Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Aktualne oferty pracy za granicą

hmm, roznie patrza.
na rozmowe o kredycie najlepiej od razu przygotuj sobie zaswiadczenie z
tamtego banku, opisujace po krotce jaka byla sytuacja z ta karta i ze
zdarzyla sie jednorazowo, a poza tym to regulaminowo obslugujesz zadluzenie.
koszt niewielki, a bedzies bardziej wiarygodny.
co do kredytu, nie znam dokladnie oferty tych bankow.
pracuje w pekao i na pewno akceptujemy dochody zza granicy. nalezy
przedstawic: aktualna umowe o prace z pracodawca zagranicznym, ostatnie
roczne rozliczenie podatkowe (krajowe lub zagraniczne) oraz opinie z banku
(krajowego lub zagranicznego) w ktorym masz konto, na ktore przekazywane
jest Twoje wynagrodzenie od min 12m-cy

pozdr
raf




| Strutsy odchodza do historii, i to szybko :), przejrzyj aktualne oferty
| pracy, struts to juz rzadkosc, teraz kroluje spring :)

| Wiec raczej odradzalbym interesowanie sie strutsem...strata czasu
Zdziwiłbyś się ile naprawdę dużych projektów działa jeszcze
na struts i u nas i za granicą... Jeden, przy którym obecnie
pracuję, nawet na wersji 1.1. Dużo projektów, które powstawały
np. 5 lat temu działa właśnie w oparciu o struts, bo alternatyw
wtedy praktycznie nie było.


Tego w zadnym wypadku nie kwestionuje, ale piszesz o starych projektach

Teraz są to tak duże projekty, że migracja na cokolwiek innego
trwałaby kilka miesięcy, może nawet lat. Nie zawsze się
taka migracja kalkuluje.


jw. :)

Oczywiście masz rację, że dziś pewnie nikt nie myśli o pisaniu
dużego nowego projektu w Struts,


o to dokladnie mi chodzilo, piszac mojego posta...

Tak więc Struts żyje, ma się dobrze i żyć będzie jeszcze długo,
dlatego warto mimo sędziwego wieku (jak na tą branżę) go znać.


nie znam strutsa, nie zamierzam sie go uczyc, i dobrze mi z tym :)

Pozdrawiam
        Brzezi

==================================================
PS Szukam pracy jako programist Java, najlpiej JEE





| Szukamy ludzi inteligentnych i dlatego wymagamy nieco zaangażowania -
| po drugie co komuś da podanie widełek cenowych jak na rozmowie może
| się okazać, że gość tak kiepski że nawet nie łapie się w dolnej
| granicy.
| Podając tak ograniczoną informację już na starcie zniechęcasz tych, w
| których warto zainwestować.

Bo widocznie nie warto! - jeżeli już na wstępnie nie mają ochoty
zainwestować swój czas by się więcej dowiedzieć.


Ja nie mam czasu na odpowiadanie na bzdurne oferty. Dostaję dziennie
jakieś 2-3 propozycje pracy, czy myślisz, że stać mnie (chociażby
czasowo) na to żeby tak sobie biegać po rozmowach czy wszędzie dzwonić?
Aktualnie jestem w Warszawie, właśnie dzwonili do mnie z Krakowa i co,
mam nie robić nic innego jak tylko biegać po rozmowach żeby na koniec mi
powiedzieli, że płacą grosze, a ja chcę za dużo, bo za tę kasę to mogą
mieć 10 studentów?


Witam,
Wyjezdzam na wakacje 17 lipca, mam telefon na abonament w plusie więc
cena za minute waha się od 4 do 8 zł...
Ostatnio glosno było o tym, ze ceny roamingu maja mocno taniec, wiec
chce kupic karte pre-paid na sam wyjazd. Z tego co do tej pory
znalazlem najlepsza oferta jest w Play: 1zl za minute odebranego
polaczenia + 1zl za sms.

Przeoczyłem coś ? Czy jest aktualnie lepsza oferta ?

Będę dzwonił z krajów europejskich, unia + szwajcaria.

Aha, jak to jest z GPRS'em, jest jakaś szansa na tanie korzystanie za
granicą ?

Pozdrawiam
Kuba



W zwiazku z ostatnio mocno aktualnym tematem pracy za granica, zapytam czy ktos ma jakies doswiadczenie odnosnie pracy w Norwegii?
Z tego co zdazylem sie zorientowac to w tym zaledwie 4 milionowym kraju zbyt duzo ofert nie ma, ale czasami jednak cos sie pojawia, a jedne z najwyzszych zarobkow na swiecie zachecaja do wyjazdu wlasnie w tej rejon Europy.
Interesowaloby mnie praktycznie wszystko poczawszy od rekrutacji po warunki pracy i podejscie pracodawcow do pracownikow spoza Norwegii poslugujacych sie wylacznie j. angielskim.
--
Alex

co do tych referencji to moze z tym byc roznie.
faktycznie zazwyczaj sie je "lyka", ale nie zawsze...

ja jako rekruter wole czasem referencje od kolegow bo to oni zawsze wiedza jaka jest ta dana osoba. prezes to marny kontakt na referencje - najlepiej jesli jest to wasz bezposreni przelozony bo on zna was najlepiej, a do tego czesto bywa kolega.

jezeli prezes da ci marne referencje po 3-4 latach pracy to kazdy zada sobie pytanie "to dlaczego on tak dlugo tam byl?"

a tak troche z innej beczki, gdyz temat jest o pracy w Londynie (ogolnie zagranica).

ja pracuje w Irlandzkiej firmie rekrutacyjnej CPL (jeszcze przez 3 dni w Du(m)bline). Zeby wam troche ulatwic poszukiwania w Irlandii to podpowiem, ze tu wiekszosc ludzi uzywa agencji. Dobrze jest przetrzepac strony internetowe (np. irishjobs.ie recruitireland.ie jobserve.com) i zamiescic swoje CV na monsterze (www.monster.ie).

jesli chcielibyscie zobaczyc jakie nasza agencja ma w tej chwili oferty, to mozecie zerknac na nasza strone www.cpl.ie
lub pisac bezposrenio do jednego z moich kolegow tu na miejscu (prosze o info na priva to podam kontakt).

jesli ktos ma jakies aktualne pytania dotyczace rynku irlandzkiego to niech pyta. moze uda mi sie pomoc.

Pozdrawiam

przegladając strony trafiłam na to ogłoszenie...możliwe,że nie jest już aktualne..zatem mam pytanko-czy oferta pracy jest nadal aktualna?(pracy w tej dziedzinie poszukuje mój chłopak,obecnie przebywajacy za granicą,w ubiegłym roku obronił pracę magisterską,specjalizujac sie we wczesnym średniowieczu...)jeśli jest to możliwe-proszę o info...

Ja mam iPlusa i jak kupowałem to była najlepsza oferta cena/limit, nie wiem jak teraz bo się troche pozmieniało. Jak kupujesz mobilny internet to najbardziej zwracaj uwage na to czy będziesz miał zasięg w miejscu, w którym najczęściej będziesz korzystał i w zakresie jakiego typu transmisji jesteś GPRS/EDGE/itd. np. wiem że w Play możesz wziąść na próbe i jak nie będzie Ci się podobał to poprostu oddajesz po chyba 7 dniach, albo kup karte pre-paid i na niej sprawdz jak intenet smiga. Nie radze za bardzo sugerować się mapkami, zresztą to też pewnie powiedzą Ci w salonie jak bedziesz chciał kupić.

Wystarczy wejść na stronę Playa i sprawdzić mapkę zasięgu. Aktualnie mają jakieś 35% pokrycia populacji kraju. Na pewno net ten nie nadaje się na "wypady za miasto"
Też mi się tak wydawało, ale mój kolega ma Playa i jak jeździ przez pół Polski, tak rzadko kiedy całkowicie traci dostęp do internetu, oni chyba korzystają z nadajników innej sieci poza granicami dużych miast.

Bierz iPlusa i będziesz na pewno zadowolony
Ja bym tak pewnie tego nie polecał, wszystko zależy od zasięgu, u mojego brata to iPlus w ogóle nie działał, ale za to bluconnect Ery ładnie śmigał, lepiej najpierw sprawdzić niż wwalić sie w min. roczną umowę z wk....ym internetem, który co chwila się rozłącza.

A tak ogólnie to bezprzewodowy internet to mogę podsumować jedynie tak, że jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma

Zgadzam sie iz moga ciebie wezwac ale zawsze mozna dogadac sie ze swoim naczelnikiem. Tylko nie mowic ze bedzie sie jezdzilo u konkurencji tylko ze sie pojedzie do pracy za granice na budowe...... i przez 3 miechy ciebie nie bedzie. Co do FPL to realizujemy przewozy w calej polsce i rejon zamieszkanie nie ma az takiego znaczenia. Wiadomo ze jesli nie znasz szlaku bedziesz za 2- giego a zaczynac mozesz wszedzie (kosz podrózy jest zwracany).

Tu wychodzi Polska mentalnosc - jak daje sie konkretne przyklady to i tak zle lepiej uzalac sie dalej na forum? Polak tylko to umie? Ludzie chcecie pracowac czy nie? FPL poszukuje pracownikow wiec o co wam chodzi? Boicie sie ze nie ma tam zadnych ukladow? nie ma zwiazkow zawodowych? ze w firmie jest kolezenska atmosfera i kazdy kazdemu pomoze, doradzi ? Nie pisal bym jakby faktycznie nie bylo pracy dla maszynisty ale fakty sa inne, a jak kto sie nie boi to zapraszam:

aktualne oferty pracy

Wiem ze ciezko podjac decyzje o zmianie pracy ale przeciez mowie o pracy na 60% pensji z PKP a warto chyba dorobic jak ma sie kredyty i rodzine na utrzymaniu.

Dostaliśmy e-maila z nowym kandydatem do czarnej listy. Cytuję:

Witam,ja w sprawie ogłoszenia w gazecie 'Praca i nauka za granicą'.Ogłasza się tam firma Rotthemann z Krakowa,tel:668-607-107.Oferuje pracę w Holandii,oraz wszystkich krajach UE,bardzo dobre zarobki,również bez języka.Ja w maju szukałam pracy dla mnie i dla chłopaka,zadzwoniłam do firmy Rotthemann i pan obiecał,że podpisując z nim umowę w czerwcu będziemy mogli jechać do pracy.Za opłatą 900zł od osoby,my we dwoje więc zapłaciliśmy 1800 za załatwienie pracy.Aktualne oferty pracy dla nas mieliśmy dostać listem poleconym do domu.Dostaliśmy 17 lipca numery telefonów do pracodawców w różnych krajach i w różnych zawodach,dzwoniłam oczywiście,jednak jeden pracodawca nie potrzebuje,drugi nie przyjmuje bez jego języka,trzeci tylko Polaków na stałe mieszkających w Irlandii.Tak więc straciłam dodatkowo na telefony za granicę a pracy jak nie było tak nie ma.Chciałabym ustrzec innych przed zbyt pochopnym podpisywaniem umów,a z tą firmą szczególnie,oferują b.dobre zarobki,bez języka,otrzymają państwo nieaktualne numery telefonów,jak więc można zadzwonić bez języka?i jak może Rotthemann oferować wysokie zarobki,jak nawet nie ma pracy?Oczywiście mogę jeszcze podzwonić i może fuksem uda mi się coś załatwić,ale numer to ja sobie w każdej gazecie znajdę,ale chociaż bym wiedziała co to za oferta i jak z pracodawcą rozmawiać.Na to co piszę posiadam dowody,mam w domu umowy,w których zapłaciliśmy 1900,jak również mam kartkę z numerami telefonów do potencjalnych pracodawców w większości nie w moim zawodzie

Kod: witam!!  nazywam sie darek mam 27lat,aktualnie siedze w polsce, szukam pracy jako pracownik fizyczny (sortowanie ,pakowanie,rozładunek ,zaladunek ), nie interesują mnie agencje pracy zadne, tylko prywatne oferty za godna stawke , niesety nie znam języka, jak co kontakt zemna kairo33@gmail.com bądz  gg 9227892

interesuje mnie holandia,niemcy

www.bankpracy.eu Internetowy Serwis Pracyaktualne oferty pracy w Polsce i za granicą. Baza CV – zarejestruj się i dodaj swoje CV. Profile pracodawców- znajdź nowego pracodawcę. Wzory pism. Praca stała i tymczasowa Biuro Ogłoszeń Prasowych. Kto szuka-ten znajdzie...

Ok. Jest troszkę więcej inforamcji !

Organiatorem targów jest Opolska Wojewódzka Komenda Ochotniczych Hufców Pracy

"Istotą Targów jest zapoznanie młodzieży, osób bezrobotnych i poszukujących pracy z aktualnie dostępnymi ofertami pracy w Brzegu, kraju i za granicą, a także możliwością dalszej nauki.
Opolska Wojewódzka Komenda zapewnia stoisko i obsługę organizacyjną.
Uczestnictwo w Targach Edukacji i Pracy jest bezpłatne."

Poniżej - szczegółowe informacje.


