Wyniki wyszukiwania dla zapytania: aktualne wyniki dużego lotka

Witam!

Oferta skierowana jest do każdego, kto posiada stronę internetową, miejsce
na banner i dosyć dużą ilość odwiedzin. Za każdego przyciągniętego klienta,
który wejdzie na naszą stronę i zakupi jakikolwiek z programów płacimy 10
zł. Tematyka naszego serwisu to gra w Dużego Lotka i Multilotka.

Jeśli chodzi o banner to możecie go zaprojektować według własnego uznania i
dowolnej wielkości lub skorzystać z naszego gotowego. Gotowy banner
wyświetla aktualne wyniki lotto, co stanowi dodatkową atrakcję dla stron o
tematyce gier i sportu.

Abyście mieć pewność, że dostaniecie pieniądze za każdą osobę, wprowadzona
jest sprzedaż "na hasło" - po prostu klient podając nazwę waszej strony
uzyskuje u nas rabat 20% na program który kupuje. Dzięki temu wiadomo który
klient jest z Waszej strony.

My zyskujemy klientów a Wy pieniądze. Czysty układ. Zapraszam
zainteresowanych na maila. Preferowane są strony, które mają większą liczbę
odwiedzin.

A Mi To Lotto...

www.mitolotto.pl



Witam!

Oferta skierowana jest do każdego, kto posiada stronę internetową, miejsce
na banner i dosyć dużą ilość odwiedzin. Za każdego przyciągniętego
klienta,
który wejdzie na naszą stronę i zakupi jakikolwiek z programów płacimy 10
zł. Tematyka naszego serwisu to gra w Dużego Lotka i Multilotka.

Jeśli chodzi o banner to możecie go zaprojektować według własnego uznania
i
dowolnej wielkości lub skorzystać z naszego gotowego. Gotowy banner
wyświetla aktualne wyniki lotto, co stanowi dodatkową atrakcję dla stron o
tematyce gier i sportu.

Abyście mieć pewność, że dostaniecie pieniądze za każdą osobę, wprowadzona
jest sprzedaż "na hasło" - po prostu klient podając nazwę waszej strony
uzyskuje u nas rabat 20% na program który kupuje. Dzięki temu wiadomo
który
klient jest z Waszej strony.

My zyskujemy klientów a Wy pieniądze. Czysty układ. Zapraszam
zainteresowanych na maila. Preferowane są strony, które mają większą
liczbę
odwiedzin.

A Mi To Lotto...

www.mitolotto.pl



Jeżeli grasz w Dużego bąd  Multi Lotka to strona www.lotto.prv.pl jest stworzona dla Ciebie! Znajdziesz tutaj ponad 60 systemów, które ułatwią Ci typowanie liczb, w tym także REWELACJE SYTEMY DO MULTI LOTKA reklamowane w telewizji i sprzedawane za grubą kasę, u nas dostępne ZA DARMO!!! Znajdziesz także wiele informacji o Toto-Lotku oraz aktualne wyniki losowań. Zapraszam !

--------------------------------
Ogloszenie zostalo umieszczone w
serwisie RED ANTS !!!
--------------------------------
REDANTS umozliwia wyslanie

dyskusyjne i inne serwisy
ogloszeniowe bezposrednio ze
strony !!!
--------------------------------
Zapamietaj nasz adres:
http://WWW.REDANTS.MTL.PL


Proponuje zabawe w proroka. Codziennie wieczorem losowane sa liczby
MULTILOTKA. Dwadziescia liczb sposrod osiemdziesieciu. A wiec
prawdopodobienstwo wylosowania jednej obstawianej liczby jest dosc duze
i
wynosi 1/4.
Typujemy tylko jedna liczbe. Jesli trafimy, mamy punkt.
Poniewaz nie kazdy codziennie uzywa internetu, wiec niech ta gra potrwa
DO 10
PUNKTOW, czyli w najbardziej optymistycznym przypadku - 10 dni.
Wyniki sprawdzamy na POLSACIE o 21.30.
I tutaj prowadzimy tabele rankingowa.
Niechaj ktos prowadzi tabele, a ktos inny pilnuje aby nie bylo
oszukanstwa
(np. przeklamany czas wyslania postu).
Obstawianie zamykamy na godzine przed losowaniem czyli o godz. 20.30.
No wiec zaczynam i na poczatek obstawiam "7" bo to taka szczesliwa
liczba.

Aktualna Tabela obstawiania na 27 IV 2004:
CKP - "7"
Aktualna Tabela punktowa:
Wszyscy: 0
Kto sie przylacza?

Cyprian Korneliusz Peter


Eeeee tam , tylko jedna ?
Proponuje Duzego Lotka
oraz wszystkie 6 liczb.
Co sie bedziemy rozdrabniac, nie ?

Pio



Program służy do przechowywania i analizowania wyników dużego lotka. Po pobraniu danych z pliku przedstawia w kolejności najczęściej losowane liczby. Program przechowuje zarówno wylosowane liczby jak i datę losowania. Oczywiście możliwe jest dopisywanie nowych losowań jak i usuwanie starych z bazy danych. Uaktualnienia bazy losowań moża pobrać 15 minut po losowaniu w telewizji. Program posiada dużo więcej innych opcji takich jak: "gra systemowa", "twoja gra" która służy do sprawdzania Twoich typowań. Nowe algorytmy zastosowane w tej wersji znacznie przyspieszyły jego działanie. Teraz już nie musisz wchodzić na stronę internetową żeby pobrać aktualną bazę losowań. Wystarczy że klikniesz na przycisk w programie !!!

Kilka możliwości i opcji programu:
wydruk bezpośrednio na blankiety,
kompatybilność z Windows 95 / 98 / ME / NT / 2000 / XP,
automatyczne pobieranie aktualnej bazy losowań z internetu,
sprawdzanie praktycznej skutecznosci systemów,
podpowiedzi w "dymkach",
ponad 3950 losowań do analizy (w bazie danych),
drukowanie systemów,
sprawne informowanie o nowościach.

http://www.breko.pl/zip/duzy.zip

Na szczęście nie mam już ani jednego konia, za to pule kwintowe mają wzrosnąć.

Niestety, wraz ze wzrostem puli kwintowej, musi wzrosnąć trudność jej prawidłowego wytypowania.
Bo żeby wzrosła przy aktualnych stawkach i liczbie grających, przez kilka dni wyścigowych musi pozostać niewytypowana, a to rodzi coraz większą liczbę przegranych graczy i zwiększa szanse na ustawianie wyników gonitw, a z tym chcieliśmy walczyć.
Słowem kółko się zamyka, wracamy do punktu wyjścia.
Wyścigi to nie Duży Lotek, gdzie kumulacja powoduje rozwój, tu może nastąpić tylko poważna zapaść.

Podwyżka związana z wzrostem kosztów bieżących (energia, koszty eksploatacyjne) jestem w stanie jeszcze zrozumieć. Aktualnie liczba osób przewożonych przez kolej jest systematycznie powiększana w wyniku licznych promocji oraz wzrostu mobilności Polaków. Nie mogę pojąć dlaczego uśmierca się promocję na których klienci zyskują.Każda taka promocja jest doskonałą reklamą dla firmy. W sytuacji gdy teraz np ktoś chce jechać z Warszawy do Trójmiasta to będzie kombinował TLK lub Słupią, bo płacenie ponad złotych za bilet klasy IC z miejscówką tylko w jedną stronę to dużo. Spowoduje to moim zdaniem oblężenie TLK Czartoryski oraz EX Słupia jako połączenia z racjonalnymi cenami. Aktualnie ww. pociągi cieszą się bardzo dobrą frekwencją i to będzie narastać, lecz niestety kosztem IC Norwida. W sytuacji częstych podwyżek ludzie będą starali się także swoje koszty ograniczać m in. poprzez korzystanie z promocji Lotka, Entercity i inne.Ważne jest to poczucie klienta, że się o nich dba poprzez promocje i bonusy cenowe, a nie traktując jako narzędzie do generowania zysków. Ktoś mądrzejszy ode mnie powiedział: na dobrą opinie pracuje się latami, lecz można ją roztrwonić w 10 s.

Jak wygrac w MULTI  LOTKA ?

Teraz to proste !

Dotychczasowe systemy gry, obecne na naszym rynku, wymagaja rozpisywania
duzej ilosci kombinacji. Pociaga to za soba ogromne koszty i dlugi czas
oczekiwania na wygrana.

Stworzomy przez nas system laczy w sobie dwie zalety:
- wymaga niewielkich nakladow finansowych
- gwarantuje czeste wygrane

    System "Lotto 2" powstal przy wspolpracy z profesorami Uniwersytetu
Jagiejonskiego w Krakowie oraz autorami programow telewizyjnych ZOOM i
Wizjer Tvn. Dzieki wytezonym dzialaniom stworzono system
pozwalajacy uzyskac niskie, lecz czeste wygrane.

    Grajac systemem "Lotto 2", na kazdym losowaniu zarobisz nie mniej
niz 100 zl. Wystarczy pomnozyc te kwote przez liczbe losowan w miesiacu by
otrzymac kwote od 3000 do 9000 zl.

System ten, podobnie jak inne systemy gry w Multi lotka, opiera sie na
czestotliwosci wystepowania okreslonych liczb.
Myslisz zapewne, ze aby sprawnie typowac wygrywajace  liczby nieustannie
nalezy sledzic wyniki losowan !?   -  NIE
Nasza wspolpraca nie konczy sie w chwili zakupu. Przez 6 miesiecy otrzymywac
bedziesz od nas aktualne tabele i wyliczenia.
Dzieki temu jestes wolny od zapisywania wynikow losowan, przeprowadzania
badan statystycznych i wnikliwych analiz.

MY WSZYSTKO ZROBIMY ZA CIEBIE !

    Kazdego dnia mozesz spotkac sie z ogloszeniami zawierajacymi podobne
oferty. Talko nasz system daje jednak GWARANCJE 97%
prawdopodobienstwa wygranej.

UWAGA
Zamawiajac "Lotto 2" otrzymujesz karte gwarancyjna. Jezeli oferowany
przez system nie spelni Twych oczekiwan, poprostu przysylasz go do nas, a my
zwracamy Ci pieniadze.

To wlasnie rzetelnosc, uczciwosc i dbalosc o klienta sprawia, ze na nasza
oferte odpowiedzialo juz ponad 25000 osob !

ZAMOW JUZ DZIS !
tel. 0-606-120-032

cena: 49,99 zl

Jezeli zadzwonisz w ciagu trzech dni od daty ukazania sie ogloszenia,
otrzymasz dodatkowo skrocone i pelne systemy gry w Duzego Lotka oraz program
MULTI LOTEK.

NIE PRZEGAP OKAZJI !


Jak wygrac w MULTI  LOTKA ?

Teraz to proste !

