwieństwie do Stama, który nie bardzo wie jak poruszać się z piłką po flance.
a zaspales na meczu l'pool vs man utd ?albo na arsenal vs lpool?albo na aresnal vs man utd ?albo na dzisiejszym totenhamie ?zasypales na wszystkich meczach chelsea vs l'poolu w ostatnich latach w LM ?
Poza tym zawsze we wszelkich konkursach wyzsze miejsca zajmuja zawodnicy ofensywni, strzelajacy bramki, asystujacy, ktorzy najbardziej sa widoczni w meczu, stad Gila zapewne bedzie mial wyzsze miejsce.







Twoja ocena jest racjonalna tylko w Twoim przekonaniu. Osobiście nie spotkałem się nigdy z tak krzywdzącą oceną nie tyle samego powstania co ludzi, którzy brali w nim udział.
3 lipca 1944 r. doszło w Londynie do rozmowy między premierem Mikołajczykiem, gen. Sosnkowskim i gen. Marianem Kukielem, ministrem obrony narodowej. W protokole czytamy, iż „Naczelny Wódz ostrzegał przeciwko szerokiemu operowaniu w obecnych warunkach określeniem „collapse8221; Niemiec i przeciwko szukaniu analogii z r. 19188221;. I dalej niezwykle trafnie konstatował: „Powstanie bez uprzedniego porozumienia z ZSRR na godziwych podstawach byłoby politycznie nieusprawiedliwione, zaś bez uczciwego i prawdziwego współdziałania z Armią Czerwoną byłoby pod względem wojskowym niczym innym jak aktem rozpaczy8221;.
Swoje ostateczne stanowisko gen. Sosnkowski sformułował w depeszy z 7 lipca. Pisał tam do dowódcy AK, że w istniejących warunkach „powstanie zbrojne narodu nie byłoby usprawiedliwione, nie mówiąc już o braku fizycznych szans powodzenia. Teoretycznie jednak nie sposób wykluczyć, że warunki powyższe jeszcze mogą ulec zmianie, stąd należy nadal zachować możliwość uruchomienia powstania8221;. I najważniejsze: „Jeśli przez szczęśliwy zbieg okoliczności w ostatnich chwilach odwrotu niemieckiego, a przed wkroczeniem oddziałów czerwonych, powstaną szanse choćby przejściowego i krótkotrwałego opanowania przez nas Wilna, Lwowa, innego większego centrum lub pewnego ograniczonego niewielkiego choćby obszaru – należy to uczynić i wystąpić w roli pełnoprawnego gospodarza8221;.
Pierwszy telegram, z 25 lipca, jest odpowiedzią na depeszę dowódcy AK z 19 lipca donoszącą o wydarzeniach na Wileńszczyźnie. Stanowisko Naczelnego Wodza sprowadzało się do następującego stwierdzenia: „W obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji8221;. Stąd też doradzał „Według możliwości wycofujcie oddziały na zachód w skupieniu lub rozproszeniu zależnie od warunków8221;. I precyzował, że chodzi mu o wycofywanie „przede wszystkim młodzieży na zachód ku granicy słowacko-węgierskiej (..) Zależnie od Waszego uznania możecie upoważnić ludzi do szukania dróg via organizacja Todta i roboty rolne w Niemczech z obowiązkiem jak najrychlejszej ucieczki do WP8221;
29 lipca gen. Sosnkowski wysłał jeszcze jeden telegram do Warszawy, który do Londynu dotarł 2 sierpnia, a przekazany został do Warszawy 6 sierpnia. Tu ponownie Naczelny Wódz zalecał kontynuację walki z Niemcami w formie akcji „Burza8221;, ale też kategorycznie przestrzegał: „Natomiast w obecnych warunkach jestem bezwzględnie przeciwny powstaniu powszechnemu, którego sens historyczny musiałby z konieczności wyrazić się w zmianie jednej okupacji na drugą8221;.
Gen. Władysław Anders prosił Naczelnego Wodza o wydanie takiego rozkazu w czasie jego pobytu we Włoszech, gdyż – jak wspominał – „jakakolwiek akcja przeciw Niemcom w warunkach istniejących w kraju doprowadziłaby tylko do niepotrzebnego przelewu krwi polskiej8221;. Po latach dowódca II Korpusu mówił Z.S. Siemaszce: „Namawiałem go, żeby dał formalny rozkaz zakazujący powstania. Odpowiadał mi: - „Oni mnie nie posłuchają, oni posłuchają Mikołajczyka8221;. (..) Widzi Pan, gen. Sosnkowski był wielkim mężem stanu o rozległych horyzontach, ale miał tę trudność, że nie dowodził ani batalionem, ani pułkiem, ani dywizją, z wyjątkiem krótkich okresów dowodzenia Armią Rezerwową na wiosnę 1920 r., czy też obroną Lwowa w 1939 r. Naczelny Wódz powinien mieć za sobą cały zasób doświadczenia dowódczego od najniższego szczebla do najwyższego8221;.
I tu się zgadzamy.Sam bym chciał widzieć, na jakiej podstawie (bo jakiś akt prawny by się przydał) wojsko niszczyło cerkwie.
Pięć razy wyżej informowałem Szanownych Panów, że uważam te decyzje za złe i ich wykonawców za bezrozumnych.
Tutaj zaś ja (i Darth, jak sądzę) uważam, że nasi decydenci - dla dobra kraju jako takiego, a nie jedynie dominującej narodowości - mogli, a nawet powinni to zrobić inaczej. I tu się z tobą nie zgadzamy.Nie staram się jednak być od nich mądrzejszych, bo przyszło nam żyć w dużo łatwiejszych czasach, niż dwudziestolecie międzywojenne.
??? ... skoro wyznawcy i popi je znajdowali, to chyba nie było aż tak źle. Aktualna sytuacja nie ma tu przełożenia na lata międzywojenne, bo zagęszczenie wyznawców prawosławia na tych terenach spadła niemal do zera po "transferach" z lat czterdziestych.Nawiasem mówiąc zwiedzałem na wakacjach w 2006 r. Lubelszczyznę i - zdaje się w Dołhobyczowie, obok posterunku naszej straży granicznej stoi piękna cerkiew. Imponująca budowla, na wzgórzu, ale dojść się nawet nie da, bo zarośnięta chaszczami, krzewami i Bóg wie jeszcze czym. Może jakby nie padające deszcze to jakoś bym doszedł. I tu powstaje pytanie. Po co cerkiew w miejscowości, w której nie ma prawosławnych? Burzyć nikt nie ma serca, na utrzymanie obiektu nie ma pieniędzy, katolikom nie trzeba, bo kościół mają, i bądź tu mądry - znajdź rozwiązanie. Na Chełmszczyźnie było dużo trudniej je znaleźć...



.jpg)

No chyba i bez prowokacji polskie zolnierze mieli powody by traktowac czerowonoarmiejczew jako wrogow, czy nie?