Powiatowy Urząd Pracy i OHP zapraszają wszystkich Maturzystów i osoby dorosle na Targi Pracy, które będą dnia 16 kwietnia 2008 w Sali Stropowej Ratusza w Brzegu w godzinach od 10.00 do 14.30

Na targach będzie można zobaczyć:
- aktualne ofert pracy w kraju i za granica
- oferty edukacyjne placówek oświatowych

Będzie można uczestniczych w poradach indywidualnych oraz w warsztatach z doradcami zawodowymi.

Będą także pracodawcy, z którymi będzie można porozmawiać i więcej sie dowiedzieć o danej ofercie pracy.

Serdecznie wszystkich zapraszam

Pozdrawiam

Fizjoterapeuci i rehabilitanci - praca w Plymouth (UK)
ONTOS - jako agencja pośrednictwa pracy zarejestrowana pod numerami 4824/1a, 4824/1b, 4824/2 oferujemy legalną pracę za granicą oraz życzliwą, kompetentną i bezpłatną obsługę osób poszukujących pracy oraz indywidualne podejście do oczekiwań naszych kandydatów.
STANOWISKA
Praca w domach opieki na terenie Wielkiej Brytanii (opiekunowie, rehabilitanci, fizjoterapeuci i personel pomocniczy). Zatrudnienie na umowę o pracę, nadgodziny. Praca od zaraz na minimum rok. Stawki Ł5,52-14/godz. brutto zależne od kwalifikacji i poziomu znajomości języka angielskiego. Zakwaterowanie zapewnione przez pracodawcę, opłacone ubezpieczenia społeczne, możliwość nauki angielskiego, szkoleń i rozwoju zawodowego.
WYMAGANIA
Dla rehabilitantów i fizjoterapeutów - wymagane doświadczenie zawodowe i dobry angielski, niekaralność, dobry stan zdrowia, doświadczenie zawodowe, umiejętność pracy w grupie i pogodne usposobienie. Możliwość wyjazdu w ciągu 2-4 tyg. na rok.
Prosimy o przesłanie CV ze zdjęciem oraz opis Państwa oczekiwań (lokalizacja, stawka, termin wyjazdu, preferowane stanowisko). Aktualne oferty dla fizjoterapeutów i rehabilitantów - wyłącznie Plymouth (Wielka Brytania).
Kontakt:
ontos@ontos.pl
www.ontos.pl

To co piszesz jest smutne, ale prawdziwe. Smutne jest to że dla ludzi karta
jest kawałkiem plastiku do wyciągania banknotów ze ściany, że ludzie wolą
nosić wór pieniędzy niż kartę, że wolą stać w kolejce do bankomatu i zaraz
potem wydać wybrane pieniądze niż bezpośrednio zapłacić w sklepie kartą, że
dziennikarze telewizji czy radia sieją ferment wokół kart nagłaśniając do
granic absurdu każde nadużycie kartowe (dlaczego nie zawiadamiają z takim
rozgłosem o każdej popełnionej kradzieży gotówki czy o każdym fałszywym
banknocie?). Smutne jest też to, że aby dostać kartę kredytową trzeba się
prawie ze wszystkiego wyspowiadać i podpisać umowę - cyrograf z bankiem.
Jeżeli banki nie zmienią swojego podejścia, to nie wróżę wielkiego rozwoju
rynku kart kredytowych w Polsce, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę
ostatnie zmiany w kodeksie pracy - kartę kredytową będą mogli otrzymać tylko
nieliczni szczęśliwcy, którym szef dał umowę na czas nieokreslony albo osoby
które załapały się na taką umowę przed wejściem w życie noweli kodeksu.
Czekam na kartę kredytową mBanku - od dłuższego już czasu czytamy, że ma być
rewolucyjna. Pożyjemy, zobaczymy...

Pozdrawiam

--
Marek
/- Ekonomia Gnomów Gaciowych:
/- Faza 1: zdobyć gacie
/- Faza 3: Zysk


Czekasz na kartę kredytową mbanku!! A czy zastanowiłeś się ile ten kredyt
będzie Cie kosztował. Jak sobie dobrze policzysz, to na pewno zrezygnujesz.
Kiedys dostałem ofertę od City założenia karty kredytowej. Policzyłem i
oniemiałem. Aktualnej ich oferty nie znam (moze ktoś poda) ale sądzę, że dużo
się nie zmieniło. Poza tym wybieranie gotówki kartą kredytową lub typu charge
jest szaleństwem (np. w Lukasie 3%, min 4,5zł). Trzeba więc miec co najmniej
dwie karty lub trzy karty. a to wszystko kosztuje. Społeczeństwo jest biedne.
Pozdrowienia Tensor1.



Strutsy odchodza do historii, i to szybko :), przejrzyj aktualne oferty
pracy, struts to juz rzadkosc, teraz kroluje spring :)

Wiec raczej odradzalbym interesowanie sie strutsem...strata czasu


Zdziwiłbyś się ile naprawdę dużych projektów działa jeszcze
na struts i u nas i za granicą... Jeden, przy którym obecnie
pracuję, nawet na wersji 1.1. Dużo projektów, które powstawały
np. 5 lat temu działa właśnie w oparciu o struts, bo alternatyw
wtedy praktycznie nie było.

Teraz są to tak duże projekty, że migracja na cokolwiek innego
trwałaby kilka miesięcy, może nawet lat. Nie zawsze się
taka migracja kalkuluje.

Tak więc nie przekreślałbym Strutsa tak pochopnie, bo nie wiadomo
przy czym przyjdzie człowiekowi pracować.

Oczywiście masz rację, że dziś pewnie nikt nie myśli o pisaniu
dużego nowego projektu w Struts, ale dziś ilość lepszych alternatyw
jest przytłaczająca (i wcale nie mam na myśli Spring MVC, które
jest kolejną implementacją wysłużonego już modelu request-response).
Nową jakość daje dopiero JSF i ogólnie komponentowe frameworki,
choć i te mają swoje wady, które wychodzą, jak się trochę z tymi
wynalazkami popracuje.

Tyle że JSF to rok 2004, wersja w pełni używalna (1.2, z nowym EL)
chwilowo jeszcze final draft, więc zanim rynek to wchłonie minie
pewnie jeszcze sporo czasu. A zanim JSF będzie wykorzystywany na
szeroką skalę przy dużych projektach, gdzie nie ma miejsca na
eksperymenty minie jeszcze dłużej...

Tak więc Struts żyje, ma się dobrze i żyć będzie jeszcze długo,
dlatego warto mimo sędziwego wieku (jak na tą branżę) go znać.


Nie bede sie bawił w gierki słowne z osoba ktora usiluje
dokonywac akrobacji logicznych by uzasadnic swoja opinie
nawet nie zapoznajac sie z materialami. Jesli dla ciebie
potwierdzenie.. szkoda pisac..


Ty jesteś z tych, którym prosty tekst sprawia trudność? Oto cytat z Twojego
linka:

"Akceptowane są wszystkie regularne źródła uzyskania dochodów:

umowa o pracę
kontrakty menedżerskie
działalność gospodarczą - wszelkie formy opodatkowania
umowy zlecenia i umowy o dzieło, z tytułu najmu nieruchomości, działy
specjalne produkcji rolnej, emerytury i renty, dywidendy i inne dochody
kapitałowe, także osiągane za granicą "

A to cytat z Twojego poprzedniego linka:

"Oświadczenie o dochodach weryfikowane jest poprzez potwierdzenie faktu
zatrudnienia, obowiązywania odpowiedniego rodzaju umowy lub prowadzenia
działalności gospodarczej.

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, oprócz oświadczenia o osiąganym
dochodzie przedstaw nam swoje oświadczenie o nie zaleganiu wobec ZUS i US

Dodatkowo, trzeba przedstawić:

dokumenty rejestrowe firmy, wraz z Twoim potwierdzeniem, iż dane w nich
zawarte są aktualne. "

Rozumiesz słowo "regularne" oraz zwrot " trzeba przedstawić dokumenty" ?
Rozróżniasz liczenie zdolności kredytowej od udzielenia kredytu, czy to za
duże wyzwanie intelektualne dla Ciebie?

Ten opis wydaje się pasować do sytuacji osoby zadającej pytanie.


Nie, nie pasuje bo trzeba przedstawić kwity, których autor wątku
przedstawiać nie chce.

I nie jest to jedyny przypadek oferowania pozyczki czy kredytu
hipotecznego przez bank do takiej grupy osob. Fakt faktem kwota
do uzyskania w stosunku do wartosci nieruchomosci czy tez
oprocentowanie rzucac na kolana nie bedzie, ale JEST taka
oferta.


Wróć do podstawówki, gdzie uczyli czytać ze zrozumieniem.

PS. Z mojej strony koniec watku.


I słusznie, bo się ośmieszasz.



Co to jest "number crunching"?


Intensywne obliczenia numeryczne.

A wracajac do dyskusji - pozwolicie ze odwroce pytanie:
Do czego sie C/C++ nie nadaje?


Przede wszystkim do operowania na zlozonych strukturach danych i
implementacji operujacych na nich skomplikowanych algorytmow. Nie
nadaje sie tym samym np. do pisania kompilatorow, przetwarzania
tekstow. Statyczny system typow i simulowata (call based) obiektowosc
sprawiaja, ze nie nadaje sie do pisania GUI. Dziurawy system typow
wyklucza go z zastosowan 'mission critical'. Brak odsmiecacza
sprawia, ze nie nadaje sie do budowy duzych systemow.
Mimo to w kazdej z tych dziedzin sie go wykorzystuje...

Btw, kiedys ktos przytoczyl tutaj taki fakt ze w USA (czyli
najwiekszym dostawcy softu) najbardziej poszukiwania sa programisci
piszacy w REX'ie i Cobolu - z czego to wynika?


Z zaszlosci historycznych. W latach 60 i nieco pozniej powstala w
Cobolu cala masa systemow, ktore dzialaja i sa wykorzystywane do
dzis. A sa potrzebni ludzie, ktorzy beda to latac i (na ile sie da)
dostosowywac do aktualnych potrzeb wlascicieli. Wydaje sie, ze sa
najbardziej poszukiwani, bo jest ich malo i ubywa znacznie szybciej,

przykuwaja do tego typu ogloszen oferowane wynagrodzenia...

A i jeszcze jedno na koniec - pojawily sie w tej dyskusji glosy
zachwalacjace jezyki funkcyjne (np. OCaml czy Python). I w zwiazku
z tym mam pytanie - skoro sa one takie dobre i wygodne (jak
wywnioskowalem z wczesniejszych postow to maja wiele zalet ktorych
nie ma C/C++) to dlaczego jakos nie spotyka sie ofert pracy dla
osob znajacych w/w jezyki?


Przyczyn jest bardzo wiele od technicznych, przez ekonomiczne, na
zupelnie pozamerytorycznych skonczywszy. Najistotniejsza jest jedna:
jezyki funkcyjne nie sa stosowane przez przemysl informatyczny bo nie
ma do nich masy niezbednych bibliotek (chocby glupiego parsera XML,
jest jeden dobry - SSAX dla Scheme, jeden przyzwoity dla Erlanga i
jakas nedza dla Haskella i OCamla). A nie ma takich 'przemyslowych'
bibliotek, bo nie ma na nie zapotrzebowania, gdyz tych jezykow nie
uzywa przemysl :)
Serio mowiac to nie dokonca tak wyglada. Nawet w Polsce mamy co
najmniej kilka firm, ktore oficjalnie, lub nieoficjalnie cos tam
tworza w jezykach funkcyjnych (jeden z pracownikow takiej firmy
zabiera glos w tym watku, wiec niech sie przyzna czy nie szukaja
jakiegos FPra :)) Swego czasu ktos szukal przez HRK programistow
znajacych Haskella. Za granica jest tego nieco wiecej...


39. Czy planowane są jakieś zmiany w funkcjonowaniu PUP, który ma nieaktualne i mało atrakcyjne oferty pracy dla bezrobotnych i absolwentów, a także jest mało przyjazny dla zakładających działalność gospodarczą.

40.Czy miasto wspiera jakoś różnego rodzaju stowarzyszenia i organizację pozarządowe, działające na pożytek mieszkańców miasta i regionu?

41. Co robi miasto by zatrzymać młodych wykształconych ludzi którzy wyjeżdżają do Anglii, Irlandii czy większych miast w Polsce jak Wrocław, czy Kraków. Czy stwarza odpowiednie warunki mieszkaniowe, miejsca pracy, ulgi dla zakładających działalność gospodarczą?

Takie byly pytania....odciaze UM i na najsmieszniejsze sam odpowiem

39. Oferty sa malo atyrakcyjne bo miejsc pracy atrakcyjnych u nas brak , bezrobotni sa leniwi , absolwenci , o ile ukonczyli dobra uczelnie , niestety zmykaja stad , ci co pokonczyli byle co, np. Humanitas , maja duzy problem.

40.A jak by miasto mialo wspierac takie organizacje? Górski ma im odpalac kase to one wtedy łaskawie zaczną dzialac , czy tez moze ma wspierac od drugiej strony , duchowo , ma sluzyc dobra rada wsparciem , poklepac po plecach gdy ktorys z dzialaczy ma zły nastrój?

41. Mam pomysł żeby nasi do Londynu nie wyjeżdzali. Niech UM ogłosi przez aklamację , że od jutra Sosnowiec jest centrum gospodarczym Europy ,wtedy nie wyjada.