Dotychczasowe systemy gry, obecne na naszym rynku, wymagaja rozpisywania
duzej ilosci kombinacji. Pociaga to za soba ogromne koszty i dlugi czas
oczekiwania na wygrana.

Stworzomy przez nas system laczy w sobie dwie zalety:
- wymaga niewielkich nakladow finansowych
- gwarantuje czeste wygrane

    System "Lotto 2" powstal przy wspolpracy z profesorami Uniwersytetu
Jagiejonskiego w Krakowie oraz autorami programow telewizyjnych ZOOM i
Wizjer Tvn. Dzieki wytezonym dzialaniom stworzono system
pozwalajacy uzyskac niskie, lecz czeste wygrane.

    Grajac systemem "Lotto 2", na kazdym losowaniu zarobisz nie mniej
niz 100 zl. Wystarczy pomnozyc te kwote przez liczbe losowan w miesiacu by
otrzymac kwote od 3000 do 9000 zl.

System ten, podobnie jak inne systemy gry w Multi lotka, opiera sie na
czestotliwosci wystepowania okreslonych liczb.
Myslisz zapewne, ze aby sprawnie typowac wygrywajace  liczby nieustannie
nalezy sledzic wyniki losowan !?   -  NIE
Nasza wspolpraca nie konczy sie w chwili zakupu. Przez 6 miesiecy otrzymywac
bedziesz od nas aktualne tabele i wyliczenia.
Dzieki temu jestes wolny od zapisywania wynikow losowan, przeprowadzania
badan statystycznych i wnikliwych analiz.

MY WSZYSTKO ZROBIMY ZA CIEBIE !

    Kazdego dnia mozesz spotkac sie z ogloszeniami zawierajacymi podobne
oferty. Talko nasz system daje jednak GWARANCJE 97%
prawdopodobienstwa wygranej.

UWAGA
Zamawiajac "Lotto 2" otrzymujesz karte gwarancyjna. Jezeli oferowany
przez system nie spelni Twych oczekiwan, poprostu przysylasz go do nas, a my
zwracamy Ci pieniadze.

To wlasnie rzetelnosc, uczciwosc i dbalosc o klienta sprawia, ze na nasza
oferte odpowiedzialo juz ponad 25000 osob !

ZAMOW JUZ DZIS !
tel. 0-606-120-032

cena: 49,99 zl

Jezeli zadzwonisz w ciagu trzech dni od daty ukazania sie ogloszenia,
otrzymasz dodatkowo skrocone i pelne systemy gry w Duzego Lotka.
NIE PRZEGAP OKAZJI !


TYLKO TERAZ MY POKRYWAMY KOSZTY WYSYLKI PLYTY !!!!

"WAKACYJNA PROMOCJA" na plycie cdrom
Programy do analizy gier lotto.
Na plycie cdrom prosto do Twojego domu.
Programy mozesz zobaczyc na stronie:
http://www.breko.top.pl/

Duzy Lotek:
Program służy do przechowywania i analizowania wyników dużego lotka. Po
pobraniu danych z pliku przedstawia w kolejności najczęściej losowane
liczby. Program przechowuje zarówno wylosowane liczby jak i datę losowania.
Oczywiście możliwe jest dopisywanie nowych losowań jak i usuwanie starych z
bazy danych. Uaktualnienia bazy losowań bedą dostępne na mojej stronie.
Program posiada dużo więcej innych opcji takich jak: "gra systemowa", "twoja
gra" która służy do sprawdzania Twoich typowań. Nowe algorytmy zastosowane w
wersji 4.5 znacznie przyspieszyły jego działanie. Dane porównawcze możesz
znaleść poniżej. Program obsługuje daty od 1900 do 2099 roku. Teraz już nie
musisz wchodzić na stronę internetową żeby pobrać aktualną bazę losowań.
Wystarczy że klikniesz na przycisk !!!

Kilka możliwości i opcji programu:
- Sprawdzanie Twoich typowań
- Większa możliwość konfiguracji programu
- Dzwięki przypisane do zdarzeń
- Eksportowanie dat losowań
- Zapis utworzonego systemu do pliku tekstowego
- Ceny tworzonych systemów
- Możliwość odczytu / zapisu kilku baz danych
- Obsługa roku 2000
- Automatyczne pobieranie aktualnej bazy losowań z internetu
- Sprawdzanie wygranych w grze systemowej (nowa opcja)

Multilotek:

Kilka możliwości i opcji programu:
- Podkład muzyczny w postaci dowolnego pliku MP3
- Przyjemny wygląd graficzny
- Pokazuje najczesciej losowane numery
- Aktualizacja bazy losowan z inetu
- i inne

Bezposredni link do wakacyjnej promocji to:
http://www.breko.top.pl/promocja.htm

Serdecznie zapraszamy.


WAKACJE  SIĘ  JUZ SKOŃCZYŁY WIĘC SKOŃCZ  Z WAKACYJNĄ PROMOCJĄ.

TYLKO TERAZ MY POKRYWAMY KOSZTY WYSYLKI PLYTY !!!!

"WAKACYJNA PROMOCJA" na plycie cdrom
Programy do analizy gier lotto.
Na plycie cdrom prosto do Twojego domu.
Programy mozesz zobaczyc na stronie:
http://www.breko.top.pl/

Duzy Lotek:
Program służy do przechowywania i analizowania wyników dużego lotka.
Po
pobraniu danych z pliku przedstawia w kolejności najczęściej losowane
liczby. Program przechowuje zarówno wylosowane liczby jak i datę
losowania.
Oczywiście możliwe jest dopisywanie nowych losowań jak i usuwanie
starych z
bazy danych. Uaktualnienia bazy losowań bedą dostępne na mojej
stronie.
Program posiada dużo więcej innych opcji takich jak: "gra systemowa",
"twoja
gra" która służy do sprawdzania Twoich typowań. Nowe algorytmy
zastosowane w
wersji 4.5 znacznie przyspieszyły jego działanie. Dane porównawcze
możesz
znaleść poniżej. Program obsługuje daty od 1900 do 2099 roku. Teraz
już nie
musisz wchodzić na stronę internetową żeby pobrać aktualną bazę
losowań.
Wystarczy że klikniesz na przycisk !!!

Kilka możliwości i opcji programu:
- Sprawdzanie Twoich typowań
- Większa możliwość konfiguracji programu
- Dzwięki przypisane do zdarzeń
- Eksportowanie dat losowań
- Zapis utworzonego systemu do pliku tekstowego
- Ceny tworzonych systemów
- Możliwość odczytu / zapisu kilku baz danych
- Obsługa roku 2000
- Automatyczne pobieranie aktualnej bazy losowań z internetu
- Sprawdzanie wygranych w grze systemowej (nowa opcja)

Multilotek:

Kilka możliwości i opcji programu:
- Podkład muzyczny w postaci dowolnego pliku MP3
- Przyjemny wygląd graficzny
- Pokazuje najczesciej losowane numery
- Aktualizacja bazy losowan z inetu
- i inne

Bezposredni link do wakacyjnej promocji to:
http://www.breko.top.pl/promocja.htm

Serdecznie zapraszamy.



Ogólnie rzecz biorąc młotek i przecinak jest dla mnie zasadniczym narzędziem. Nie ma co się pieścić z tym 18-nastoletnimi autami. Gdybym miał 8-latka to co innego. A jak ktoś ma ochotę robić ze swojego samochodu stan kolekcjonerski to życzę powodzenia. Wtedy musi cenę jego zakupu podnieść do potęgi i ciągle będzie miał niedosyt, że nadal nie jest ideałem. Już nie wspomnę o bólu jaki przeżyje, gdy ktoś w niego uderzy i pognie podłużnice auta. Zawsze przy jakimkolwiek remoncie kieruję się ceną i minimalizacją kosztów. Nie powiem bo na aktualnej audicy przegrałem już z tą niską ceną dwa razy. Mianowicie tuleje gumowe wachaczy po 8zł kupiłem, narobiłem się tylko i po dwóch tygodniach było jak przed wymianą i podobną akcję wykonałem z poduszkami amorów z przodu kupując za 30 zł/szt. Ogólnie, lepiej było to wszystko wziąść ze złomu.

U mnie każde auto jest przewidziane na 2 lata i w przeciągu tego okresu wszystko się kończy. Po dwóch latach ekspluatacji auto jest warte dokładnie połowę tego co za nie dałem, a przy wartości 6000zł stratę 3000zł uważam za coś normalnego. Do tego należy dodać wszystkie pierdoły jakie wysiadły w trakcie i wychodzi kolejne 3000zł.
Suma sumaru 6000zł za dwuletnie katowanie audiczki to normalny koszt. Dla porównania można iść sobie do salonu ( tak jak mój sąsiad ) - już go nie lubię i kupić sobie Fiata Pandę i stracić na nim na starcie 40% wartości i odpowiednio dużo z roku na rok.
Zostało to ekonomicznie obliczone i wynik jest taki: posiadanie Pandy to koszt miesięczny 650zł nie licząc ubezpieczenia przegladu, paliw itd.
Pojawia się teraz pytanie czy ktoś chce taką Pandę. Ja wiem, że w takim aucie wyglądałbym i czuł się jak idiota.

Wracając jednak do tematu czyli wlania oleju do skrzyni kolega czarekj przedstawił idealną alternatywę dla korka wlewu, który nie da się odkręcić. Istnieją jednak jeszcze dwie możliwości: odpowietrzeniem skrzyni można wlać nie jest to proste, ale wykonalne i można jeszcze odkręcić obojętnie którą z dużych śrub w skrzyni biegów i jeżeli zobaczymy na jej końcu olej to można z powodzeniem tamtędy lać. Drugi sposób jest ryzykowny bo można odkręcić śrubę, która coś podtrzymuje np. wodzik czy inną pierdołę ( nie należy ruszać samochodem). Ostatnia metoda to toto lotek, ale to co najbardziej ryzykowne podobno najwięcej podnieca. Przerobiłem oczywiście wszystkie metody włącznie z rozbiórką skrzyni z powodu nalewania oleju
Pozdrawiam i życzę miłego lania

Infobot jest botem informacyjnym dostępnym w sieci Gadu-Gadu pod numerkiem gg:3217426. Oferuje prognozę pogody dla 381 miast, słowniki językowe: angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, włoski, słownik języka polskiego, wyrazów obcych, ortograficzny, Wikipedię, wyniki Lotto, imieniny, program telewizyjny dla 224 stacji, kursy walut oraz informacje o związkach chemicznych.
Aby skorzystać z infobota, musisz w swoim programie IM (takim jak Gadu-Gadu, ekg, Kadu, Konnekt lub innym obsługującym protokół gg) dodać numer gg:3217426. Pełna lista funkcji jest dostępna po napisaniu do infobota pomoc!