Padło jeszcze potem pytanie co zrobic z placem papieskim. Proponuje na srodku zrobic ogromny klomb z czerwonymi goździkami zaś w wśrodku ułożyc napis KOHANEMU PAPIERZOWI , RODACY.


Ale jesteś dowciapny.
Dla mnie te pytania takie zabawne nie są. PUP funkcjonuję fatalnie, stowarzyszenia mają ogromny problem aby pozyskać jakąś pomoc z UM, co do wyjazdu młodych na zachód to pytanie jest ogólne ale sam widzisz jak jest. Niektóre miasta w Polsce robią z większym lub mniejszym skutkiem różne akcje w celu zatrzymania lub ściągniącia Młodych wykształconych ludzi, którzy wyjechali za granicę zarabiac pieniądze.

Sądze, że długo Cię nie było w Sosnowcu, bo raczej chyba kiepsko znasz realia naszego miasta.

Karol Piotrowski wrócił do toruńskiego klubu. Z kolei karierę kończy Robert Fraszko. Trwają rozmowy z obcokrajowcami.

TKH powoli kompletuje kadrę na przyszły sezon. Kilkanaście dni temu nowy kontrakt podpisał Rafał Cychowski, który związał się z klubem na kolejne dwa sezony. Roczną umowę podpisał Tomasz Koszarek. - Nasze rozmowy trochę trwały, ale to zupełnie normalne - mówi zawodnik. - Doszliśmy do kompromisu i zostaję w Toruniu, gdzie mi się zresztą bardzo podoba.

Nowy bramkarz?
Na "stare śmieci” wraca Karol Piotrowski. Niespełna 25-letni obrońca spędził poprzedni sezon w JKH Jastrzębie, z którym awansował do ekstraklasy. - Już praktycznie w trakcie sezonu dostawałem sygnały z TKH - przyznaje Piotrowski. - Po zakończeniu rozgrywek przyjechałem do swojego miasta i odbyłem bardzo konkretną rozmowę z działaczami. Liczyłem się z tym, że będę musiał kiedyś wrócić do Torunia. Zresztą otrzymałem lepszą ofertę pod względem finansowym. Podpisałem roczny kontrakt.

Innym nowym nabytkiem może okazać się bramkarz Paweł Jakubowski. - Sprawa jest otwarta - mówi aktualny mistrz Polski z zespołem Cracovii. - Nie chce jednak wypowiadać się na razie na ten temat.

Zrezygnował z hokeja, wybrał pracę
Trwają rozmowy z obcokrajowcami. Klub jest zainteresowany zatrzymaniem Mojmira Musila i Zoltana Kubata, ale będzie to również zależne od ich wymagań finansowych.

Definitywnie z hokejem ma natomiast rozstać się Robert Fraszko. - Można już powiedzieć, że zakończyłem karierę - twierdzi. - Dostałem propozycję pracy w serwisie maszyn budowlanych i zdecydowałem się ją przyjąć.

www.pomorska.pl

Chcielismy wzmocenien (uzupelnien ?) no to moze sie doczekamy tylko ze nie o to nam chodzilo. Zagraniczni Musil i Kubat czyli z Mrówy rezygnują. Nasz kapitan wybral prace, pewnie zagranica i ja mu sie nie dziwie

..Brana będzie pod uwagę oferowana cena, wielkość zakupu i dotychczasowa rzetelność w terminach zapłaty za dostar­czony surowiec drzewny. Przeprowadzana będzie przy użyciu aplikacji informatycznej trzystopniowa procedura rozpa­trywania ofert, w której nastę­puje redukcja drewna potrzeb­nego na poszczególne kierunki zakupu, tym mniejsza, im więk­szą ocenę otrzyma dana oferta zakupu. Stosowany będzie tzw. przy­pis drewna do nabywców prze­mysłowych, jeżeli po redukcji w danym okresie pojawi się drewno wolne, nieposiadające aktualnie nabywcy.."

Prosze Państwa i niech ktoś mnie przekona że w sytuacji niedoboru surowca najwazniejszym czynnikiem nie będzie cena proponowana przez odbiorcę? Bo jak zaproponuje cenę (i to na poczatku roku będzie musiał przewidziec zachowanie rynku do końca roku bo tylko jeden raz może skalkulowac po jakiej cenie opłacało mu sie będzie od LP drewno kupować) za niską, zostanie jego oferta odrzucona i ewentualnie otrzyma owe przyrzeczenie surowcowe. Jednak w sytuacji kiedy nadwyżki drewna na rynku to bzdura za bardzo bym na nie nie liczył Co zrobi przedsiębiorca? ....da wyższą cenę nawet ryzykując plajtę bo on musi drewno kupić by wogóle coś produkować. Ponieważ ryzyko jest w takim systemie spore część wogóle do przetargów nie stanie i zacznie intensywnie na stałe szukać drewna za granicą To oczywiście dywagacje ale możliwy jest też scenariusz że np LP owszem zhandlują po lepszych cenach swój surowiec w 60% ale pozostałe 40% zostanie w lesie co per saldo da spore straty w porównaniu z (owszem kulawym i do poprawy) systemem obecnym Ale OK może stanie sie cud i to zaskoczy podwyżki cen surowca są jednak w tym systemie po po prostu nieuchronne i proszę bardzo mnie przekonać że sie mylę A kolejne podwyżki cen surowca będą skutkować rosnącym importem już tańszego drewna zza zagranicy. Zostają koszty transportu ktoś powie ......ale za to odbiorcy drewna zyskują pewność to że jak dziś zamówią konkretne drewno i zapłacą za nie to ono zaraz przyjedzie. W ciągle zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej możliwość dokonywania szybkich zakupów w danym momencie to skarb ......a nowy system oferowany przez LP jakoś ma to w d..

Podobnie jak w trakcie poprzednich dwóch edycji Międzynarodowych Medycznych Dni Kariery do udziału zaprosiliśmy pracodawców z Polski i zagranicy jak również firmy rekrutacyjne z ofertami pracy w niemalże całej Europie a także na Bliskim i Dalekim Wschodzie a także w Kanadzie. Już wkrótce zapraszamy do zapoznania z ofertą pracodawców.

Medyczne Dni Kariery to nie tylko sposobność do bezpośrednich spotkań z pracodawcami i zapoznania się z konkretnymi ofertami i warunkami pracy.

To także bogaty wybór bezpłatnych wykładów, seminariów i warsztatów obejmujących takie zagadnienia jak:

Możliwości odbywania stażu podyplomowego zagranicą
Założenia oraz warunki programu rezydentur w USA
Procedury rejestracyjne i możliwości zatrudnienia w takich krajach jak Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy, Szwecja, Dania, Hiszpania, Kanada i inne
Charakterystyka branży pracy tymczasowej w Wielkiej Brytanii - Locum Jobs
Resident Medical Oficer - nowe możliwości zatrudnienia dla lekarzy w Wielkiej Brytanii
Scieżka odbywania specjalizacji na terenie Niemiec
CV & Interviewing Skills - Sztuka autoprezentacji
Jak się uczyć języka angielskiego medycznego - poradnik
Wymowa Brytyjska dla wymagających - klucz do sukcesu w sprawnym posługiwaniu się angielskim medycznym>

i wiele innych

Przewidujemy także sesje on-line z udziałem lekarzy już kontynuujących swoją karierę zagranicą. Ta formuła spotkania umożliwia uzyskanie najbardziej aktualnych informacji z „pierwszej ręki”

Wstęp na wszystkie wykłady, seminaria i warsztaty dla uczestników III Międzynarodowych Medycznych Dni Kariery jest bezpłatny. Warunkiem jest wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa i dokonanie rezerwacji na stronie internetowej. Po zakończeniu rejestracji (na 3 dni przed terminem rozpoczęcia danej Imprezy) w przypadku wolnych miejsc zgłoszenia dokonać będzie można bezpośrednio w Recepcji Targów.

Zakres oferty tematycznej dotyczącej prezentowanych wykładów i seminariów w poszczególnych miejscowościach może się różnić. Szczegółowy rozkład prezentacji jak również możliwość rejestracji on-line zostaną udostępnione 15 III 2008. .

Witam!

Mój znajomy ma telefon w taryfie dla firm Plusa. Na jego numerze umowa się kończy. Nie chce jej przedłużać, bo ma dobry telefon i chce mieć numer na kartę. Bardzo zależy mu na tym numerze, który ma od wielu lat w Plusie (oferty biznesowe). NIestety przejście z jego taryfy biznesowej (niewiem konkretnie jakiej, ale jakiejś chyba starszej od Biznesklasy) na ofertę na kartę Simplus jest niemożliwe (to jakaś wielka kpina ze strony Plusa w stosunku do dobrego klienta z wysokimi rachunkami i długim stażem w sieci, ale nieważne). Koledze bardzo zależy, aby zachować swój numer (możę nawet za to zapłacić). NUMER TO ABSOLUTNY PRIORYTET. Nawet nie ważne dla niego jest w jakiej będzi sieci.

Osoba ta dzwoni +- tyle samo do wszystkich polskich sieci. Kilka groszy w jedną lub drugą stronę nie robi dla niego różnicy, ważna jest wygoda korzystania z telefonu. Nie będzie się bawił w pakiety obniżające koszty połączeń i SMSów.

Co mu zaproponujecie (jaki pre-paid)?
Ja zaproponowałem mu Nowe Orange Go, ponieważ ma dość konkurencyjną stawkę do Ery, Plusa i na stacjonarne - 60 gr i jeszcze tańsze minuty i SMSy do Orange (w zależności od wysokości doładowania). Ważniejszym jednak powodem była wzorowa (w mojej opinii) kontrola kosztów. Sam miałem Orange Go i wiem, że od razu po każdym SMSie, każdym połączniu głosowym i połączeniu GPRS miałem pod *500 aktualny stan konta. Nie trzeba było wyłączać i włączać telefonu, ani czekać aż "Ściągnie Ci kasę" (jak to jest niestety w Simplusie, SS, TakTak, Heyah). Dodatkową wielką zaletą jest MultiBox (osoba przebywa dużo za granicą)
Jak jest z przeniesieniem numeru z Plusa Dla Biznesu do Nowego Orange Go (ile kosztuje, ile trwa, co trzeba zrobić)?

Jak macie inne propozycje to oczywiście proszę napisać.

Pan Tomasz znalazł atrakcyjną ofertę pracy na budowie we Włoszech. Zadzwonił i pojechał. W ciemno. W konsekwencji został bez pieniędzy, w obcym kraju. Oszukali go inni Polacy.

Ogłoszenie w gazecie. Praca we Włoszech, dobre zarobki i zakwaterowanie. Szybka decyzja i wyjazd. Dopiero później okazuje się, że decyzja była za szybka i niestety nieprzemyślana.

- Zadzwoniłem raz, drugi, ogłoszenie było aktualne, praca od zaraz. Dojazd na koszt własny, zapewnili zakwaterowanie, pralkę, lodówkę. Zarobki dla fachowca 60 euro dniówki, dla pomocnika 35 euro - opowiada Tomasz Adamik, który wyjechał do pracy do Włoch.

- Najpierw sprowadza się pracowników na dwa tygodnie próby, potem się ustala stawkę, a oni i tak nie dostają potem pieniędzy - mówi Gerard Pokruszyński, konsul RP we włoskiej Katanii. - Absolutnie odradzam. Wszystkie agencje mają zezwolenia, certyfikaty. Nie ukrywają swoich danych ani w prasie, ani w Internecie. Natomiast telefon komórkowy można otworzyć i zamknąć - mówi Lidia Król z serwisu internetowego Jobs.pl.

To, co pan Tomasz zastał na miejscu, można nazwać krótko: koszmar, brud i warunki nie do zamieszkania.

- Po kilku tygodniach zaczęły się wyjazdy ludzi, którzy dopytywali się o zaległe pieniądze. Jak ktoś był bardzo nachalny, to następnego dnia wyjeżdżał. Zawożony był na dworzec autobusowy - opowiada Tomasz Adamik. Pan Tomasz i inni poszkodowani pracowali przy budowach domków jednorodzinnych. Ich szefem był Polak - Grzegorz S. On miał im wypłacać pieniądze. Nie wypłacał. Próbowaliśmy skontaktować się z polskim szefem pracowników - Grzegorzem S. Niestety, od kilku dni jego telefon nie odpowiada.

Mężczyźni poprosili o pomoc konsula. Chcieli wracać do Polski, ale wcześniej upomnieli się u polskiego szefa o pieniądze. Interwencja konsula i włoskiej policji pomogła. Mężczyźni odzyskali część pieniędzy, ale nie wszystkie. Konsul pomógł również w powrocie do Polski.

- Powinienem zarobić 2 tysiące euro. Brakuje mi 800 euro - mówi Tomasz Adamik.

Mężczyzna szuka pracy. W Polsce. Do wyjazdów za granicę jest zrażony.*
http://interwencja.interi...ews?inf=1274390

Mam ostatnio sporom depresje.
Zastanawiałem sie z żoną nad wyjazdem z kraju w poszukiwaniu wiekszej kasy jak kazdy.
Aktualnie pracuje jako kierownik zakladu który zajmuje sie obróbką stali i spawaniem wszelkiego rodzaju konstrukcji.
Czyli można powiedzieć ze mam ciepłą posadke zaq biurkiem.
W moim aktualnym zawodzie napewno nie dostane pracy za granicą i nawet na to nie licze a to dlatego ze mam tylko szkołe srednią i mój angielski jest za słaby zeby sprawnie operować nim w biurze.
A wiec szukam pracy jako spawacz mam uprawnienia i kwalifikacje byłem kiedyś spawaczem kilka lat puzniej brygadzistą spawalni i tak dalej.
Wysłalem CV i zgłosiła sie pani z ofertą z firmy:
WPS TechnikalService
www.wpsinfo.nl
dzial d/s technicznych
www.Flexipool.nl
dzial centrala glownma
- sprawy personalne 0031481372676

Zaproponowała mi 8,50eur na godzine netto.
Powiem szczeze ze obiecalem sobie ze ponizej 9eur netto nie wyjade
no i mam troche mieszane uczucia bo wolabym sie zatrudnic bezposrednio u jakiegos pracodawcy a nie w agencji.
W rozmowie telefonicznej potwierdzilem cheć wyjazdu i troche mnie zdziwiło ze zadnej umowy przedwstepnej nie chciale zemna podpisywac.

Bardzo was prosze pomuzcie mi troche i napiszcie czy znacie tą firme czy jest OK no i czy warto wyjezdzac za te pieniadze. Nie orientuje sie ile potrzebowalbym na zycie czy 200eur miesiecznie wystarcza na rzycie czy o wiele za malo a na moje oko 400euro ale to takie gdybanie.
W kazdym bąc razie licze na nadgodziny.
Moze ktoś z was powie jaki Holendzy maja stosunek do pracowania po 12gozin. Dotyczy przemyslu stalowego.

emigranci drodzy, napiszcie mi prosze z jakich stron / forów internetowych korzystaliście, szukając informacji i przygotowując się do wyjazdu?


Ja czytałam dwutygodniki o pracy za granicą (bardzo pożyteczne, choć jak się okazało już na miejscu, nie wszystkie informacje były aktualne):

http://www.pracainauka.pl/
http://www.pracaizycie.pl/

Okazyjnie, ale już raczej po przyjeździe, ze względu na nowe wiadomości i oferty pracy, też te:

http://www.mojawyspa.co.uk/
http://londynek.net/
http://wielkabrytania.org
http://www.goniec.com
http://www.polishexpress.co.uk
http://www.cooltura.co.uk
http://www.dziennikpolski.co.uk/
http://www.gbritain.net

Wpadły mi właśnie w oko też te portale, nie znałam ich wcześniej, ale wydają się mieć sporo istotnych informacji:

http://miecio.pl
http://www.infolinia.org

Jak poszperać, to podobnych stron jest mnóstwo, Polonia w prawie każdym większym mieście też ma swoje fora.

To się też bardzo może przydać:
http://www.polishconsulate.co.uk

Słownik medyczny polsko-angielski:
http://bioling.com/pl/slownik.php

... no i zawsze też można spytać niżej podpisaną. Jeśli tylko nie pracuję danego dnia, jestem na necie.

2008-02-20

Inwestycje w parku przemysłowym Źródła-Błonie

W związku z dynamicznym rozwojem aglomeracji wrocławskiej istnieje bardzo duże zainteresowanie terenami przemysłowymi w Gminie Miękinia, a szczególnie w rejonie Parku Przemysłowego Źródła – Błonie. Powierzchnia kompleksu wynosi ok. 125 ha, z czego część jest już w posiadaniu prywatnych inwestorów.

Park usytuowany jest w odległości 8 km od granic Wrocławia i 15 km od jego centrum, w bezpośrednim sąsiedztwie drogi krajowej nr 94. W Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego tereny te przeznaczone zostały jako obszary przemysłowe z szeroko określoną funkcją dla podmiotów prowadzących różnorodną działalność gospodarczą, a mianowicie: zabudowa produkcyjna, bazy, magazyny, usługi czy handel. Na terenie parku działa obecnie kilkadziesiąt firm. Zainwestowała tu już między innymi Spółka „Harper”-(produkcja i specjalistyczna obróbka szkła i luster do mebli), IGM of Poland”(przerób i sprzedaż materiałów kamieniarskich), „ODRA-TRANS SPEDYCJA” - transport ciężarowy i spedycja celna),'TECHCOM” (sprzęt komputerowy) oraz „KUC” (maszyny rolnicze).

Aktualna oferta inwestycyjna obejmuje następujące tereny:
- niezabudowana działka nr 24/46, obręb Błonie, o powierzchni 2,8496 ha
- niezabudowana działka nr 24/53, obręb Błonie, o powierzchni 2,3679 ha
- niezabudowana działka nr 24/54, obręb Błonie, o powierzchni 1,1389 ha
- niezabudowana działka nr 148/4, obręb Błonie, o powierzchni 0,5700 ha
- niezabudowana działka nr 148/6, obręb Błonie, o powierzchni 0,5551 ha
- niezabudowana działka nr 148/7, obręb Błonie, o powierzchni 0,5551 ha
- niezabudowana działka nr 148/8, obręb Błonie, o powierzchni 1,7704 ha
- niezabudowana działka nr 148/9, obręb Błonie, o powierzchni 1,9540 ha

Niedługo w strefie aktywności gospodarczej powstanie droga komunikująca tereny przemysłowe z drogą powiatową i krajową (94). Planowana jest również modernizacja drogi powiatowej Błonie -Miękinia. Gmina Miękinia zwróciła się także do Telefonii Dialog S.A. z prośbą o przeprowadzenie prac inwestycyjnych zapewniających infrastrukturę techniczną dla firm zlokalizowanych na terenie Parku Przemysłowego.

http://www.miekinia.pl

Bezrobocie w lipcu 2007 spadło

07.08.2007, 01:20

Bezrobocie w lipcu 2007 spadłoStopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w lipcu 2007 roku 12,2 proc. i w porównaniu do czerwca spadła o 0,2 punktu procentowego - podał w komunikacie resort pracy. Spadek stopy bezrobocia - w granicach od 0,5 do 0,1 punktu - odnotowano w 15 województwach.

Liczba bezrobotnych w końcu lipca 2007 wyniosła 1 mln 855,6 tys. osób i w porównaniu do końca czerwca 2007 r. spadła o 39,4 tys. osób (2,1 proc.). Od początku roku liczba bezrobotnych spadła o 453,7 tys. osób, czyli o 19,7 proc.

W okresie styczeń-lipiec roku ubiegłego spadek bezrobocia wyniósł 329,6 tys. osób (11,9 proc.), był zatem słabszy. Spadek odnotowany w lipcu 2007 roku był większy niż odnotowany w 2005 i 2004 roku. Natomiast w końcu lipca 2006 roku spadek bezrobocia w porównaniu do czerwca 2006 był nieco silniejszy niż odnotowany obecnie i wyniósł 44,2 tys. osób, natomiast tempo spadku było słabsze - 1,8 proc. (wobec aktualnych 2,1 proc.).

Względny (procentowy) spadek liczby bezrobotnych odnotowano w 15 województwach, przy czym najsilniejszy w województwie dolnośląskim - o 3,3 proc. (o 4,7 tys. osób), pomorskim - 3,3 proc. (o 3,4 tys. osób).

Według resortu pracy spadek bezrobocia w lipcu należy uznać za korzystny, biorąc pod uwagę, że w tym okresie rozpoczyna się wzmożona rejestracja osób kończących szkoły. Silniejszy spadek bezrobocia odnotowano wśród mężczyzn.

W lipcu 2006 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 99,6 tys. ofert pracy (o 5,5 tys. mniej niż w czerwcu 2006 r.).

http://www.egospodarka.pl/23908,Bezrobo ... ,39,1.html

Spada bezrobocie

Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w lipcu 2007 roku 12,2 proc. i w porównaniu do czerwca spadła o 0,2 punktu procentowego. Spadek stopy bezrobocia - w granicach od 0,5 do 0,1 punktu - odnotowano w 15 województwach.

Liczba bezrobotnych w końcu lipca 2007 wyniosła 1 855,6 tys. osób (na podstawie meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy) i w porównaniu do końca czerwca 2007 r. spadła o 39,4 tys. osób (2,1 proc.). Od początku roku liczba bezrobotnych spadła o 453,7 tys. osób, tj. o 19,7 proc.

W okresie styczeń-lipiec roku ubiegłego spadek bezrobocia wyniósł 329,6 tys. osób (11,9 proc.), był zatem słabszy. Spadek odnotowany w lipcu 2007 roku był większy niż odnotowany w 2005 i 2004 roku, kiedy to bezrobocie obniżyło się odpowiednio:

• w końcu lipca 2005 roku o 18,4 tys. osób (0,7 proc.);
• w końcu lipca 2004 roku o 28,8 tys. osób (0,9 proc.).
Natomiast w końcu lipca 2006 roku spadek bezrobocia w porównaniu do czerwca 2006 był nieco silniejszy niż odnotowany obecnie i wyniósł 44,2 tys. osób, natomiast tempo spadku było słabsze – 1,8 proc. (wobec aktualnych 2,1 proc.).

Względny (procentowy) spadek liczby bezrobotnych odnotowano w 15 województwach, przy czym najsilniejszy w województwie:
• dolnośląskim – o 3,3 proc. (o 4,7 tys. osób);
• pomorskim – 3,3 proc. (o 3,4 tys. osób).

Spadek bezrobocia w lipcu br. należy uznać za korzystny, biorąc pod uwagę, że w tym okresie rozpoczyna się wzmożona rejestracja osób kończących szkoły. Silniejszy spadek bezrobocia odnotowano wśród mężczyzn (o3,3 proc., dla porównania wśród kobiet – o 1,2 proc.).

Liczba ofert pracy zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy w lipcu 2007 r. wyniosła 104,8 tys. i w porównaniu do czerwca 2007 r. spadła o 12,2 tys.

W lipcu 2006 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 99,6 tys. ofert pracy (o 5,5 tys. mniej niż w czerwcu 2006 r.).

Spadek liczby ofert pracy odnotowano w 10-ciu województwach, przy czym najsilniejszy (względny) w województwie:

• mazowieckim – o 30,8 proc (o 4,4 tys. ofert);
• pomorskim – o 23,4 proc. (o 2,2 oferty).

W okresie styczeń - lipiec 2007 roku do urzędów pracy zostało zgłoszonych 771,1 tys. ofert pracy, czyli o 109 tys. więcej w porównaniu do analogicznego okresu 2006 roku (662,1 tys. ofert).

W okresie od 2003 roku, lipiec 2007 r. charakteryzuje się najniższym natężeniem bezrobocia:
• w lipcu 2006 – stopa bezrobocia wyniosła 15,7 proc.;
• w lipcu 2005 – 17,9 proc;
• w lipcu 2004 – 19,3 proc.

Źródło: http://www.mps.gov.pl

Oferty pracy za granicami Polski - nieaktualne...


(...)

fakt - tutaj może trochę przesadzili, choć ... będzie dalej o tym


Wiesz, ten post to tak ogolnie byl, a nie konkretnie jako zarzuty wobec
tej firmy. Po prostu wiekszosc firm dziala schematycznie, w coraz
wiekszej ilosci ofert o prace jako atut widze 'umowa o prace', szok...
no tak, ale skoro teraz tak popularne jest omijanie wszelkich obciazen
poprzez zatrudnianie na umowe zlecenie / o dzielo pelnoetatowych
pracownikow to juz w sumie nic nie dziwi.

co do szkoleń to nie przesadzaj. jeżeli firma ma 1000 Klientów to sorry,
ale o nie mówimy o miedzynarodowej korporacji (ani o budżetówce, co już
było stwierdzone).
mówimy o małej firmie


(...)

Zdaje sobie sprawe, ze 1000 klientow to nie jest duza firma, ale jako
mala jej bym raczej nie okreslil. Zreszta znow nie stawiam zarzutow pod
konkretnie te ogloszenie, tylko ogolnie. Swoja droga, u mnie lokalnie
jest kilku takich ISP 1000 - 2500 userow, sa to juz calkiem powazni
'gracze', a jak wyglada zatrudnienie... ano, biuro + 2-3 pracownikow od
wystawiania faktur, odbierania telefonow (pracuja na etat, zarabiaja ok
1,5k pln), 1-3 administratorow (zazwyczaj 1 glowny + pomocnicy, etaty,
zarobki w granicy 2-3k pln), ekipa do biegania po ludziach i
majstrowania przy komputerach (kilka osob, umowy zlecenia, zarobkow nie
znam), ekipa od kabli (ilosc zalezna od aktualnego zapotrzebowania,
wszyscy na umowe zlecenie / o dzielo) i na koncu wlasciciele firmy,
zazwyczaj 2-3 osoby, ktorych sie nigdy nie widzi, zarobki 20k pln /m-c.
Nie zebym mial za zle wlascicielom, ze maja czesto x10 tyle co
administratorzy, generalnie mialem okazje poznac temat blizej z roznych
perspektyw i powiem jedno - w znacznej wiekszosci przypadkow
/przynajmniej lokalnie u nas w miescie/ praca u ISP to kompletne dno.
Nie chodzi tu tylko o zarobki, ale o zerowe mozliwosci rozwoju... oj
sorry, rozwijac sie mozesz we wlasnym zakresie po godzinach pracy. W
chwili obecnej ja, majac 21 lat, rozwazam coraz powazniej opcje
bezplatnych praktych (przynajmniej na okres 2-3 miesiecy) w firmie
pokroju TP S.A., Netia etc. bo to u nas w okolicy jedyna szansa obejrzec
z bliska sprzet high-endowy, a nie cos co bylo w powszechnym uzytku
kilka lat wstecz. Tak na dobra sprawe... ktora powazna firma przyjmie
administratora 'wychowanego' na PC-tach? Ktos powie CCNA, ok.. cena do
przejscia, ale po co? W wiekszosci szkol gdzie prowadza kursy sprzet
jest stary, a nowego uczy sie na emulatorach...