Pogoda:

pogoda! - aktualna prognoza pogody; aby otrzymywać ją dla Twojego miasta skorzystaj z funkcji dodaj!
pogoda! miasto - prognoza pogody dla podanego miasta
dodaj! miasto - przypisuje do Twojego numerka gg podane miasto

Słowniki językowe:
angpol! wyraz - tłumaczy słowo z angielskiego na polski
polang! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na angielski
frapol! wyraz - tłumaczy słowo z francuskiego na polski
polfra! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na francuski
niempol! wyraz - tłumaczy słowo z niemieckiego na polski
polniem! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na niemiecki
włopol! wyraz - tłumaczy słowo z włoskiego na polski
polwło! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na włoski
hispol! wyraz - tłumaczy słowo z hiszpańskiego na polski
polhis! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na hiszpański

Słowniki języka polskiego i encyklopedie:

ort! wyraz - sprawdza słowo w słowniku ortograficznym
sjp! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku języka polskiego
swo! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów obcych
swb! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów bliskoznacznych
wiki! hasło - sprawdza hasło w Wolnej Encyklopedii - Wikipedii

Pozostałe:
lotto! - aktualne numery wylosowane w dużym lotku
imieniny! - kto dzisiaj obchodzi imieniny
imieniny! imię - podaje kiedy dana osoba obchodzi imieniny
e! liczba - sprawdź co jesz; informacje o związkach chemicznych
tv! - dzisiejsze hity w telewizji
tv! stacja - program dla podanej stacji
tv! stacja data - datą może być m.in.: jutro, środa, śr, 23.07 itp.
tv! lista - lista stacji
waluty! - aktualne kursy walut
waluty! liczba - przelicza daną sumę pieniędzy wg kursów
sugestia! tekst - zgłoś nam sugestię lub błąd
wersja! - wersja bota
pomoc! - wyświetla tę pomoc

wiecej na http://www.infobot.pl/funkcje.php

Pozdro

Infobot

Infobot jest botem informacyjnym dostępnym w sieci Gadu-Gadu pod numerkiem GG:3217426. Oferuje prognozę pogody dla 381 miast, słowniki językowe: angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, włoski, słownik języka polskiego, wyrazów obcych, ortograficzny, Wikipedię, wyniki Lotto, imieniny, program telewizyjny dla 224 stacji, kursy walut oraz informacje o związkach chemicznych.

Aby skorzystać z Infobota, należy w swoim komunikatorze (takim jak Gadu-Gadu, ekg, Kadu, Konnekt) dodać numer GG:3217426. Aby poznać listę funkcji napisz do Infobota pomoc!

Dostępne polecenia to:
Pogoda:
p! - aktualna prognoza pogody; aby otrzymywać ją dla Twojego miasta skorzystaj z funkcji dodaj!
p! miasto - prognoza pogody dla podanego miasta
dodaj! miasto - przypisuje do Twojego numerka gg podane miasto

Słowniki językowe:
ap! wyraz - tłumaczy słowo z angielskiego na polski
pa! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na angielski
fp! wyraz - tłumaczy słowo z francuskiego na polski
pf! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na francuski
np! wyraz - tłumaczy słowo z niemieckiego na polski
pn! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na niemiecki
wp! wyraz - tłumaczy słowo z włoskiego na polski
pw! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na włoski
hp! wyraz - tłumaczy słowo z hiszpańskiego na polski
ph! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na hiszpański

Słowniki języka polskiego i encyklopedie:
ort! wyraz - sprawdza słowo w słowniku ortograficznym
sjp! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku języka polskiego
swo! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów obcych
swb! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów bliskoznacznych
wiki! hasło - sprawdza hasło w Wolnej Encyklopedii - Wikipedii

Pozostałe:
lotto! - aktualne numery wylosowane w dużym lotku
im! - kto dzisiaj obchodzi imieniny
im! imię - podaje kiedy dana osoba obchodzi imieniny
e! liczba - sprawdź co jesz; informacje o związkach chemicznych
tv! - dzisiejsze hity w telewizji
tv! stacja - program dla podanej stacji
tv! stacja data - datą może być m.in.: jutro, środa, śr, 23.07 itp.
tv! lista - lista stacji
waluty! - aktualne kursy walut
waluty! liczba - przelicza daną sumę pieniędzy wg kursów
sugestia! tekst - zgłoś nam sugestię lub błąd
wersja! - wersja bota
pomoc! - wyświetla listę funkcji


Multilotek v1.9

Program służy do analizy i przechowywania wyników losowań multilotka. Jego zaawansowane funkcje mogą pomóc zaoszczędzić wiele czasu i pieniędzy. Zawiera systemy skrócone do gry w Multilotka. Jest to jedyny program na rynku który ma tak szybko aktualizowane bazy losowań dla zarejestrowanych użytkowników. Nie zapominamy także o niezarejestrowanych użytkownikach. Dla nich bazy losowań będą umieszczane na tych stronach www. W produkcji jest wersja 2.0 programu. Będzie ona bardziej zintegrowana z internetem. Zarejestrowani użytkownicy będą mogli wymieniać się doświadczeniami bezpośrednio z poziomu programu.

Podstawowe funkcje programu:
* wydruk bezpośrednio na blankiety,
* kompatybilność z Windows 95 / 98 / ME / NT / 2000 / XP,
* automatyczne pobieranie aktualnej bazy losowań z internetu,
* sprawdzanie gry systemowej / pojedynczej,
* ponad 2300 loswowań w bazie danych do analizy,
* podpowiedzi w "dymkach",
* drukowanie systemów,
* sprawne informowanie o nowościach.

Duży Lotek 1.9

Program służy do przechowywania i analizowania wyników dużego lotka. Po pobraniu danych z pliku przedstawia w kolejności najczęściej losowane liczby. Program przechowuje zarówno wylosowane liczby jak i datę losowania. Oczywiście możliwe jest dopisywanie nowych losowań jak i usuwanie starych z bazy danych. Uaktualnienia bazy losowań moża pobrać 15 minut po losowaniu w telewizji. Program posiada dużo więcej innych opcji takich jak: "gra systemowa", "twoja gra" która służy do sprawdzania Twoich typowań. Nowe algorytmy zastosowane w tej wersji znacznie przyspieszyły jego działanie. Teraz już nie musisz wchodzić na stronę internetową żeby pobrać aktualną bazę losowań. Wystarczy że klikniesz na przycisk w progr

KODHIHI http://rapidshare.com/files/113332783/Dwa_lotki.rar

http://wru.pl/XF5ZXV9c/> Pobierz ten plik z super szybkiego servera za pomoca programu!  za DARMO

Wraz z nadejściem nowego roku postanowiłem ręcznie dodawać wyniki Dużego Lotka tuż po losowaniu.

Oto i one :

Losowanie z dnia : 3.Styczeń.2009

3
15
17
25
27
33

w sumie nie wiedziałem gdzie to wsadzić... jak bardzo tu nie pasuje, to proszę o przesunięcie w odpowiedniejsze miejsce

Kontakt gg odpowiada na pytania o pogode, program tv, wyniki lotto itd. Dodaj do listy kontaktów numer 3217426 i wyślij do niego wpiadomość o treści:

Pogoda:

pogoda! - aktualna prognoza pogody dla Lublina
pogoda! miasto - prognoza pogody dla podanego miasta
dodaj! miasto - przypisuje do Twojego numerka gg podane miasto

Słowniki językowe:
angpol! wyraz - tłumaczy słowo z angielskiego na polski
polang! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na angielski
frapol! wyraz - tłumaczy słowo z francuskiego na polski
polfra! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na francuski
niempol! wyraz - tłumaczy słowo z niemieckiego na polski
polniem! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na niemiecki
włopol! wyraz - tłumaczy słowo z włoskiego na polski
polwło! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na włoski
hispol! wyraz - tłumaczy słowo z hiszpańskiego na polski
polhis! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na hiszpański

Słowniki języka polskiego i encyklopedie:
ort! wyraz - sprawdza słowo w słowniku ortograficznym
sjp! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku języka polskiego
swo! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów obcych
swb! wyraz - sprawdza wyraz w słowniku wyrazów bliskoznacznych
wiki! hasło - sprawdza hasło w Wolnej Encyklopedii - Wikipedii

Pozostałe:
lotto! - aktualne numery wylosowane w dużym lotku
imieniny! - kto dzisiaj obchodzi imieniny
imieniny! imię - podaje kiedy dana osoba obchodzi imieniny
e! liczba - sprawdÂź co jesz; informacje o związkach chemicznych
sugestia! tekst - zgłoś nam sugestię lub błąd
waluty! - aktualne kursy walut
waluty! liczba - przelicza daną sumę pieniędzy wg kursów
tv! - dzisiejsze hity w telewizji; dla zdesperowanych (;
tv! stacja - program dla podanej stacji
wersja! - wersja bota
pomoc! - wyświetla tę pomoc

skróty
p! - aktualna prognoza pogody dla Lublina
p! miasto - prognoza pogody dla podanego miasta

ap! wyraz - tłumaczy słowo z angielskiego na polski
pa! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na angielski
fp! wyraz - tłumaczy słowo z francuskiego na polski
pf! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na francuski
np! wyraz - tłumaczy słowo z niemieckiego na polski
pn! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na niemiecki
wp! wyraz - tłumaczy słowo z włoskiego na polski
pw! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na włoski
hp! wyraz - tłumaczy słowo z hiszpańskiego na polski
ph! wyraz - tłumaczy słowo z polskiego na hiszpański

im! - kto dzisiaj obchodzi imieniny
im! imię - podaje kiedy dana osoba obchodzi imieniny

: Teraz to proste !

A cos sie zmienilo w zasadzie dzialania LOTTO i przedtem bylo trudne
???

: Dotychczasowe systemy gry, obecne na naszym rynku, wymagaja
rozpisywania
: duzej ilosci kombinacji. Pociaga to za soba ogromne koszty i dlugi
czas
: oczekiwania na wygrana.

: Stworzomy przez nas system laczy w sobie dwie zalety:
: - wymaga niewielkich nakladow finansowych
: - gwarantuje czeste wygrane
:     System "Lotto 2" powstal przy wspolpracy z profesorami
Uniwersytetu
: Jagiejonskiego w Krakowie

Nie znam takiego juniwejsytetu, ale jesli chodzi o Jagielonski to
prosze o nazwiska tych panow??

oraz autorami programow telewizyjnych ZOOM i
: Wizjer Tvn. Dzieki wytezonym dzialaniom stworzono system

A oni co robia, szukaja sensacji ????