Ok, starczy tych moich wywodow, mam nadzieje, ze w innych czesciach
Polski praca u sredniej wielkosci ISP wyglada nieco inaczej niz to co
mam okazje ogladac tutaj.

firmowy telefon i laptop sądzę w takiej branży jest jak najbardziej na
miejscu. Cały czas jednak pamiętamy, ze to "mała" firma.


Uogolniajac, moim zdaniem firma pokroju ISP z 1000 klientow w polskich
warunkach to nie jest mala firma. Oczywiscie mozesz powiedziec, ze w USA
srednia firma to taka, ktora zatrudnia 1000 pracownikow i bedziesz mial
racje, jednak skupmy sie na naszym kraju ;)

Tutaj się znowu nie zgodzę. Na liście .praca jest taki śmietnik,


pl.praca.oferowana jest grupa moderowana, na ktora, zeby wyslac posta
trzeba spelnic szereg wymagan... odfiltruj tylko posty dot. pracy dla
nauczycieli i nie ma zadnego smietnika.

fachowców. Sądzę, że danie ogłoszenia (pradopodobnie) jednorazowo mieści
się w granicach dobrego tonu ...


Gdyby to bylo dozwolone pojawilo by sie z czasem coraz wiecej chetnych,
poza tym odpowiedni zapisek (dot. zezwolenia na takie posty) znalazlbys
w opisie grupy drugiej strony... po co by wtedy nam byla grupa pl.praca.oferowana,
jesli ogloszenia moznaby wysylac na grupy tematyczne?

Ok, mysle, ze mozemy powoli dazyc do EOT...


W zwiazku z ostatnio mocno aktualnym tematem pracy za granica, zapytam czy ktos ma jakies doswiadczenie odnosnie pracy w Norwegii?
Z tego co zdazylem sie zorientowac to w tym zaledwie 4 milionowym kraju zbyt duzo ofert nie ma, ale czasami jednak cos sie pojawia, a jedne z najwyzszych zarobkow na swiecie zachecaja do wyjazdu wlasnie w tej rejon Europy.
Interesowaloby mnie praktycznie wszystko poczawszy od rekrutacji po warunki pracy i podejscie pracodawcow do pracownikow spoza Norwegii poslugujacych sie wylacznie j. angielskim.
--
Alex

Witaj
Byłem kilka razy w Norwegii, raczej turystyczniew Oslo bo siostra tam siedzi już 12 lat, ale w 2000 roku miałem 2 tygodniową pracę w branży IT. Wtedy sprzęt Cisco konfigurowałem za pomocą angielskich manuali itp. Potrzebowali kompletnej reinstalacji 3 jednostek serwerowych głównie Linux oraz FreeBSD (wymiana sprzętu) oraz prostą konfigurację trzech przełączników i jednego routera Cisco. Do tego doszło dużo wymyślonych rzeczy na poczekaniu itp. ogólnie 100h pracy płatne wtedy po 350 koron/h - to wszystko załatwione przez znajomego znajomych siostry. Dla nich to było na te czasy mega atrakcyjne. Dla mnie 19 latka z 2 letnim doświadczeniem w sieciach to był świetny zarobek i pamiętam to do dziś no a przede wszystkim doświadczenie. Niestety kontakt mi się urwał, bo firmę kupiły linie lotnicze Braathens i ogólnie były czary mary a szkoda. Wtedy stawka godzinowa inżyniera Cisco CCNP oscylowała w granicach 800 koron/h i to była normalna cena (mała firma). Ludzie mili, dużo przerw w pracy, żarcie w lodówkach firmowych i takie tam pierdoły. Jeżeli chodzi o rozmowę o wynagrodzeniu: ustalana indywidualnie z tobą, nie ma rozmowy z kolegami o kasie bo się obrażają i uważają to za nieetyczne (czytałem posta na tym forum kiedyś i zgadzam się w 100% z tym, że nie powinny być te tematy poruszane - nie to co w PL, tylko o tym się mówi ). Wymagają: język (Angielski wystarczy ale musi być fluent, Norweski podstawy), zawsze patrzą na wykształcenie i kursy, certyfikaty, papierki. O bonusach typu samochód można raczej zapomnieć, komunikacja jest niezła przynajmniej w Oslo, więc nie jest potrzebny. Premie chętnie rozdają jak widzą, że się przykładasz do pracy. Okres próbny - zazwyczaj 2-3 miesiące. Jak już Cię sprawdzą, to umowa o pracę. Wybór w ofertach - średni. Ale jak szukasz, to Oslo lub Bergen ewentualnie Trondheim bo gdzie indziej to popadniesz w depresję. Plusy: świetna kasa terminowo wypłacana , bogaty kraj, nie marudzą że drogo, szanują Cię za przykładanie się do pracy, miła atmosfera, kultura wśród kierowców, tanie bilety lotnicze Norwegian, (KRK, WAW), ładny kraj, mało ludzi, porządek i spokój (aczkolwiek ostatnio to dużo Polaków się kręci pseudo firmy zakładają, powyklejane samochody jak choinki), blisko do PL, wady: drogie życie (w zasadzie to RTV AGD 20% droższe niż w PL, samochody podobnie, wynajem mieszkań około 4000 koron można już fajne wynająć, najdroższe to komunikacja, restauracje i jedzenie w sklepach, najgorsze jest to, że drogie i mi nie smakuje, paliwo podobnie jak w PL (może koło 10 koron/L=~4,5-5zl zależy od kursu), mało atrakcyjne kobiety, nie kupisz piwa ani % po 19, ciemność w zimie, czasem dziwne myślenie Norwegów, [wycięte], duże podatki. Odnośnie podejścia pracodawców - w Norwegii często mówią, że Skandynawia przegrała bitwę o fachowców z PL i gorzko tego żałują (po prostu wszyscy wyjechali na wyspy). Są mili i sympatyczni i normalni - inwestują w pracownika - wysyłają na kursy i szkolenia. Jeżeli będziesz zatrudniony i będą Cię potrzebowali i staniesz się niezbędny - masz szansę na dużą kasę. Pomagają w sprawach papierkowych, nie ma problemu ze ściągnięciem żony, dziecka. Nawet dla dziecka Państwo organizuje kursy językowe (osobny nauczyciel PL - NO), aby mogło się "oswoić" z nowymi kolegami z przedszkola. Sorki a odgrzewany post, ale dziś się zarejestrowałem i klikam aby ci paru rad udzielić. Masz pytania pisz. Pozdrawiam

//edit: wyciety rasistowski komentarz

Nie zanosi się na większą rewolucję w składzie aktualnych mistrzów Polski, drużyny Wojasa Podhale. Jak zapowiedzieli nowotarscy działacze, zespół ma opierać się na zawodnikach którzy w minionym sezonie wywalczyli mistrzostwo kraju.
Rozmowy na temat nowych kontraktów, prowadzi z zawodnikami, kandydat na nowego prezesa klubu, obecnie pełniący funkcję pełnomocnika Wiesława Wojasa – Andrzej Podgórski. Po kilku tygodniach jego pracy już widać powoli pierwsze efekty. Na dzień dzisiejszy kontrakty podpisali Krzysztof Zapała oraz Zbigniew Podlipni – wyjaśnia Podgórski – Jedynie podpisu brakuje – co jest kwestią kilku najbliższych dni – po umowami Jarosława Różańskiego, Rafała Sroki, Sebastiana Łabuza . Z tą grupą mamy już omówione wszystkie szczegóły. Podobnie jest w przypadku Zdzisława Zaręby, który jeszcze przed swoim wyjazdem na wakacje ma złożyć podpis na kontrakcie. W dalszym ciągu negocjujemy z Łukaszem Batkiewiczem, Sebastianem Bielą, Przemysławem Piekarzem, Sebastianem Smrećzyńskim, Tomaszem Rajskim, Łukaszem Wilczkiem, Bartłomiejem Piotrowskim i Dariuszem Łyszczarczykiem. W ich przypadku są pewne rozbieżności, ale myślę, że w najbliższych dniach dojdziemy z nimi do porozumienia. Na dzień dzisiejszy najdalej od kontraktu na nowy sezon są Tomasz Koszarek, Mateusz Malinowski i Dawid Słowakiewicz. W ich przypadku braliśmy pod uwagę nie tylko umiejętności, ale i także postawę pozasportową, która pozostawiała wiele do życzenia. Jest jeszcze spora grupa młodych zawodników, których macierzystym klubem jest MMKS. Z działaczami tego klubu mamy umówione spotkanie w najbliższych dniach i wtedy wyjaśni się przyszłość takich graczy jak: Malasiński, Iskrzycki, Sulka, Leśniowski czy Dutka. Akces powrotu do drużyny zgłosił Mariusz Jastrzębski. Być może nowym nabytkiem będzie bramkarz KTH Artur Ziaja. Jesteśmy z nim po słowie, wstępnie doszliśmy do porozumienia, ale szczegóły omówimy gdy gracz wróci zza granicy. Nie zamykamy także drzwi przed Piotrem Gilem, choć w jego przypadku będzie miało znaczenie jak potoczą się rozmowy z pozostałymi obrońcami. Pozostaje jeszcze kwestia obcokrajowców. Czwórka z nich: Marian Kacir, Tomas Jakes, Milan Baranyk i Frantisek Barlik dostała od nas propozycje nowych umów. Teraz w ich rękach zależy czy zgodzą się na te warunki czy też nie. Mam nadzieje, że do 20 maja dadzą odpowiedź. Znak zapytania jest przy Burilu. Wprawdzie zrezygnowaliśmy już z jego usług, ale sam gracz przedstawił nam swoją ofertę nowego kontraktu z którą się zapoznamy i jeszcze raz rozważymy jego przydatność do drużyny.

Kontrakty zawierane są na okres jednego roku z opcją przedłużenia na kolejne lata. Wyjątkiem jest Jarosław Różański, który dostał propozycje dwuletniej umowy.

Zmian nie będzie również w sztabie szkoleniowym i medycznym. Pierwszy szkoleniowiec Szarotek Wiktor Pysz przebywa obecnie na urlopie w USA. Po jego powrocie na 20 maja zaplanowano początek przygotowań.


I tego tylko nam trzeba!!! To sie nazywa uczciwe i profesjonalne podejscie do kibicow!!! Wszystko czarno na bialym. Kibice w NT nie musza sie niczego domyslac. I do tego jest to wypowiedz bardzo waznej osoby w ich klubie. I jakos sie nie boja ze inny klub podkupi im potajemnie zawodnikow...
Proszek i Sokol. W Tychach jasno i publicznie mowiono ze klub sie interesuje tymi zawodnikami, a pozniej ze sie z nimi porozumieli. Odpowiedz naszych "rzadzacych"? "Sokol podpisal w Tychach??? My wiemy co innego... (nie pamietam jednak gdzie to czytalem...). Jezeli "list z odezwem" pochodzilby z zarzadu TKH to moj smiech slysza teraz kangury w Australii... Mimo wszystko mysle ze mamy troche bardziej rozgarnietych czlonkow zarzadu...

CENTRUM SZKOLENIA WOJSK LĄDOWYCH
UL. WOJSKA POLSKIEGO 86/90, 60-628 POZNAŃ
tel. (0- 61) 857- 52- 10, fax (0- 61) 857- 50- 66

ogłasza przetarg nieograniczony na dostawę:

Bonów towarowych dla pracowników o nominałach :
20,00 zł - szt. 276 oraz 50,00 zł - szt.360.

1. Specyfikacja istotnych warunków zamówienia (siwz) zamieszczona została w dniu 9.11.2007r. została zamieszczona w Biuletynie Zamówień Publicznych oraz na stronie internetowej http://przetarg.army.mil.pl

2. Formularz siwz można również uzyskać bezpłatnie w siedzibie Zamawiającego ul. Wojska Polskiego nr 86/90 w bud. nr 88, lok. 107, I piętro – u p. M. Spychalskiej tel. 0-61 857-52-45, codziennie z wyjątkiem czwartków i dni wolnych od pracy w godzinach 8.00 – 13.00 lub za zaliczeniem pocztowym.

3. Termin realizacji zamówienia publicznego: do 5 dni po zawarciu umowy.

4. Zamawiający nie dopuszcza składania ofert częściowych, wariantowych, nie zamierza zawrzeć umowy ramowej, nie zamierza ustanawiać dynamicznego systemu zakupów oraz nie przewiduje wyboru najkorzystniejszej oferty z zastosowaniem aukcji elektronicznej.

5. W przetargu mogą wziąć udział Wykonawcy nie podlegający wykluczeniu na podstawie art. 24 ust. 1 i 2 ustawy Prawo zamówień publicznych, spełniający warunki art. 22 ust.1 pkt. 1 -3.

6. Sposób oceny spełnienia warunków uczestnictwa nastąpi na podstawie załączonych do oferty dokumentów:

1) aktualnego odpisu z właściwego rejestru albo aktualnego zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, jeżeli odrębne przepisy wymagają wpisu do rejestru lub zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, wystawionego nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert.
2) oświadczenia Wykonawcy, że spełnia warunki określone w art. 22 ust. 1 ustawy, złożonego na druku, stanowiącym załącznik nr 2 do SIWZ.

wg kryterium: spełnia/nie spełnia .

7. Oferty należy złożyć w siedzibie zamawiającego w bud. nr 18, lok. 3a parter ( kancelaria) do dnia 19 listopada 2007 r. do godz. 10.00, otwarcie nastąpi o godz. 10:15 w bud. nr 20 (biblioteka ), wejście B, lok. 107, I piętro.

8. Kryteria oceny ofert :
cena oferty - 10%
ilość placówek handlowych ogólnospożywczych w granicach administracyjnych miasta Poznania,
w których można realizować bony towarowe - 40%
ilość placówek handlowych ogólnospożywczych w granicach województwa wielkopolskiego
bez miasta Poznania, w których można realizować bony towarowe - 20%
ilość placówek handlowych ogólnospożywczych w granicach województwa lubuskiego,
w których można realizować bony towarowe - 20%
termin ważności bonów - 10%
9. Termin związania ofertą – 30 dni.
10. Zamawiający nie żąda wniesienia wadium .
W imieniu Zamawiającego

KOMENDANT

płk dypl. Jarosław Wierzcholski

Ja akurat mam dużo doswiadczenia, poniewaz szukałem pracy od 1 pażdziernika i bardzo się zdziwiłem ze bylo tak pod gorke. Wczesniej troche sie leniłem, a jeszcze wczesniej byłem w UK.

Mam bardzo bogate doświadczenie zdobute w PL, 4 lata w bankowości, 3 w agencji reklamowej (pracowalem rownolegle kilka innych firm i stanowisk wczesniej, studia skonczone, prawko itd wiadomo, angielski perfect w mowie i pismie prawie no i kompy itd , wolny i gotowy zwarty do pracy, młody i ambitny - przyszłość ludu polskiego
wysyłałem CV a ofert mogłem znalęźć "trochę", w wielu spelnialem kryteria, jednak nie szukałem byle czego. Mam jakies wymagania, poza tym, jak sie znajdzie pierwsza lepsza, pozenij czlowiek sie cofa i nie ma czasu na zmiany.
Sporo ofert z bankowości, wiec atakowalem tam, poniewaz bardzo bogate doswiadczenie. Zaprosili mnie do tylko millenium .... ale warunki finansowe zaproponowali tak tragiczne, ze odmowilem od razu... o dziwo inne banki nawet na rozmowe mnie nie zaprosily a ich ogloszenia po 2-3 tyg znowu sie pojawily ?????
Dziwne to strasznie, bo spelnialem az nadto ich minimalne wymagania, wybredni tacy ?? ze nawet porozmawiac czasu nie maja ??
zaczalem atakowac inne stanowiska - przedstawicieli itp, zeby sprawdzic, jakie warunki i czy wogole chce tam pracowac oraz czy oni chcieliby mnie tam widziec..
Zaprosili mnie do PEPSI, niby ok, jednak nie czulem ze chce tam pracowac wiec jak spytali o moje warunki finansowe to sie chyba rozchulalem
W miedzyczasie mialem kolejna rozmowe i tu udalo mi sie przebrnac rowniez przez rozmowe i jestem aktualnie po szkoleniu, dzis pierwszy dzien w pracy byl .

Mimo wszystko, bardzo dlugo czekalem na odp na moje CV, dziwne ze tam gdzie bylem pewien przynajmniej rozmowy, nawet nikt nie odp. Startowalem tez na sprzedawce samochodow, szkoda ze nie Honda :] ale praca moze i przyjemna - nie wiem, nie odpisali, a oglaszaja sie juz chyba 4ty raz co 2 tygodnie jakis straszny wybredniak musi robic ta selekcje
Wydaje mi sie ze pracy jest bardzo malo na rynku, ze jest mniej niz 3 lata temu, ze pomimo tego ze ludzie nadal emigruja a i tak miliony poza granicami, to jest jeszcze gorzej jak bylo, co gdyby nagle WSZYSCY Polcy wrocili do kraju ?? bezrobocie 50% :] ????

Dziwny jest ten kraj, slyszalem ostatnio wiele najdziwniejszych opowiesci i mam kilku znajomych, ktorzy tez poszukuja pracy i sie nagadalem i nasluchalem w tym temacie tyle ze az przykro czasami. ...

Najbardziej mnie wkurza w Polsce, ze przy ogloszeniach nigdy nie podaja zarobkow !!!! przeciez to po kase idziemy pracowac i czasami to ile zarobie, zdecyduje czy wogole podejme ta praca ?? to juz nie komunizm, po co tracic moj czas i ich, jak pozniej Pani robi wielkie oczy slyszac moja propozycje ?? jakby napisale w ogloszeniu ze placa 1500 to bym nawet cv nie klepal do nich.
Za granicami poczawszy od "frytkarza" po high menagment - prawie zawsze podaja zakres zarobkow czy stawke godzinowa.
Po drugie, rekrutacja trwa 2 tygodnie a potem kolejny tydzien wybieraja CV a po 3-4 oddzwaniaja. Tak bylo kiedys i jest dalej, nie oszukujmy sie, jak komus oferta ie podoba, odpowie w ciagu 2-3 dni, skad tak dlugie procesy rekrutacyjne ?? i jakie to hamskie - odpowiemy tylko na wybrane oferty... naprawde niewiele kosztuje jeden 10 sekundowy telefon z informacja - dziekujemy za zainteresowanie, ale niestety nie otrzyma Pan pracy !
Rekrutacja juz w PL jest irytująca jak cholera.

Spadam, bo sie rozpisalem, widac ze temat goracy u mnie

Wiadomości
Wielki import taniej siły roboczej ze Wschodu
(PAP, pb/26.03.2007, godz. 06:08)
Rząd chce w ciągu miesiąca uzgodnić z władzami Rosji, Ukrainy i Białorusi a także kilku azjatyckich krajów warunki pracy w Polsce dla zorganizowanych grup cudzoziemskich robotników sezonowych. Mają zarabiać tyle samo co Polacy - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Władze liczą, że z polskiej oferty skorzystają przede wszystkim Chińczycy i inni przybysze z Azji. Dla Rosjan, Białorusinów i Ukraińców Polska przestaje być finansowo atrakcyjna. 936 zł miesięcznie minimalnej średniej gaży to dla nich zbyt mało. Wybierają więc Włochy, Hiszpanię, Niemcy. Ci, którzy decydują się na przyjazd do Polski, częściej pracują na czarno, by uniknąć biurokratycznego Zachodu.

Dotychczasowe ułatwienia i zachęty, które rząd wprowadził dla zatrudnianych w rolnictwie robotników ze Wschodu, okazały się nieskuteczne. Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej od września zeszłego roku z uproszczonych procedur pozwalających na uzyskanie wizy z prawem do pracy skorzystało niewiele ponad 350 Ukraińców - pisze dziennik.

Teraz, u progu sezonu, czyli w ciągu najbliższego miesiąca Polska wprowadzi również ułatwienia w podejmowaniu pracy przez cudzoziemców z krajów spoza UE. Rząd nie ukrywa iż liczy na tanią siłę roboczą przede wszystkim z Chin i innych krajów Azji. W tym przypadku chodzi wyłącznie o sezonowe zatrudnienie ludzi do pomocy w gospodarstwach.

Na plantacjach truskawek i w sadach - według aktualnej rządowej koncepcji - będą mogły legalnie pracować wyłącznie zorganizowane grupy cudzoziemców. Warunki pracy w Polsce rząd chce wcześniej oficjalnie uzgodnić z władzami kraju wysyłającego robotników. Podstawą dwustronnych porozumień mają być jednak sugestie polskich pracodawców: grup producenckich, zrzeszeń hodowców czy sadowników.

- Nie ma pewności, że rządowe propozycje spotkają się z większym zainteresowaniem, bo chcemy przypilnować godziwych warunków zatrudniania, zgodnych z europejskimi standardami - mówi Janusz Grzyb, zastępca dyrektora Departamentu Migracji w resorcie pracy.

Polscy gospodarze muszą zaakceptować te warunki. Podstawowy - to wynagrodzenia nie odbiegające od zarobków, które dostają Polacy. Cudzoziemcy mają być też objęci systemem ubezpieczeń i muszą mieć uregulowane sprawy podatkowe - informuje "Rzeczpospolita".

40 komentarzy
Wy lepiej tym Azjatom dobrze placcie, bo jak nie, nie beda mieli na powrot [1]
i zostana. A ich dzieci beda rzadzic Polska. ~GIG

Buahahahahahaha... [5] 26.03.2007 08:13
... co, nie ma kto pracować za 800 zł "panowie ... .
I znów całe masy ludzi pojadą za granicę do pracy [1]

Gratulacje nasz kochany rządzie!
jak się okaże że bęą jeszcze lepiej zarabiać niż polacy to dopiero się zacznie [2]

.Wszystkich zwolenników uni ogarnia przerażenie ... ~hhhhhhha
Wystarczy tylko zapłacić więcej Polakowi ! [3]

bezrobocie??
co za bezrobocie skoro brakuje rak do pracy?? chyba mamy ...
gozrej jeszcze nie było z ich głowami............ [3]

nie słyszałem o zadnym kraju Uni który mając u siebie ...
NAJPIERW NALEZY WYBUDOWAC NOWY....
STADION WIKSZY OD ISTNIEJACEGO.

no to mogę zapomnieć [2]
o mojej podwyżce...dalej 1200zł po 25 latach pracy

Wielki import taniej siły roboczej?
Proszę to między bajki włożyć. Jeśli ktoś wyjeżdża ze ...
Problem w tym że tańszego na świecie pracownika od polaka już
nigdzie poza Polską się nie znajdzie

Polak za granica nie pracuje za stawkę np.Anglika
a tu ruskiemu chcą dać tyle samo co Polakowi ????? No ...
Gratulujemy rządowi
tak spowodował że młodzi fachowcy wyjechali i wyjeżdzają ...

Jak szybko przyjada ,
tak szybko wyjada,gdy zobacza ceny jedzenia,paliwa ...

najlepiej dla nas
niech ten rząd wyjedzie do Anglii.
to jest błędne koło ....

- jeśli przyjadą do Polski pracownicy np. z Białorusi to ...
Jeśli polski rząd woli tworzyć warunki dla obcych
A nie dla Polaków, jeśli chce sprowadzić obcych by nie ...

Jak się za coś bierze rząd plus związki zawodowe to napewno to spieprzą.
Jak tylko wydadzą przepisy regululujące to od razu będzie ...

Parca ... w Polsce ..
buhehehehe ))) jak słyszę takie bzdury to mnie krew ...

hiperlacza
Aby zobaczyc co nas czeka popatrzmy na artykul: ...

Były trener reprezentacji Polski siatkarek Andrzej Niemczyk chciał na zgrupowaniu kadry w Szczyrku porozmawiać z aktualnym szkoleniowcem Marco Bonittą na temat ich współpracy szkoleniowej i dziennikarskiej. Włoch podziękował.

Jerzy Engel, Leszek Lejczyk, Eugeniusz Kijewski, którzy w przeszłości prowadzili reprezentacje kraju w piłce nożnej, hokeju na lodzie i koszykówce nie słyszeli o takich przypadkach i nie wyobrażają sobie czegoś podobnego w swoich karierach.

- Marco Bonitta poinformował mnie, że na zgrupowanie w Szczyrku zgłosił się do niego bez uprzedzenia Andrzej Niemczyk i zaproponował rozmowę, w której zostałaby omówiona współpraca szkoleniowa i dziennikarska - powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski. - Marco Bonitta podziękował, twierdząc że pomocy nie potrzebuje. Włoch uważa to za afront.

Andrzej Niemczyk jest obecnie redaktorem naczelnym fachowego pisma "Super Volley", felietonistą i komentatorem telewizyjnym.

W opinii byłego trenera reprezentacji Polski w hokeju na lodzie Leszka Lejczyka "historia ta jest czymś dziwnym, oględnie mówiąc."

- Nie znam podobnego przypadku - powiedział Leszek Lejczyk. - Prosiłem swego poprzednika Emila Nikodemowicza o trzy rady, ale mi ich nie udzielił. Historia ze Szczyrku jest tym bardziej dziwna, że o ile sobie dobrze przypominam Andrzej Niemczyk odchodził w kontrowersyjnych okolicznościach ze stanowiska trenera reprezentacji Polski.

W podobnym tonie wypowiedział się były trener piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Engel. - Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji z moim udziałem. Pierwszy raz słyszę o takiej historii. Każdy trener ma swoją filozofię, wizję i koncepcję pracy. Każdy trener jest indywidualnością.