: pozwalajacy uzyskac niskie, lecz czeste wygrane.
:     Grajac systemem "Lotto 2", na kazdym losowaniu zarobisz nie
mniej
: niz 100 zl. Wystarczy pomnozyc te kwote przez liczbe losowan w
miesiacu by
: otrzymac kwote od 3000 do 9000 zl.
*10 wiecej  wysylanych kuponow = od 30000 do 90000

: System ten, podobnie jak inne systemy gry w Multi lotka, opiera sie
na
: czestotliwosci wystepowania okreslonych liczb.
: Myslisz zapewne, ze aby sprawnie typowac wygrywajace  liczby
nieustannie
: nalezy sledzic wyniki losowan !?   -  NIE
: Nasza wspolpraca nie konczy sie w chwili zakupu. Przez 6 miesiecy
otrzymywac
: bedziesz od nas aktualne tabele i wyliczenia.
: Dzieki temu jestes wolny od zapisywania wynikow losowan,
przeprowadzania
: badan statystycznych i wnikliwych analiz.
:
: MY WSZYSTKO ZROBIMY ZA CIEBIE !

to kupcie ode mnie ksiazke LOTTO3 a bedziecie wygrywac
od 3000 do 90000

     Kazdego dnia mozesz spotkac sie z ogloszeniami zawierajacymi
podobne
: oferty. Talko nasz system daje jednak GWARANCJE 97%
: prawdopodobienstwa wygranej.
CYTAT z przed kilku linijek"Grajac systemem "Lotto 2", na kazdym
losowaniu zarobisz nie mniej niz 100 zl." to skad sie bierze te 3%
watpliwosci

: UWAGA

: Zamawiajac "Lotto 2" otrzymujesz karte gwarancyjna. Jezeli oferowany
: przez system nie spelni Twych oczekiwan, poprostu przysylasz go do
nas,  :my
: zwracamy Ci pieniadze.

Z ksiazke czy za wyslane kupony ???

: To wlasnie rzetelnosc ;)
 uczciwosc :))))))))))))
i dbalosc o klienta sprawia, ze na nasza
: oferte odpowiedzialo juz ponad 25000 osob !
(25000/36000000)*100= 0.69% osob, kore nie potrafia myslec. Maly
odsetek na tak duzy kraj.

: ZAMOW JUZ DZIS !
: tel. 0-606-120-032
 cena: 49,99 zl

: Jezeli zadzwonisz w ciagu trzech dni od daty ukazania sie
ogloszenia,
: otrzymasz dodatkowo skrocone i pelne systemy gry w Duzego Lotka oraz
program
: MULTI LOTEK.
:
: NIE PRZEGAP OKAZJI !
:
PLONK PLONK PLONK



Wyczytalem z tydzien-dwa temu, ze pierwsza osoba,
ktora poda publicznie liczbe pierwsza, majaca
dziesiec milionow cyfr (lub wiecej), otrzyma w nagrode
milin doalarow.

Nie wiem na co czekacie--forsa za frajer!


Miło, że czytasz również to co się aktualnie dzieje w dziedzinie liczb
pierwszych i propagujesz to publicznie.

Tylko jak w pewnym radiu nie o milion i nie za frajer.
Electronic Frontier Foundation (EFF) zapłaci 100 000 $ ( słownie sto
tysięcy) za odkrycie liczby pierwszej(LP) mającej conajmniej 10^7 cyfr,
150 000 $ za LP o conajmniej 10^8 cyfr i 250 000 $ za liczbę o
conajmniej 10^9 cyfrach( co przy obecnych możliwościach komputerów jest
na razie zupełnie nierealne).

Gdybym mial sprawnie dzialajaca operacje
komputerowa, nic specjalnego, byle gladko
dzialala, to sam bym sie pokusil.


I kto by pomyślał!. Przecież dopiero niedawno opisywałeś test
Lucasa-Lehmera. Wyglada łatwy i przyjemny dla niewielkich wykładników.
Ale.. Mersenne 43 zapisana jest na 4M bajtów. I obliczenie w/g tego
schematu jest zupełnie niewykonalne.

która dała początek GIMPS (Great Internet Mersenne Prime Search). I
tylko oni posiadaja 'patent' na testowanie tak dużych liczb. Jedyna
droga to podłączenie się do projektu rozproszonego GIMPS. Dostanie się
program Prime95 i można udostępniać swój komputer do obliczeń. Na
początek dostaniesz faktoryzowanie prawdpodobnych liczb Mersenna.
Zajmuje to w zalezności od mocy komputera od 50 do 200 godzin
nieprzerwanej pracy komputera. Wynik zostana odebrane i dostaniesz nowe
zadanie .... faktoryzowanie nowej liczby !! ( bo masz za wolny komputer
powiadają) . I zamiast myśli o nagrodzie pomyślisz że robiłeś za ....
murzyna. A nawet jak sie okaże, że masz szybki komputer i dostałeś
zadanie zbadania liczby Mersenna i okazałoby się że natrafiłeś na taką,
która jest pierwsza, to dostaniesz coś około 20 000 $ ( pisze to z
pamięci). Wyjasnienie tego faktu jest proste. To EFF płaci 100 000 ale

idzie ta reszta). I z tego miliona jak widać niewiele zostało a szansa
trafienia w LP jest niewiele większa niż szansa trafienia w toto lotka.

Musicie sie pospieszyc, bo ostatnio znaleziono
liczbe pierwsza majaca ponad 9 milionow cyfr.


Pierwsza liczbą, która ma 10^7 cyfr jest 2^33219281 - 1. No to chyba już
aktualnie takie liczby sa faktoryzowane. Czyli ostatni dzwonek.( ale LP
może okazać sie np dopiero przy ~37 10^6 )

==================

Wyobrazenie o dzisiejszym stanie wiedzy algorytmicznej
i potencjale komputerow daje wspanialy on-line klakulator:

    http://www.alpertron.com.ar/ECM.HTM

po prostu cudo!



sorry PFG - nie mam tego odmieniać ??) jest bardzo skuteczny. Oczywiście
do czasu .. gdy nie do dostanie liczby, w której dzielniki są duże ( 40
i więcej cyfr). Ale dla początkująch ( i nie tyko dla nich) jest to
bardzo dobre narzędzie.



| No dobra. Zlituje sie, choc i tak nie wierze w powodzenie misji.
| Carbo pewnie na praktyce zladowal i dostal misje specjalna, ktorej
| wyniki poleca lotem koszacym do smietnika.
| Rozszyfrowales mnie w 100% :)
Cholera, coraz lepiej mi idzie. ;-)


Zapodaj numery na jutrzejszego lotka :)

| Ale co tam. Wiele z tego banku nie korzystam, bo sie szybko don
| zniechecilem. Ale co mnie wpienia najbardziej to:
| - czesto nieaktualne informacje w Sezamie (wczoraj zaplacilem karta,
| a w sezamie ciagle zero sladow)
| Moze pakiety na bachamach zabladzily? ;)
Heh, po prostu calkowity brak umiejetnosci zaprezentowania informacji,
ktore sa w systemie i tylko czekaja, by ktos je obejzal.


No niestety, nie jest to wyjatek.

| Sprawdzalem wersje demo i w porownaniu do mbanku to tam sie
| rzeczywiscie mozna zgubic.
Bardzo zle nie jest, ale do inteligowego www baaaaaardzo im daleko.


Nie sprawdzalem jeszcze Inteligo, ale w Sezamie tych informacji jest
straszie duzo jak dla mnie. Moze jak bym pouzywal tego troche to bym sie
oswoil, ale powyzej jest moje pierwsze wrazenie.

| Nie wiem czy dobrze rozumuje, ale chyba chodzi Ci o strone na ktorej
| trzeba wybrac okres za jaki chcesz ogladac operacje. To chyba rzecz
| gustu. Podobnie jest w mBanku i jakos dziala. Mi sie natomiast nie
| podoba wybitnie sposob wyswietlania informacji o peracjach.
Sadze, ze 90% przypadkow, to wlasnie klikniecie na Pokaz, bez zmiany
filtrow i okresu. Dlatego podstawowa lista moglaby sie wyswietlac od
razu. Tak jak to jest w Inteligo i Millenecie.


Tylko, ze domyslny okres to jest okres biezacego miesiaca. Zawsze znajdzie
sie wiele osob, ktora stwierdzi, ze oni woleli by widziec domyslnie
ostatnie 30 np. Kwestia wielce dyskusyjna IMHO.

| - wyjatkowo upierdliwy sposob otwierania nowego rachunku (dla
| nowych klientow), kompletny bezsens i wystawianie cierpliwosci
| klientow na ciezka probe
| Rzeczywiscie tak dlugo to trwa?
Strasznie. Najpierw przyszedlem podpisac umowe. Potem wrocilem do domu
i sie zarejestrowalem w Sezamie.


Po co? Nie mozna bylo tego zrobic w oddziale?

[ciach]

Otrzymanie karty do rachunku to inna historia. Najpierw trzeba cos na
konto wplacic, potem zamowic karte w oddziale (nie da sie zamowic
karty bez dokonania wplaty), a potem jeszcze przyjsc do oddzialu po
PIN.


Zeby debetowa dostac trzeba takie meki przejsc? Az sie jutro wypytam jak to
dokladnie wyglada.

Nie wiem kto to wymyslil, ale wiem jedno na pewno - to byl kretyn.


Trudno sie z Toba nie zgodzic.

| OK, znudzilo mie sie.
| I tak wiele mi podales. Dzieki.
Heh, a to tylko kawaleczek z tego co bank robi i oferuje. ;-)))


Nie chce powracac do Twoich traumatycznych przezyc, ale dasz rade podac cos
jeszcze co Cie szczegolnie wkurzylo?


Chlopacy, polecam wam pewien system grania, ktory ja preferuje. Nie bawie sie w laczenie meczy z kilku dni. Jak puszczam kupon w sobote to sa na nim tylko mecze z soboty. Ja w niedziele to tylko mecze niedzielne. Nie mieszam dniami, bo za duzo nerwow by mnie kosztowalo czekanie na ostatni mecz, ktory ma sie odbyc za 2-3 dni, a kupon puscilem na przyklad za 5OO.oo PLN...

Aha. Gram generalnie przy malych kusach za duze stawki. AKO okolo 3.OO-5.OO i puszczam za 2O.OO - 5OO.OO. 5OO.OO to jak juz jestem ultra pewny. Zdazylo mi sie kilka razy dotychczas. Oczywiscie zawsze puszczam "Multi Lotka" za 5.oo PLN, ale rzadko cos takiego wchodzi (mowiac MultiLotek mam na mysli kupon z AKO powyzej 2O.OO).

Dla zainteresowanych post z forum Typosfera, na ktorym jestem jednym z adminow. Zapraszam do lektury.

" Teraz stawiam naprawde krotkie kupony za duza kase i sie sprawdza. Praktycznie zawsze stawiam to co w Ekstralidze Typosfery. Od 6 kolejek wchodzi praktycznie wszystko nawet typy rezerwowe .