Eugeniusz Kijewski, gdy w latach 1993-1998 prowadził kadrę koszykarzy, korzystał z pomocy swego poprzednika Jerzego Świątka. - Był on koordynatatorem działań szkoleniowych, ale został nim na moją prośbę - powiedział Eugeniusz Kijewski. - Jednak nie przypominam historii, że poprzednik zgłasza się do kolejnego trenera reprezentacji z ofertą pomocy. Każdy trener ma koncepcję swojej pracy i on odpowiada za uzyskane wyniki.

Ze swoim poprzednikiem chętnie porozmawiałby Grzegorz Ryś. Zdobył on w 2003 roku z reprezentacją Polski juniorów w siatkówce mistrzostwo świata. Ostatnio pracował z ekipą Egiptu. W trakcie rozgrywek Ligi Światowej został zwolniony z tej posady. Pochodzi z dwupokoleniowej rodziny siatkarskiej. W rozgrywkach ligowych gdy był trenerem PZU AZS Olsztyn miał okazję rywalizować ze swoim ojcem Janem, który wówczas prowadził siatkarzy z Nysy.

- Podobnego przypadku nie znam, nie opowiadał mi też o czymś takim ojciec - powiedział Grzegorz Ryś. - Na rozmowę ze swoim poprzednikiem zgodziłbym się. Na pewno chciałbym poznać swój nowy zespół od strony mentalnej. Gdy przejmowałem ekipę Egiptu, to szukałem kontaktu z byłym trenerem, ale on przebywał poza granicami kraju.

Grzegorz Ryś dodał, że "musiałby poznać prawdziwe intencje swego poprzednika." - Są bowiem chęci i "chęci"

Andrzej Niemczyk był trenerem reprezentacji Polski w latach 2003- 2006. W tym czasie zdobył dwa razy mistrzostwo Europy. Jesienią 2006 roku zastąpił go Ireneusz Kłos, który prowadził zespół Polski w mistrzostwach świata w Japonii.

Po tej imprezie PZPS ogłosił konkurs na stanowisko trenera kadry narodowej, który wygrał Włoch Marco Bonitta. Doprowadził on w 2002 roku reprezentację swego kraju do mistrzostwa świata. W konkursie brał również udział Andrzej Niemczyk.

widze, ze znow jakis nonsens wplata sie w dyskusje tu prowadzona. pisze nonsens, bo dyskusja stoczyla sie na temat czy film, klip, jakkolwiek to nazwiecie drodzy forumowicze jest cacy czy be.
jednoczesnie chcialbym zauwazyc, ze ten zlepek zdjec
(w ktorym nota bene jestem klepany po tylku i lansuje sie z darmowym edukacyjnym archicadem [sic!] - panie studencie, architekcie, z PP czy PWr, Twoja szacowna, w moich oczach samoosmieszajaca sie osoba, napisala wiele rzeczy trafnych, jezeli nawet nie wszystko, ale sposob w jaki to uczyniles wykracza poza wszelkie standardy cywilizowanej dyskusji, wzbudza wrecz politowanie. i przez to trafne skad inad uwagi zostana najprawdopodobniej zbagatelizowane. radze przemyslec)
zlepek zdjec wyprodukowany zostal na prosbe samorzadu w okresie weekendu (prosba w czwartek, klip na poniedzialek) kiedy to nieszczegolnie da sie uchwycic tabuny ludzi przewalajace sie przez wydzial i kotlujace sie na "swietnych, idealnych do projektowania"(??) korytarzach. film ten mial byc dodatkiem, a nie glownym argumentem w tej badz co badz walce o lepsze warunki. i nie podwazajac zaangazowania, poswieconego czasu (a w sesji piatego sem, kazda minuta jest na wage zlota, kto przezyl ten wie) i kunsztu trojki glownych realizatorow, rzeczywiscie w ow poniedzialek na niewiele sie zdal, z przyczyn niezaleznych. jednak praca zostala wykonana, klip powedrowal na youtube i tym samym tez na to forum.
a z tego co zdarzylem przeczytac, to swietnie zareklamowal sam problem, takze poza granicami wlkp, wiec jak sadze z nawiazka spelnil swoja funkcje.
i mysle ze mozna na tym zakonczyc juz dywagacje na temat filmu, bo niewiele wiecej nam ona przyniesie.
niestety dawno nie pojawily sie wiesci ze strony samorzadu na temat dalszych poczynan i rozwiazan, o ktorych juz pewne sluchy kraza, jednak byloby zdecydowanie milo jesli tu pojawilyby sie takze jakies potwierdzone wiadomosci. - i tu z mojej strony apel do Ewy.

odzyla natomiast dyskusja o budynku przy ulicy ogrodowej, z czego sie ciesze, bo sadze, ze jesli oferta rektora wciaz jest aktualna i miejmy nadzieje nie obejmuje jednego, powiedzmy piecdziesiecio metrowego pomieszczenia, to wydaje sie byc fenomenalna, realna i calkiem nieodlegla czasowo opcja. i nie oszukujmy sie, taka przestrzen wystawiennicza, taki bastion wapp w scislym centrum miasta, w bezposrednim sasiedztwie muzemum tadao ando, jest czyms o co warto sie dopominac.

szczerze mowiac, troszke wbrew temu co pisalem wczesniej (powiedzmy ze to niejako ewolucja pomyslu), ale pod wplywem faktow ktore zostaly nam przedstawione po ostatniej wizycie rektora w kampusie nieszawska (najkrocej o tym, ze wydzialowe uwagi i POPRAWKI do projektu beda wziete pod uwage - ale tu raz jeszcze prosze Ewe o sprecyzowanie tych ustalen), ktora to wlasnie we wspominany wczesneiej poniedzialek sie odbyla, uwazam ze z naszej strony, tj. studentow powinny sie odbyc naglosnienie sprawy w mediach (tak wiem, ze strasznie dlugo to trwa, ale jest nas garstka, wykanczajaca sesja, teraz jeszcze budma sie dolaczyla i wszystko jakos przystopowalo. cierpliwosci), oraz mocne naciski na wladze w kierunku wynegocjowania przestrzeni na ogrodowej.
inna rzecza, ktora moglaby wzbogacic ten temat jest proba stworzenia, tym razem nie na wariackich papierach, reportarzu - chetni mile widziani - nie wstydzcie sie kolezanki i koledzy.
nie wiem tez jak wyglada w tej chwili sprawa z ossa '09? i czy cos sie w tym kierunku rozwija? - tu prosba na Hanki i Macieja, zeby przedstawili o czym byla mowa na tegorocznej odnosnie Poznania, przytoczylbym, ale lepiej zeby to byla informacja nie przefiltrowana przez x osob.

i raz jeszcze apeluje moi drodzy. rozmawiajmy o czym mamy rozmawiac, a nie probujmy sobie nawzajem udowadniac, ze ktos cos zle lub dobrze zrobil, mozna wspomniec, ale nie robmy z tych rewelacji glownego tematu prowadzonej tutaj dyskusji.

pozdrawiam,
Adam

Wcześniej było to:
Odpowiedź ministra obrony narodowej

na interpelację nr 69

w sprawie reformy Sił Zbrojnych RP

Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację Pani Poseł Anny Sobeckiej w sprawie reformy Sił Zbrojnych (SPS-023-69/07), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

Wspomniana w interpelacji racjonalna transformacja oznacza dostosowanie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do wyzwań wynikających głównie z potrzeby utrzymania ich wysokiej zdolności operacyjnej, potencjału, jak również zagwarantowania gotowości do wykonywania konstytucyjnych zadań oraz wypełniania misji wynikających z zobowiązań sojuszniczych oraz umów międzynarodowych na terenie kraju i poza granicami państwa.

Charakter współczesnych zagrożeń cechuje się występowaniem krótkotrwałych konfliktów zbrojnych. Często mają one charakter lokalny, zagrażający jednak rozprzestrzenieniem się w krótkim czasie na obszary innych państw. Determinuje to konieczność ustanowienia nowych wymogów w zakresie funkcjonowania i struktury armii, w tym właściwego ukształtowania jej stanów osobowych, w różnorodnych formach pełnienia służby wojskowej. W obliczu wskazanych zagrożeń, a także w sytuacji wzrostu wykorzystania nowoczesnej techniki na współczesnym polu walki oczywista staje się potrzeba funkcjonowania profesjonalnych Sił Zbrojnych.

Z tego względu zasadniczym elementem transformacji Sił Zbrojnych jest ich profesjonalizacja. Oznacza ona oparcie zasadniczego uzupełnienia Sił Zbrojnych w czasie pokoju o ochotnicze rodzaje czynnej służby wojskowej, takie jak zawodowa służba wojskowa, kontraktowa służba wojskowa, służba kandydacka oraz ćwiczenia wojskowe, jak również okresowa służba wojskowa pełniona w ramach Narodowych Sił Rezerwowych.

Wprowadzenie pełnej profesjonalizacji Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej nastąpi w 2010 r. Zostanie to poprzedzone ograniczeniem w 2008 r. liczby poborowych powoływanych do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. Natomiast w 2009 r. planuje się przygotowanie zasobów osobowych na potrzeby służby kontraktowej, a także zawieszenie obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej.

Powyższe zadanie, z zachowaniem wskazanych terminów, jest możliwe do wykonania wyłącznie przy zapewnieniu określonych warunków finansowych, organizacyjnych i prawnych. Pozyskiwanie ochotników do zawodowej służby wojskowej w warunkach gospodarki rynkowej i otwartego rynku pracy wymagać będzie ponadto zapewnienia odpowiednich warunków motywacyjnych, w postaci wyróżnień, przywilejów i świadczeń socjalnych oraz działań rekonwersyjnych, które łącznie stanowić powinny atrakcyjną ofertę dla potencjalnych kandydatów do tej służby.

Jednocześnie nie wyklucza się prawnych możliwości odwieszenia obowiązkowych rodzajów czynnej służby wojskowej (zasadnicza służba wojskowa, przeszkolenie wojskowe studentów i absolwentów szkół wyższych, ćwiczenia wojskowe związane z przeszkoleniem zasobów osobowych na potrzeby przydziałów mobilizacyjnych).

Zachowana zostanie tradycyjna, powszechnie znana i akceptowana nazwa ˝poborowi˝, określająca kategorię osób objętych obowiązkiem stawienia się do rekrutacji wojskowej. Rekrutacja będzie prowadzona dla potrzeb założenia ewidencji wojskowej oraz określenia dla osób objętych tym obowiązkiem zdolności do służby wojskowej i wskazania ogólnego przeznaczenia w ramach wypełniania obowiązku obrony ojczyzny.

Obecnie w ramach prac nad kolejnym programem rozwoju Sił Zbrojnych prowadzone są szczegółowe analizy w omawianym zakresie. W związku z planowaną profesjonalizacją Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej ocenie poddawane są wszystkie obszary funkcjonowania sił zbrojnych, na które mogą przełożyć się rozwiązania wynikające z jej wprowadzenia. W ramach tego procesu przeglądowi podlegają wszystkie jednostki wojskowe. Ostateczne rozwiązania znajdą odzwierciedlenie w opracowywanym aktualnie ˝Programie rozwoju Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2009-2018˝.

Przedstawiając powyższe wyjaśnienia, pozostaję w przekonaniu, że uzna je Pan Marszałek za wystarczające.

Łączę wyrazy szacunku

Minister

Bogdan Klich

Warszawa, dnia 18 grudnia 2007 r.

źródło: Sejm
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/618A0FFE

Firmy nie chcą budować rządowi dróg za pół ceny

Andrzej Kublik 2007-09-27, ostatnia aktualizacja 2007-09-27 19:53

Koszty budowy dróg w Polsce galopują jak szalone i za 1 km drogi ekspresowej wykonawcy chcą już ponad 200 mln zł! I tylko rząd tego nie zauważa

Tłum ministrów zjechał się w środę do Garwolina, gdzie z wielką pompą otwierano 13 km obwodnicy tego miasta. Podczas ceremonii minister transportu Jerzy Polaczek z patosem przedstawiał przyjęty dzień wcześniej rządowy program inwestycji drogowych do 2012 r. związanych głównie z przygotowaniami do piłkarskich mistrzostw Europy.

O sukcesie resortu transportu trudno jednak mówić. Przyjęty przez rząd budżet wydatków drogowych na lata 2007-12 wynosi 121 mld zł, o 5 mld zł mniej niż projekt przyjęty na początku września przez Komitet Stały Rady Ministrów.

Rzecznik Ministerstwa Transportu Teresa Jakutowicz nie powiedziała nam, na co ma pójść 5 mld zł, które miały trafić na drogi. I nie wyjaśniła, dlaczego harmonogram wydatków drogowych zaplanowano tak, jakby po zbudowaniu tras na Euro 2012 w pracach drogowych miał zapanować bezruch.

- Pieniędzy wystarczy - zapewniła Jakutowicz. Czy ma rację?

Wątpliwości co do rządowych planów budzi przetarg na budowę drogi ekspresowej S8, która ma połączyć autostradę A2 z Warszawą. To najdroższa inwestycja drogowa w Polsce, a być może nawet na świecie.

Koszty budowy 10,4 km drogi S8 od połączenia z A2 w Konotopie do węzła przy stołecznej al. Prymasa Tysiąclecia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oszacowała na 1 mld 782,5 mln zł - czyli 171,4 mln zł za kilometr.

Dla porównania, kilometr obwodnicy Garwolina kosztował ok. 18 mln zł (240 mln za 13 km), a kilometr otwartego w środę odcinka autostrady A6 - 14,8 mln zł (114,2 mln za 7,7 km).