Typuje w tej chwili nie tylko w oparciu o sytuacje w tabeli druzyny, kurs, statystyki, ale chyba przede wszystkim w oparciu o aktualna forme danej i druzyny i jej rywala. W tym celu podpieram sie informacjami pochodzacymi z forow miedzynarodowych, ktore naprawde stoja na bardzo wysokim poziomie. Na jednym z nich odradzali Feyenoord - Groningen . Uzasadnienie bylo takie, ze Groningen zlapal ostatnio wiatr w zagle i moze byc grozny. Wynik 1:2 mowi chyba sam za siebie. Doszedlem do wniosku, ze najwazniejsze podczas wybierania typow na kupon sa nastepujace czynniki:

1) aktualna forma druzyn i pilkarzy(zeby ja znac nalezy sledzic mecze danej druzyny w miare swoich mozliwosci badz tez korzystac z informacji pochodzacyvh z for miedzynarodowych; wychodze poprostu z zalozenia,ze Holendrzy najlepiej orientuja sie w Eredivisie, Wlosi w Serie A itp. itd.; bledy sie zdarzaja, bo przeciez dana druzyne moze dopasc kryzys badz tez przeciwnik moze zagrac wyjatkowo dobrze; to zdarza sie jednak rzadko),

2) kurs (wybieram zdarzenia o stosunkowo niskich kursach i z 3-5 zdarzen "robie" kupon; takich kuponow "robie" 3-5 w weekend; AKO tez mniej wiecej w granicach 3-5; stawiam takie kupony za spora kase; mam zasade, ze nie gram nic oprocz pilki noznej, na ktorej sie najlepiej znam i nie stawiam na reprezentacje [chyba, ze sa jakies smakowite kaski jak na przyklad ostatnio Francja - Polska + 1.5 2 @1.70 ]),

3) statystyki (korzystam z www.betbase.info; moim zdaniem w statystykach ukryte jest jakies 20% prawdy; najbardziej w pamieci utkwil mi mecz Szwecja - Chorwacja, ktory zagralem jakis czas temu; Szwedzi byli po EURO 2oo4 w znakomitej formie - pokonali m.in. Malte 0:7 na wyjezdzie; Zlatan, Larsson, Ljunberg "w gazie"; kurs na Szwecje byl okolo 1.80...; postawilem ten mecz mimo, ze statystyki nie przemawialy za Szwecja; zlekcewazylem je i tu byl pies pogrzebany; praktyczne Szwedzi nigdy nie wygrywaja z Chorwacja; tak juz jest i tyle!; wynik meczu byl 0:1 dla Chorwatow po bramce Srny z Szachtaru...),

4) typerski nos (dlugo sie zastanawiam zanim cos postawie; czesto marnuje pol dnia nad sleczeniem nad statami, forami...; waze wszystko zeby nie zwazyc ; oczywiscie bez odrobiny szczescia wszystko i tak bierze w leb, wiec zycze wszystkim duuuuuzo szczescia ).

To by bylo narazie na tyle... Aha... Druzyny po serii niekorzystnych wynikow przelamuja sie praktycznie w 80% przypadkow u siebie! To wynika z moich obserwacji. Na przyklad moim zdaniem w najblizszym meczu Inter na San Siro zakonczy serie remisow. Na wyjezdzie zdarza sie to naprawde rzadko.

Pozdrawiam najserdeczniej "

To byl moj post na Typosferze . Link do tego forum macie w moim podpisie Polecam. Mozna powymieniac sie typami, spostrzezeniami i wziasc udzial w fajowych konkursach

Bierz 146iP w ciemno jak masz skad.
Twierdzenie ze PPM jest wystarczajacy zawiera cichy warunek ze Twoj ESC odcina w przypadku braku sygnalu z nadajnika w ten sposob ze lagodnie mu spadaja obroty oraz ze silnik ma tak duzy moment obrotowy ze jest w stanie w locie przy dodatnim kacie lopat rozkrecic wirnik oraz ze lopaty tylne sa tak duze ze nie straci przy tym kierunku.
Oznacza to ze z PPM tylko JETI REX MPD by sie nadawal (i zdaje sie BERGi maja jakis post-processing). W przeciwnym wypadko bedziesz mial jedno z dwojga lub oba:
1. mozesz miec to co ja w WK36: odciecie ESC z powodu glitcha na PPM (raz na 15 minut jak ktos uzywa wifi lub komorki bardzo blisko odbiornika, przewaznie widz) powoduje spadek obrotow ze nawet w przypadku natychmiastowej poprawy, silnik nie zdazy rozpedzic rotora i nastepuja strata ok 5m wysokosci
2. mozesz miec to co ja w trexie 450SE: silnik wprawdzie szybko wraca do obrotow po glitchu, ale za to obraca przy tym helikiem od 45 do 270 stopni (nie pamietam teraz w ktora strone tak bylo - zawsze w jedna) - tez srednio 1 glitch na kilka/kilkanascie minut w duzym parku 200m od zabudowan w duzym miescie.

Problem w tym, ze 146iP second hand kosztuje tyle co jeti rex 7 MPD i wazy tyle samo, podczas gdy jest klase wyzej, po prostu. Natomiast przewaga PCM jets taka ze jak ktos wlaczy rozstrojony nadajnik PPM na sasiednim kanale to masz duze szanse wyladowac. Daje to wieksze szanse przezycia jesli w okolicach lotniska sa idioci, o co nietrudno.

Po trzecie 146iP ma mniej filtrow analogowych na wejsciu niz HP i DP, wiec jesli twoj helico jest 'chory' (zly ESC, zle kable, metalowa rama sie elektryzuje, antena przyslonieta carbonem, metalowa czesc silnika sie elektryzuje, brak wspolnej masy dla wszystkich elementow itd...) to w tym wypadku oczywiscie moze sie 'lockowac' na 146iP ale na duzym pudle HP, 138DP, 149DP 'pojdzie', ale to po prostu oznacza bardzo bardzo niewlasciwie filtrowana elektronike na wszystkich etapach i tyle. Mam 4 x 146iP, 2 w samolocikach (800-900cm) i 2 w helico. Do trexa 600 dalem az 149DP ale to glownie dlatego ze moze on duzo zniszczyc wiec mam stracha i dalem najlepsze co produkuja.

Na dodatek, jesli jestes mistrzem to do koszenia trawy docenisz PCM, tam nie ma miejsca nawet na 1% niekontrolowanego spadku mocy.

Nie zapomnij ustawic FailSafe (F/S) dla kanalu silnika z pozycji HOLD(NORM) na pozycje F/S ktorej trzeba przypisac pozycje zatrzymanego silnikam inaczej po wylaczeniu nadajnika silnik bedzie krecil sie w nieskonczonosc.

Pamietajmy ze PCM ma taki algorytm:
jesli zaklocenia trwaja mniej niz ok 100ms, maskuj. jesli dluzej przelacz kazdy kanal na:
1. jesli jest ustawiony na tryb NORM (HOLD) to trzymaj ostatnia poprawna wartosc w nieskonczonosc
2. jesli jest ustawiony na tryb F/S to nastaw na ta 'bezpieczna wartosc'

To nie jest to samo co PPM z post-processingiem (jak np. REX MPD), albowiem:
PCM wie ze ramka jest na 99.9999% poprawna i ja dopuszcza, jesli nie to odrzuca, poczas gdy MPD 'kombinuje' i jak wyniki zaklocenia daja wychylenia nieodlegle od aktualnej pozycji, bierze to za dobra monete i bierze je na serio. Na dodatek robi to niezaleznie dla kazdego kanalu co produkuje czasem bardzo dziwne efekty (np. zaklocenia maskowane na wszystkich osiach z wyjatkiem jednej lub dwoch, zaklocen tych nie widzisz bo wartosci oscyluja jak szalone i sie anuluja, dopiero gdy probujesz ruszyc ta osia to wyglada z daleka ze 'serwo nie dziala').
Jedyna zaleta w helikopterach JETI REX MPD nad PCM jest taka ze REX zejscie obrotow ma lagodne w przypadku terminalnego zaklocenia. Natomiast do samolotow uwazam ze to jest wrecz wada, albowiem w nich predkosc gaszenia silnika niewiele zmienia, podczas gdy lotki powinny natychmiast wrocic do neutrum by dac modelowi czas na wyjscie ze spirali uzywajac wlasnej statecznosci - wzniosu skrzydel. Jeszcze jeden ekekt - wszystkie PPMy nie programowalne z zewnatrz dobieraja sobie ustawienie fail-safe na podstawie poczatkowego ustawienia neutralnego drazkow. Tymczasem najlepsze ustawienie fail-safe wcale nie jest ustawieniem neutralnym. Np. dla samolotu wolimy aby wytracal predkosc, wiec F/S dla steru wysokosci ustawiamyna 'lekkie pompowanie' a ster kierunku 'na minimalny plaski skret' . Np. dla helikoptera po wlaczeniu mamy obroty na zero i kat lopat minimalnie ujemny. natomiast w terminalnym zakloceniu wolalbym owszem miec motor na zero, ale lopatki na minimalnie dodatnim kacie aby lekko zwalnialy i predkosc obrotowa i opadanie. PCM umozliwia zaprogramowanie tego, PPM nawet z obrobka danych keszcze nie (moglby, ale cos programatory do odbiornikow PPM sie jakis nie sprzedaja).

Wszystko inne to chrzanienie gosci kupujacych 'jak najtaniej' zindoktrynowanych przez sprzedawcow polskich wciskajacych nam tansze odpowiedniki przy zawyzonych marzach - polska specjalnosc w zakresie elektroniki. PCM to na zachodzie chleb powszedni, teraz szuka sie jego lapszych uzytkownikow (szybsz reakcja, wybierana max iloscia kanalow, uzycei rozproszonego spektrum na 2,4GHz itd).

Przyglądam się dyskusji prowadzonej w tej grupie. Przypuszczam, że wśród
grupowiczów jest wielu czynnych dziennikarzy.
Będąc przedstawicielami wolnej i niezależnej prasy, naczelnego organu
reprezentującego społeczeństwo, aspirującego do pełnienia w kraju roli
czwartej władzy kontrolującej trzy pozostałe, na pewno wyjaśnią mi czy
opisana poniżej sprawa mogłaby być, czy też może powinna być
przedstawiona szerszej publiczności.

motto
        "Prawo jest jak pajęczyna,
        wróbla przepuści, muchę zatrzyma"

Historię tę przedstawię w możliwie krótkiej formie.

Pewien wydawca regionalnego czasopisma planował organizować na łamach
pisma konkurs, który polegać miał na wyborze prawidłowych odpowiedzi na
zamieszczone pytania. Pytania dotyczyć miały treści aktualnego numeru
pisma, po zapoznaniu się z treścią prawidłowy wybór byłby bardzo prosty.
Warunkiem uczestnictwa w konkursie byłoby przysłanie kuponu konkursowego
z wybranymi odpowiedziami i dokonanie określonej wpłaty na konto
wydawcy. Wpłaty te miałyby pokryć - przynajmniej w części - wartość
nagród przyznawanych zwycięzcom. Zwycięzcy losowani byliby spośród
autorów prawidłowych odpowiedzi .
Pomysłodawca mając jednak wątpliwości co do legalności przedsięwzięcia,
zwrócił się do Ministra Finansów z wnioskiem o rozstrzygnięcie czy
planowany konkurs jest grą losową wymagającą uzyskania specjalnego
zezwolenia.

A oto najważniejsze fragmenty pisma w tej sprawie otrzymane z
Ministerstwa Finansów:
"... Zgodnie z art.2 ust.1 ww ustawy (ustawa o grach losowych ... -
przyp. mój), grą losową jest gra o wygrane pieniężne lub rzeczowe,
której wynik zależy od przypadku, a warunki gry określa regulamin.
W przedmiotowym konkursie spełnione zostały łącznie wszystkie trzy
przesłanki określone w cyt. artykule. Zasady jego rozstrzygnięcia -
poprzez losowanie, w ewidentny sposób wskazują na zależność wyniku
konkursu od przypadku.
Zasadniczym elementem gry losowej jest zależność wyniku gry od
przypadku, która decyduje o uznaniu gry, konkursu za grę losową. Ze
względu na fakt, iż brak tej przesłanki decyduje o tym iż konkurs nie
jest grą losową, mają miejsce próby jej wyeliminowania, poprzez
zamieszczanie w regulaminach  konkursów pytań, tzw. pytań konkursowych.
Działanie takie, polegające na próbie obchodzenia przepisów ustawy jest
niezgodne z prawem. ...
... Natomiast próby urządzania konkursów wypełniających znamiona gry
losowej z pominięciem przedstawionych powyżej kryteriów (kryteria
konkursu opartego na wiedzy - przyp. mój), należy uznać za samowolne
rozszerzenie przez podmioty wykładni ustawy z dnia 29 lipca 1997 r.
(oczywista pomyłka MF - ustawa jest z 1992 r. - przyp.mój) o grach
losowych i zakładach wzajemnych i formę obchodzenia jej
przepisów."

Myślę, że odpowiednie skojarzenia nasuwają się natychmiast.
Od ponad pięciu lat katowni jesteśmy konkursami audiotele, nazywanymi
przez niektórych "idotele". Ich scenariusz jest dokładnie taki sam jak
scenariusz konkursu planowanego przez opisanego wydawcę. Przyjmując
opinię MF jako rozstrzygającą (takie uprawnienia nadaje MF ww ustawa)
należałoby stwierdzić, że organizowanie takich konkursów jest
przestępstwem skarbowym (patrz: kodeks karny skarbowy - art.107) i to
przestępstwem dokonywanym z niebywałą zuchwałością, bo na oczach
milionów ludzi oraz za wiedzą i z cichym przyzwoleniem Ministra
Finansów.

Do stwierdzenia, że to działanie jest nielegalne nie potrzeba nawet
decyzji MF. Przyjmując, że umieszczanie tzw. pytań konkursowych ma na
celu obejście ustawy (patrz kodeks cywilny - art.58), co jest tak
oczywiste jak 2 x 2 jest 4, to całe działanie jest po prostu jest po
prostu loterią fantową lub pieniężną, opisaną dokładnie w ustawie.
Udział w grze wykupuje się dzwoniąc do jednego z organizatorów i płacąc
za to połączenie wielokroć więcej niż za normalne połączenie wg taryfy
TPSA. Średnio, czas takiego połączenia wynosi 5 min., więc jeden "los"
kosztuje ok. 20 zł (to informacja dla tych, którzy chcą się pobawić w
buchalterię).

Do podobnych wniosków doszedł nasz bohater. Przeprowadził własne
dochodzenie w tej sprawie i ustalił, że:
    1. Niemożliwym jest to, aby organizatorzy konkursów posiadali
odpowiednie zezwolenie do prowadzenia takiej gry losowej.
    2. Głównymi beneficjantami tych przestępczych działań są:
organizatorzy konkursów (głównie stacje telewizyjne i firmy obsługujące
połączenia) - 50% wpływów z połączeń telefonicznych do podziału między
sobą, operator sieci telekomunikacyjnej - pozostałe 50% wpływów.
    3. Przeciętnie w jednej edycji konkursu uczestniczy nie mniej niż
14.000 osób (zachęcając do udziału w konkursie przedstawiciel jednej ze
stacji telewizyjnej stwierdził, że prawdopodobieństwo wygrania jest
tysiąckroć wyższe niż wygrana w Lotka).
    4. Każda z powyższych osób, uczestnicząca w nielegalnej grze losowej
poprzez wykręcenie numeru audiotele, zostaje nieświadomie przestępcą
skarbowym (art. 109 kks).
    5. Skarb państwa mógłby odzyskać wg bardzo ostrożnych szacunków nie
mniej niż 100 mln zł (oczywiście nowych) biorąc pod uwagę jedynie
obligatoryjny przepadek wpływów z nielegalnej gry, nie licząc grzywien
dla organizatorów i uczestników gry oraz obligatoryjnego przepadku
otrzymanych wygranych i urządzeń do nielegalnej gry losowej - kto chce,
niech sam oszacuje.

Wydawca uzbrojony w taką wiedzę i nakłoniony zapisem w ówczesnej ustawie
karnej skarbowej (sierpień 1999) o obowiązku zawiadomienia właściwych
organów o znanym mu fakcie popełnienia przestępstwa skarbowego,
zameldował się w Urzędzie Kontroli Skarbowej, aby wyjawić całą prawdę.
Informacje te wzbudziły spore zainteresowanie, spowodowały nawet
przyjazd wysłannika UKS w celu uzyskania bliższych wyjaśnień. Wg
późniejszych relacji osoby prowadzącej tę sprawę z ramienia UKS, sprawa
trafiła aż do centrali w Warszawie (Generalny Inspektor Kontroli
Skarbowej) gdzie podobnież wstępnie zgodzono się z interpretacją faktów
przedstawioną przez wydawcę i zamówiono ekspertyzę prawną dla
wyjaśnienia zagadnienia. Zapewnienia o przedstawieniu wydawcy informacji
o dalszym przebiegu sprawy okazały się iluzją.
Sprawie najprawdopodobniej "ukręcono łeb".

No cóż, trudno się dziwić - nie można być prokuratorem w swojej własnej
sprawie.

Niezadowolony z takiego przebiegu spraw zwrócił się do najbardziej
poczytnych tytułów wolnej prasy z propozycją podjęcia tematu. Lecz tu
kolejna niespodzianka, wolna i niezależna prasa nie jest zainteresowana
ujawnieniem możliwej prawnej interpretacji problemu.
Być może uznano że ta interpretacja jest kontrowersyjna i powstała z
urojeń, może potraktowano temat jako niegodny szerszej uwagi, może
uznano że nie ma co szkodzić kolegom po fachu, może bano się dotknąć
najbardziej możnych i wpływowych, może ..., może ..., może ...

Problem jest w tej chwili bardzo aktualny, gdyż już za parę dni wejdą w
życie poprawki do ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych, która
teraz już wprost uznawać będzie tzw. loterie audiotekstowe za gry
losowe. Sugerować to może, że do dnia wejścia w życie tych poprawek
loterie takie były legalne i spowodować, że cały przedstawiony problem
zginie w otchłani niepamięci.

Historię tę przytaczam licząc na zbiorową mądrość internautów, która
pozwoli odpowiedzieć na pytanie:
        CO DALEJ ???

Możliwe warianty zachowań:
    1. Próbować dalej z determinacją przebić się z przedstawioną
interpretacją do opinii publicznej.
    2. Uznać, że cała sprawa jest tak naturalna jak śnieg w zimie  i
zająć się jak przystało na muchę, omijaniem pajęczyny (patrz motto).
    3. Patrzeć z podziwem na wróble licząc na to, że kiedyś też będzie
się miało takie skrzydła.
    4. Przestać latać, bo jest to niebezpieczne.
    5. Wrócić do normalnego życia i przestać zajmować się urojeniami.
    6. A może jeszcze inaczej ?

Koniec. Przepraszam za długi tekst, ale krócej nie mogłem.

Pozdrawiam.
Lepszy wróbel w garści ...
Leszek

PS.
Powyższy tekst został zredagowany na kilka dni przed wejściem w życie zmian
do ustawy o grach losowych. Minął już tydzień od wprowadzenia tych zmian. W
tym czasie, w mediach bardzo głośno było tylko o automatach do gier
zręcznościowych dających szansę wygrania drobnych nagród.

Chcę również poinformować, że nieśmiałe zainteresowanie tematem wykazała
jedynie redakcja "Trybuny". Otrzymała ode mnie podstawowe materiały
źródłowe - czekam na dalszy rozwój wątku.

Brak zainteresowania innych redakcji można już częściowo wyjaśnić. Dla
przykładu, jeden z największych w Polsce dzienników ogólnopolskich
przeprowadza aktualnie konkurs dla prenumeratorów, który jest typową loterią
promocyjną. Nie byłoby w tym nic dziwnego poza tym, że loteria jest
nielegalna. Wskazuje na to potwierdzony przez organizatora brak regulaminu
loterii. Regulamin taki jest podstawą do uzyskania niezbędnego zezwolenia
Ministra Finansów.

Krótko mówiąc - redakcja tego dziennika dopuszcza się przestępstwa
skarbowego, a prenumeratorów uczestniczących w nielegalnej loterii
(nieświadomych przestępców) naraża na grzywnę, której górny pułap wynosi
aktualnie nie mniej niż 2.800 zł. W takiej sytuacji, brak zainteresowania
proponowanym tematem jest jak najbardziej naturalny i zrozumiały.

Dociekliwym podaję numer bezpłatnego telefonu, pod którym można uzyskać
potwierdzenie braku regulaminu loterii zatwierdzonego przez MF.
                            tel. 0800 120 195.

Leszek


HAJDI_00 napisał:

Cytat:

Na litość Paina - Kisame nawet 30% miał czakry od groa, w przeciwieństwie do Itachiego - Neji zobaczył tego właśnie klona i stwierdził, że z taką ilością czakry może konkurować tylko z Naruto. Więc mógł sobie marnować czakre na szybkość i siłe ile chciał. Kisame 30% = Kisame 10% w szybkości, sile i wytrzymałości.



Mijasz się waść z prawdą, przypominam, że czakra, jest mieszaniną energii duchowej i fizycznej, siła i szybkość są jej częścią, jeśli ma 30% czakry, automatycznie jest słabszy i wolniejszy niż w przypadku, gdy dysponuje stu procentami. Początki mangi , dokładnie tom trzeci strona 10.

Eee… czyje to? Przyznać się, zapomniało mnie się.