Zdaniem wykonawców astronomiczny kosztorys GDDKiA i tak jest nierealny. Konsorcjum firm Budimex, Strabag, Mostostal Warszawa i Warbud jest gotowe budować odcinek S8 po 206,7 mln zł za kilometr (łącznie za 2 mld 149,2 mln zł), a firma budowlana Mota Engil chce 230,8 mln (łącznie 2 mld 400,6 mln zł).

- Kosztorysy GDDKiA są zaniżone i nie uwzględniają tego, że co miesiąc rosną ceny materiałów i usług przy budowie dróg - stwierdził Andrzej Długosz zajmujący się obsługą prasową Mota Engil. Według tej firmy GDDKiA przerzuca na wykonawców całe ryzyko - nie tylko wzrostu cen, ale także związanych z koniecznością uzyskania brakujących na razie zezwoleń na budowę. Takie ryzyko firmy budowlane muszą doliczyć do swoich rachunków.

- Zaproponowana przez nas cena wynika z aktualnie obowiązujących cen i sytuacji na rynku usług budowlanych - mówi rzecznik Budimex Dromex Krzysztof Kozioł i dodaje, że wykonawcom trudno się odnieść do założeń finansowych GDDKiA.

Według Kozioła plany Generalnej Dyrekcji z góry zapowiadały kosztowną inwestycję. Połowa drogi S8 z Konotopy do al. Prymasa Tysiąclecia ma być ułożona w otwartym od góry tunelu w ziemi. A to wymaga wbudowania ścian z betonu na nieznaną jeszcze w Polsce skalę, na dodatek w ekspresowym tempie. Całą inwestycję, która oprócz budowy 10,4 km drogi ekspresowej po trzy pasy na dwóch jezdniach wymaga dodatkowo budowy dwóch węzłów drogowych i prawie 10 km dojazdów do istniejących dróg i posesji, trzeba wykonać w 27 miesięcy.

GDDKiA ma niewiele do powiedzenia. - Weryfikujemy złożone oferty, a także kosztorys - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Dyrekcji. Wyniku weryfikacji nie należy się spodziewać wcześniej niż za miesiąc, a więc już po wyborach.

- Rząd traktuje nas, wykonawców, jak dzieci, sądząc, że będziemy pracować za pół ceny, po takich kosztach jak dwa lata temu - irytuje się Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Według Izby od początku 2006 r. do połowy 2007 r. ceny stali wzrosły o 61 proc., tłucznia - o 41 proc., robocizny - o ponad jedną czwartą, a asfaltu, cementu, betonu i wynajmu sprzętu - o jedną szóstą.

Wczoraj wyjaśniło się też, ile będzie kosztować 1 km płatnej autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka na granicy z Niemcami. Ministerstwo Transportu uzgodniło ze spółką Autostrada Wielkopolska, która ma koncesję na tę część autostrady, kwotę 9,7 mln euro (36,9 mln zł).

Źródło: Gazeta Wyborcza

Jeszcze jedna wersja tej samej informacji, dotyczącej prac AKME przy Riverview

AKME pod Riverview

Firma AKME zakończyła prace pod budowę prawie 25-metrowego apartamentowca Riverview przy ulicy Sikorskiego we Wrocławiu.

Roboty obejmowały teren ok. 4,3 tysięcy metrów kwadratowych. Specjaliści z AKME prowadzili prace ziemne i rozbiórkowe oraz badania archeologiczno – architektoniczne. Poza tym firma wykonała przełożenie podziemnej instalacji oraz zabezpieczyła ściany wykopu ściankami szczelnymi typu Larsen. – To metoda polegająca na umieszczeniu w ziemi stalowych profili za pomocą specjalistycznego sprzętu. Najczęściej wykorzystuje się ją do zabezpieczania ścian wykopów archeologicznych i budowlanych – wyjaśnia Andrzej Poddębniak z firmy AKME. - W czasie robót przy ulicy Sikorskiego zastosowaliśmy metodę mieszaną - część profili była wciskana przy pomocy prasy hydraulicznej, a do części zastosowano wibrator nierezonansowy - dodaje.

W czasie prac archeolodzy natknęli się na ślady osadnictwa z XIII i XIV wieku. - Odkopane przez nas fragmenty naczyń pochodzą z okresu wczesnego średniowiecza. Prawdopodobnie ten teren zamieszkany był przez osadę służebną, która leżała poza granicami miasta, ale ponieważ ziemia była często zalewana przez wodę, nie natknęliśmy się na budynki użyteczności publicznej – mówi Andrzej Wiśniewski, archeolog z firmy AKME. Jednak na obszarze, gdzie prowadzone były badania archeologiczne, udało się znaleźć pozostałości po placach i budynkach fabryczno – magazynowych oraz przeładowani towarów z XIX
i początków XX wieku.

Inwestorem Riverview jest irlandzka firma Pathway Plaza. W skład budowanego kompleksu wejdzie budynek mieszkalno – usługowy oraz nadrzeczna promenada połączona z deptakiem, otoczonym kawiarenkami, restauracjami i sklepami. Autorem projektu jest Pracownia Architektoniczna Maćków z Wrocławia. - Inwestycja powstanie w dawnej portowej dzielnicy Wrocławia. Dzięki niej Przedmieście Mikołajskie odzyska swój dawny blask. Jako wrocławskiej firmie szczególnie nam zależy na rozwoju i wyglądzie miasta – mówi Zdzisław Wiśniewski, właściciel firmy AKME.

To kolejna inwestycja z udziałem AKME na terenie Wrocławia. Firma uczestniczyła już w podobnych przedsięwzięciach. Prowadziła prace przy budowie m.in.
- obiektu hotelowo – apartamentowego przy ulicy Menniczej dla firmy WINGS Sp. z o.o.
- budynku biurowo – usługowo – mieszkalnego przy ulicy Oławskiej CEE Centrum dla CEE Centrum
- budynku biurowo – usługowo – mieszkalnego Justin Centre przy ulicy Krawieckiej dla SJM Development
- centrum Handlowego CH Renoma przy placu Czystym dla DTC REAL ESTATE S.A.
- budynku biurowo – usługowo – mieszkalnego Ogrody Grabiszyńskie przy skrzyżowaniu ulic gen. J. Hallera i Grabiszyńskiej na zlecenie STELLAR POLSKA Sp. z o.o.
- budynku biurowo – handlowo – usługowo – mieszkaniowego przy placu Bema dla GHELAMCO POLAND Sp. z o.o.

Dodatkowe informacje

AKME to największa w Polsce firma prowadzącą prace archeologiczno-budowlane. Od samego początku jest związana z Wrocławiem pracując przy realizacji najważniejszych inwestycji. Początkowo koncentrowała się na prowadzeniu prac archeologicznych. Dzisiaj oferta firmy jest znacznie szersza - AKME oferuje unikatowe połączenie prac archeologicznych, ziemnych i budowlanych. Specjalizuje się w prowadzeniu procesów inwestycyjnych na terenach staromiejskich objętych ochroną konserwatorską.
O dorobku AKME świadczy ogromna liczba zrealizowanych inwestycji. Firma prowadziła prace m.in. przy budowie Rezydencji Tumskiej, Galerii Magnolia, Justin Centre, Ogrodów Grabiszyńskich i Centrum Handlowego Renoma. Aktualnie realizuje badania archeologiczne na Placu Wolności we Wrocławiu przy budowie Narodowego Forum Muzyki.
W 2004 roku firma otrzymała Certyfikat ISO 9001:2000. W 2007 roku została uhonorowana tytułem Orła Polskiego Budownictwa. Jest też laureatem Godła Teraz Polska, Dolnośląskiego Certyfikatu Gospodarczego, Gazeli Biznesu, Certyfikatu Przedsiębiorstwa Fair Play i Lidera Rynku. Należy do Business Centre Club.

2008-02-26 Zródło: Profit Communications/ budnet.pl

Panie Prezydencie, mam takie pytanie, ktore jest jednoczesnie apelem. Chodzi o teren Ryfamy. Blagam nie dajmy zmarnowac tego miejsca! To jeden z nielicznych juz w scislym centrum miasta wolnych terenow, ktory powinien byc zagospodarowany w taki sposob by moc o nim mowic ze jest wizytowka miasta. Apeluje o dogadanie sie z Ryfama w sprawie znalezienia inwestora. Miasto zrobilo duzy uklon w strone tej fabryki zmieniajac plan miejscowy, wiec teraz niech Ryfama odwdzieczy sie miastu! Prosze, niech Pan tylko nie mowi, ze teren nie jest wlasnoscia miasta!! Przysluga za przysluge, ta zasada powinna byc zastosowana w tym wypadku i bedzie ona dobra i dla Ryfamy i dla calego miasta. Apeluje o znalezienie inwestora, ktory wybuduje tam wreszcie normalna galerie handlowa czyli taka gdzie rzeczywiscie bedzie jakis wybor towarow czyli wielkosci chociazby takiej jak u naszych polnocnych sasiadow czyli Forum w Gliwicach, bo jak na razie to niech Pan wybaczy, ale w Rybniku nie ma gdzie zakupow zrobic. Plaza i Fokus nie maja dobrych sklepow poza kilkoma. I niestety jest tak ze jesli ktos potrzebuje cos kupic to kierunek jest jeden -> Silesia City Center w Katowicach ew. Forum Gliwice. Tak mysla i robia mieszkancy calego naszego regionu, od Raciborza po Pszczyne i nawet na poludnie do samej czeskiej granicy!!! Na razie jest tak, ze najwiekszy hiprmarket jest w Zorach i w dodatku bedzie rozbudowywany, najwieksza galeria w regionie powstanie w Jastrzebiu. Przeciez to Rybnik jako najwieksze miasto w okolicy powinien miec takie obiekty!!! PLaza czy Fokus nie przyciagna ludzi z innych miast bo sa za male!!! Ludziom nie chce sie latac po malutkich galeriach. Wola pojechac do Katowic do SCC i zrobic normalne zakupy w JEDNYM MIEJSCU. Tylko wielkoscia obiektow Rybnik moze sciagnac ludzi z regionu bo w innym wypadku mieszkancy innych miast nie beda robic zakupow w Rybniku bo w swoich miastach beda mieli takie galerie i to nawet wieksze!!! Prosze wybaczyc ze sie tak rozpisalem, ale zalezy mi na rozwoju naszego miasta i na wygodzie mieszkancow, w tym mojej wlasnej.

Wielokrotnie wypowiadałem się już na ten temat i choć internauta zastrzega, żebym nie pisał, że nie mam na to wpływu, bo teren jest prywatny – muszę jednak to napisać.
Uwagi „predkronta” przyjmuję jednak z pokorą – są one słuszne, bo nam również zależy, by ten teren został atrakcyjnie zagospodarowany.
Nie wiem jednak czy plany Ryfamy są nadal aktualne, bo to jest właśnie to, nad czym ja, jako prezydent miasta nie mam władztwa, bo teren jest prywatny i decyzje podejmował będzie właściciel. Oczywiście jeżeli tylko ze strony Ryfamy będzie taka wola, będziemy współpracować.

I jeszcze takie drugie, krotkie juz pytanie. Mieszkancow Rybnika niestety ubywa. Wyprowadzaja sie oni z Rybnika. Bardzo czesto do Jejkowic, Szczerbic czy np Zwonowic itd. Jak odwrocic ten proces? Na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat w miescie urodzin bylo wyraznie wiecej niz zgonow, a mimo to mieszkancow ubylo kilka tysiecy. Czy miasto nie powinno sie bardziej starac w zakresie przyciagania inwestorow produkcyjnych jak np. Gliwice? Miasto w ktorym nie ma przemyslu niestety nie ma przyszlosci, bo nie ma gdzie zarobic pieniedzy i dlatego ludzie wyjezdzaja. Jak Pan zapatruje sie na ten problem.

Wyprowadzanie się mieszkańców z centrów miast na jego obrzeża to cecha bardzo charakterystyczna dla wielu rozwiniętych miast w całej Europie. Tak dzieje się również w naszym kraju. Ludzie chcą przyjeżdżać do centrum miasta do pracy, na zakupy, czy żeby skorzystać z oferty kulturalnej i usługowej, jednak mieszkać wolą poza miastem, w ciszy, w spokoju.
Ale chciałbym podkreślić jedną rzecz: boom inwestycyjny, związany z budową domów mieszkalnych, trwający w naszym mieście przyjął już taką skale, że nie jesteśmy wręcz w stanie nadążyć za tworzeniem odpowiedniej infrastruktury potrzebną do budownictwa indywidualnego. Obserwujemy to chociażby po ilości wydawanych pozwoleń na budowę. Ten boom świadczy o atrakcyjności naszego miasta, więc proszę mi wierzyć - ludzie naprawdę chcą mieszkać w Rybniku.

Jeśli natomiast chodzi o przyciąganie wielkich inwestorów produkcyjnych, proszę pamiętać, że Rybnik, w przeciwieństwie do Gliwic, nie ma koniecznych do tego typu inwestycji terenów, położonych przy głównych ciągach komunikacyjnych, jak autostrady. Staramy się oczywiście przyciągać nowych inwestorów - choćby poprzez tworzenie stref ulg podatkowych.