Cytat:

Ale to tylko dlatego, że nie miał dość dobrej kontroli, żeby opanować tą czakrę przy wykonywaniu tej techniki. Miał dziesięcioprocentową kontrolę, więc musiał wydać 100 czakry na jednego klona który kosztuje 10, ale jakby wrzucił 200 to miałby 2 klony.
Jeśli Kisame wrzuci 200 w rekina i będzie umiał tą czakrę opanować swoją kontrolą czakry to może zrobić z tego 2 rekiny, bądź jednego większego - mocniejsza technika, ale to tylko o ile będzie potrafił nad tą czakrą zapanować, bo pewnie im więcej czakry tym trudniejsza nad nią kontrola.

Tak samo było z Katonem Sasuke - jak dawał malutko czakry/nie umiał jej opanować na początku to katon był słabiutki, a im więcej czakry efektywnie potrafił wykorzystać tym silniejsza technika.



Przykro mi ale nie masz racji. W tym przypadku poziom czakry nie wpływa w znaczącym, jeśli w ogóle, stopniu na siłę techniki. Kula ogromu ognia Itachiego na 30% normalnej nie różniła się od tej jaką walnął oryginał. W przypadku standardowych technik (w ogniu ukrycie, wietrze, wodzie, itp.) ilość czakry dobieranej do techniki jest stała. Zasada ta odnosi się nawet do technik wyższego rzędu. Itachi zdrowy może maksymalnie zastosować trzy kalejdoskopowe sztuczki, nie więcej, chyba że chce zrobić sobie kuku. Wizyta w osadzie: pierwszy raz, Kakashi, drugi, Sasuke, trzeci spadamy bo nas sprasuje. Trzy ms –owe techniki i efekt finalny, rezerwy chakry. Uchicha odpuszcza sobie sharingana i mówi że trza mu wypocząć. Taka sama ilość zastosowań cudnych ocząt w przypadku Itachiego chorego, efekt końcowy trup. Wniosek, Itachi zdrowy czy nie dysponuje podobnym zasobem czakry i nie może sięgnąć po siłę kalejdoskopu więcej niż trzy razy. Nie może ponieważ nie potrafi przydzielić na technikę mniejszych lub większych ilości czakry. Dlatego nie zarzucił Sasuke kilkunastoma słabszymi wersjami technik kalejdoskopowych i nie walnął wypasionym ama, które swym zasięgiem obejmuje cały zakres widnokręgu. Takie dodawanie lub odejmowanie czakry jest niemożliwe.

Kakashi o Sasuke: Z aktualną czakrą dwie siewki to dla ciebie maksimum… trzeciej po prostu nie wykonujesz… Wbij to sobie do głowy!

O sobie: W moim przypadku ilość siewek, czyli przecięć gromu to maksymalnie cztery dziennie, po czwartej tracę czakrę (of course przed ts).

Nic co widzieliśmy w mandze nie potwierdza twojej tezy, przeciwnie. Zasada jest prosta, dasz za mało czakry technika nie wyjdzie, za dużo część zostanie zmarnowana. Strony 161-164 tomu 10, tam wszystko jest obrazowo wyjaśnione. Kisame może stworzyć dwa pociski rekina o jednakowej mocy, jeśli jednak wrzuci taką samą ilość czakry jakiej potrzeba do stworzenia dwóch w jednego zmarnuje 50% energii. Powiedzmy że Zabuza i Kisame do wspomnianego wcześniej pocisku muszą skumulować 30% czakry. Idealnie dobierają poziom, zawiązują pieczęcie i łup! W takim przypadku pocisk rekina Zabuzy jest niższej klasy ponieważ dysponuje mniejszą bazową ilością czakry. Obaj zużywają taką samą ilość energii, ale 30% Momochiego to nie to samo co 30% Hoshigakiego. Zatem Kisame walczący z Gaiem ma techniki o 2/3 słabsze, prawda? Otóż nie. Wystarczy spojrzeć na ich skalę, by stało się jasne, że to nieprawda. Neji widzi przytłaczający przepływ czakry, co nie byłoby możliwe gdyby Kisame dysponował zaledwie jedną trzecią swej normalej siły. Zwracam uwagę na fakt, iż byakugan nie widzi poziomu czakry człowieka, a jedynie jej aktualny przepływ, a ten jest niebanalny. Jak wiadomo cs zwiększa przepływ czakry dzięki czemu wojownik, jest szybszy, silniejszy, ale i szybciej się męczy. Dlaczego? Otóż przeklęta pieczęć pompuje czakrę z całego organizmu, pobiera ją bez ograniczeń, dzięki czemu techniki są silniejsze, ale okupione jest to znacznie szybszym ubytkiem czakry, bo zużywa się większe jej ilości, a przecież jej poziom jest stały. Cs umożliwia przeznaczenie na technikę więcej czakry aniżeli normalnie, ale to wyjątek od reguły, gdyby każdy shinobi mógł tak postępować, to po cholerę komuś przeklęta pieczęć? Zresztą nawet w tym przypadku shinobi nie decyduje ile energii wydzielić na technikę, bo zależy to nie od niego, a mocy pieczęci. Wracając do Kisame. Nie walczy jego klon, a on sam. Siła, szybkość, przepływ czakry, poziom technik pozostaje niezmieniony. To że ma 30% czakry nie oznacza, że techniki są proporcjonalnie słabsze, bo nie on ma owe 30%, a ciało jounina, którym się posługuje. Kisame dysponuje 100% czakry i to właśnie on wykonuje techniki, walczy i dlatego ilość czakry dobieranej do techniki jest taka sama jak w przypadku oryginalnego ciał, Gai i jego ekipa walczą z panem rybą nie zaś gostkiem którego ten kontroluje. Gdyby tak było powinien stosować techniki tegoż właśnie typka, nie swoje, a marionetka Itachiego powinna być pozbawiona sharingana, i w ogóle nie wyglądać jak Uchicha. Obaj brzaskowcy zmuszeni są korzystać z czakry kontrolowanych przez siebie jouninów, ale poza tym mankamentem nic się nie zmienia. Walczą dopóty póki nie wyczerpią bateryjek swych marionetek. Ta sama zależność co przy cs. Przepływ czakry taki sam jak w przypadku oryginalnych ciał, tylko zasoby czakry mniejsze, stąd słowa Uchichy: Nie obawiaj się. Nie użyję kalejdoskopowego sharingana. Wcale nie dlatego, że nie mógł, mógł, ale taki krok oznaczał zużycie praktycznie 100% energii ciała, którym się posługiwał, czyli de facto koniec pojedynku, a biorąc pod uwagę fakt, iż jego zadaniem było zająć czymś wsparcie z Konohy, byłoby to kompletną głupotą. W przypadku techniki kontroli walka kończy się w chwili załatwienia ciała, lub wyczerpania czakry i nic nie wskazuje, by siła kontrolującego uległa zmianie, a to dlatego iż kontrolowane osoby służą jako przekaźnik, medium i źródło zasilania, nic więcej. Walczy natomiast obecny właściciel manekina. Sądziłem, że jest to oczywiste i nie trzeba tego tłumaczyć, jak widać nie jest. Poza tym skąd taka tendencja, by bezpodstawnie faworyzować Kisame? Cytat:

Kisame : Czy to prawda, że Zabuza zmierzył się właśnie z tobą?

Kakashi : Tak…

Kisame : Czyli warty walki przeciwnik…

Itachi : Kisame nie rób tego… Walka z tym człowiekiem nie wyszłaby ci na dobre… tom 16 strona 135

Owszem Kisame jest członkiem Brzasku, co nie znaczy, że automatycznie jest mega hiper ultra mocny. Do tej organizacji nie trafiają najsilniejsi z poszczególnych osad, a zdrajcy kategorii S. Silni, lecz niekoniecznie najsilniejsi, bowiem nie każdy z najlepszych jest automatycznie zdrajcą, a niektórzy widać z takiego założenia wychodzą. Autor już dawno zasugerował, że Kisame nawet od Kakashiego z pierwszej serii dostałby srogie lanie i stracił rekinie ząbki, ale co tam autor może wiedzieć, no nie? My wiemy lepiej, a potem ginie taki brzaskowiec i larum okrutne się podnosi na forum i bluzgi lecą pod adresem Kishimoto. Tylko co on może za to, że są osoby, dla których sam fakt przynależności do Brzasku jest dowodem, że dana postać jest silniejsza aniżeli cała Konoha i wszystkie osady razem wzięte? Absurd. Kisame jest dobry, fakt, nawet bardzo, ale wielu jest lepszych. Czy Gai też? Nie wiem, jednak z całą pewnością z zieloną bestią szprota miałby ciężką przeprawę, a gdyby podczas ich ostatniego spotkania, Kisame wystąpił we własnym, a nie pożyczonym ciałku już od dłuższego czasu byłby martwy. Tylko że każda walka jest inna i nie da się z całą pewnością przewidzieć jaki będzie wynik.

Jeszcze słów kilka odnośnie, przewijającej się tu i ówdzie, wyższości Uchichy nad Jirayą, mimo braku jakichkolwiek dowodów potwierdzających tę tezę. Itachi, nic mu naturalnie z jego boskości nie ujmując, nie może mierzy się z Jirayą. Szanse na zwycięstwo jak najbardziej ma, ale tylko stosując dwie ze swych sztandarowych technik. Mianowice amaterasu lub susanoo, czy jak się to ustrojstwo pisze. Chociaż po namyśle dochodzę do wniosku, że jedna z nich odpada. Która? O tym za chwilę. Z całą pewnością białogłowy dysponuje o wiele większym zasobem czakry aniżeli Uchiha, ba jestem o tym przekonany. Podczas walki z Painem Jiraya nawet się nie zasapał pomimo całego szeregu mocnych technik, a ten jego rasengan? Jak go zobaczyłem to autentycznie szczena mi opadła. Naruto miał podobnież gdy mu Ji po raz pierwszy wirującą strefę w pełnej krasie zaprezentował.
Taki ogrom czakry w jednym miejscu zadumał się dresik. W takim razie ile trzeba czakry, by walnąć kulą tej skali co podczas przepychanki z Painem? Nie wiem dokładnie, ale duzio. Przy okazji przypominam, że dzienny limit użycia kalejdoskopowych przekrwionych gał w przypadku Itacza określa cyferka trzy . Po trzecim zastosowaniu jedzie na rezerwach czakry. Dowód dokładnie w tomie siedemnastym, kiedy to pan U po wypaleniu dziury w żabich bebechach zmienia tryb ślicznych swych ocząt na off, podczas gdy normalnie niemal zawsze nimi świeci. Co więcej po użyciu techniki ms –a, chocby jednej, Itachi ma wyraźną zadyszkę. Po gigantycznej kuleczce Ji nie uświadczymy ani jednego chu chu. Pain zresztą wcale na tym polu siwemu panu po pięćdziesiątce nie ustępuje. Sytuacja Itachiego przedstawia się jeszcze gorzej po ts –ie gdzie trzykrotne użycie kalejdoskopowych technik kończy się dla Uchihy zejściem z łez tego padołu. Owszem susanoo jest z pewnością bardziej czakrochłonne aniżeli obie pozostałe techniki, niemniej trzy kalejdoskopy i nie dośc, że mamy denata, to na domiar złego ślepego denata. Oczywiście ma to bezpośredni związek z chorobą i stanem zużycia oczu, ale już po dwóch technikach ms –owych Itachi nie jest w stanie wyprodukować równie dobrej kuli ogromu ognia, co jego młodszy klon, pardon brat, choć i ten co nieco sił do tamtej chwili spożytkował. Przypominam, że zwłaszcza czakrożerna jest moc przeklętej pieczęci, która to „na siłę wyciąga moc z całego ciała”. Grubasek z czwórki dźwięku powiedział podczas starcia z innym grubaskiem, że na drugim poziomie ma dziesięć razy większą siłę. Tylko, że ta siła nie bierze się z powietrza jak już pisałem. Pieczęć posiłkuje się czakrą z organizmu nosiciela, a dziesięciokrotnie większa siła, czy też czakra to tylokrotnie większe jej zużycie. Powtórzę, pieczęc wyciąga energię z organizmu i powoduje, że osobnik ją stosujący ma dziesięciokrotnie większy przepływ czakry, ale zasoby tejże czakry w organizmie mają w miarę stały poziom, który wzrastać może z wiekiem i w wyniku treningu, ale jej poziomu sama pieczęc jako taka nie zwiększa. Ona jedynie pompuje czakry dziesięć razy więcej niż w normalnych warunkach, co daje dziesięć razy większego powera, ale też powoduje dziesięciokrotnie szybsze zużycie sił witalnych. Wiele osób pomijało często aspekt obosieczności cs –a, przypisując mu tylko funkcję dopalacza, który czakrę bierze znikąd, albo i to brzmi niedorzecznie, siła ta pochodzi od Ora (He he), który tę technikę zaszczepia. Cóż, Itachi może i jest genialnym wojownikiem, ale wielkimi zasobami czakry, (skoro skalą technik ustępuje cokolwiek zmęczonemu braciszkowi), to on się pochwalić niestety nie może, średnie zasoby co najwyżej (chociaż Sasuke oszukuje, bo właśnie pieczęcią się wówczas posiłkuje). Z pewnością przed time skipem pod tym względem było nieco lepiej, ale trzy kalejdoskopy, to nieprzekraczalny limit. Chciałbym zauważyć, że aby wyrwać się z „ropuszej gęby związania” Itachi używa czarnych płomyków, a więc swej drugiej, pod względem powerzastości techniki:

„Muszę gdzieś się zatrzymać i odpocząć… Nie dośc, że najpierw bóg słońca to jeszcze potem zostałem zmuszony do użycia bogini dnia”

Technika Jirayi, nie będąca pustelniczą zmusiła Uchihę do sięgnięcia po swój największy atut. W którym niby miejscu Itachi jest lepszy? Porównanie potencjału obu panów wypada na niekorzyść Uchihy, który może i jest bardzo silny, ale nie w zestawieniu z pustelnikiem. Co więcej po tej spektakularnej ucieczce łasica zostawił erotomanowi prezent w postaci bogini dnia (amaterasu), które ten drugi pieczętuje w zwoju. Ji miał masę czasu, by gruntownie zapoznać się z tą techniką i znaleźć odpowiednie remedium. Dlatego w przypadku ewentualnego starcia Uchiha traci bardzo mocną kartę przetargową jaką jest niewątpliwie amaterasu, w związku z czym jego jedyna szansa na zwycięstwo to susanoo. Niemniej to użytkownik sharingana, który zapewne podpatrzył i skopiował masę rozmaitych technik, dlatego też nie przekreślam go całkowicie. Mimo to faktem pozostaje, iż Itachi Jirayi siłowo ustępuje i to bardzo. Zresztą sam zdaje sobie z tego sprawę. Odpowiedni cytat, zarzucam poniżej.

Kisame: Może ty byś sobie z nim poradził, ale ja raczej bym z nim nie wygrał. On jest z innego wymiaru

Itachi: Gdyby doszło do walki zginęlibyśmy obaj… W najlepszym wypadku zginęliby wszyscy. I wynik ten nie zmieniłby się nawet gdyby zwiększyć liczebność

Kisame: Klan Uchicha z Konohy czy siódemka mistrzów shinobi z kraju mgły bledną przy jego imieniu.
tom 16 strona 179

Cytat pochodzi z mangi nie zaś ze skanlacji, które często mają tyle wspólnego z rzetelnym przekładem co świnia z wierzchowcem. Strasznie wkurza mnie sytuacja w której ludzie zapodają teksty pochodzące ze źródła jakim są fanowskie przekłady w sytuacji, kiedy dostępna jest profesjonalna, polska wersja. Często amatorskie tłumaczenia wypaczają sens mangi. Niekompetentny tłumacz, upraszcza lub pomija niektóre kwestie zwyczajnie nie radząc sobie z tekstem, w skrajnych wypadkach, sam bawi się w twórcę wrzucając tekst diametralnie różniący się od oryginału, bo taki mu bardziej odpowiada. Tak jest właśnie w przypadku cytatu, który przytoczyłem. Zastanawiam się też gdzie fani zapodziali „ukrycie w przezroczystości”. Teoretycznie użytkownik technik tego typu, jest w stanie przełamac wszelkie inne techniki hipnotyzujące bazujące na sharinganie. Teoretycznie, bo wiele zależy od tego jak biegły jest w tej sztuce. Dlaczego? Ano dlatego, że kopiujące oczy to nic innego jak właśnie technika ukrycia w przezroczystości. Niestety w skanach próżno szukac informacji na ten temat. Słowa Zabuzy z tomu trzeciego, strony 179

Sharingan to tylko sztuka ukrycia w przezroczystości… Innymi słowy to technika wzrokowa łącząca przenikające oko z hipnotyzującym…

Sharingan to „sztuka ukrycia w przezroczystości”, jeśli więc ktoś specjalizuje się w tego typu technikach kopiujące oczy mu niestraszne. To ważna informacja, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w latach świetności klanu Uchiha sharingan był bardziej rozpowszechniony, a w dodatku występował także kalejdoskop. Dysponując tak silną bronią Uchiha powinni zdominowac świat shinobi i rządzic w nim niepodzielnie. Tak się nie stało. Inne klany musiały zareagować odpowiednio na taką groźbę, a odpowiedzią wydaje się być właśnie grupa technik do których należy także sharingan. To może tłumaczyc dlaczego Madara mimo faktu posiadania ems –a nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, kiedy przyszło mu stanąć w szranki z Pierwszym. W późniejszym okresie kiedy to klan Uchiha lata świetności miał za sobą, jego znaczenie zmalało. Co za tym idzie dezaktualizacji uległo zagrożenie jakie niósł on ze sobą, a tym samym popularnośc ukrycia w przezroczystości. W czasach współczesnych Naruto, na temat tylko jednej postaci mamy wzmiankę, iż nieobce jej były arkana tej sztuki. Mowa tutaj o Jirayi:

Jiraya: Pan Sarutobi to w kółko by tylko tego Orochimaru wychwalał! Uszy puchną! Kiedy podglądam to moje techniki ukrycia w przezroczystości są pierwsza klasa! Nikt mnie jeszcze nie przyłapał na podglądaniu!

Sharik wprawdzie sugerował kiedyś, że te umiejętności służyły erotomanowi li tylko w celu samorealizacji poprzez oddanie się ulubionemu zajęciu, ale nie do końca to prawda. Potwierdzenie iż sztuka ta miała szersze zastosowanie mamy już w tomie siedemnastym.
Itachi: Widzę ze zdjąłeś genjutsu, którym nią zawładnąłem.

Jiraya: Użyłeś na niej genjutsu hipnotyzującego oka żeby odciągnąc mnie od Naruto…

Ji już w szczenięcych latach zainteresował się ukryciem w przezroczystości, z wiadomych względów. Niemniej skoro był w tym dobry wtedy, nie widzę powodu, by kiedy stuknęła mu pięcdziesiatka, nie rozwinął swoich umiejętności w tym zakresie. Zatem w starciu z pustelnikiem genjutsu odpowiednio wzmocnione sharinganem także odpada, co więcej Jiraya dysponuje własnym, jeszcze lepszym, bardzo niebezpiecznym genjutsu, które zneutralizujesz o ile masz dość ikry, by przebić sobie bębenki

Niektórzy powiedzą zapewne, że przecie Itachi był dobry i nie chciał walczyć z pustelnikiem, jeno dlatego tak gadał i zrejterował przed Jirayą , bo udawał niedobrego chłoptasia, przed Kisame, aby się nie wydać, bo tak naprawdę to złoty chłop. Odpowiem w te słowy. Brzask jest stowarzyszeniem w którym relacje pomiędzy poszczególnymi członkami są dośc luźne. Nikogo tam nie obchodzi co kto myśli, mówi, jakie ma poglądy. Jedyne co ma znaczenie to stosowanie się do wytycznej tj. złap demona. Prócz tej jednej nadrzędnej zasady każdy z partyjniaków Brzasku ma sporą autonomię i sam jest sobie panem, a jeśli przypadkiem zginie? Nie zauważyłem by ktokolwiek się tym drobizgiem przejął. Dlatego też Uchiha nie musiał przed nikim udawac, a już z pewnością nie przed Hoshigakim, który nie stanowił dla niego zagrożenia. Poza tym Madara znał Łasica lepiej niż ktokolwiek inny. Wiedział kto i co jest dla niego najważniejsze, co motywuje go do działania. Skoro zaś wiedział to dlaczego nie uznał za stosowne go usunąc? Nie było takiej potrzeby. Nie tylko nie zabił, ale wręcz uszanował poglądy Uchihy i ze względu na niego nie chciał pacyfikować osady. W sumie Itachi robił co do niego należało, zbierał pokemony, zatem z punktu widzenia interesów szefa wszystko było w jak najlepszym porządku. Co więcej kiedy Orochimaru zdezerterował nikt za nim jakoś specjalnie nie gonił. Przecież gdyby Madarze zależało na śmierci węża ten już dawno byłby martwy. Niemniej dopóki pionowa źrenica nie bruździł im nadto miał względny spokój. Nie twierdzę, że go tam kochano, ale ta sytuacja dobrze oddaje panujące w Brzasku relacje. Tak długo jak kolekcjonują demony Madarze wszystko zwisa i powiewa. Tym samym argument o udawaniu można o kant pupy rozbić, bo zwyczajnie nie musiał niczego udawać skoro szef znał prawdę. Natomiast dobroć i miłość do osady nie przeszkodziła potraktować brata amaterasu, łapać z Brzaskiem pokemony, czy wykonywać polecenia przewodniczącego. A próba pozbawienia życia Asumy i Kurenai? Kiedy Kisame pytał, czy ma zabić rzeczoną dwójkę Uchicha nie miał specjalnych obiekcji, sam nieomal pomacał Kurenai kunaiem po główce, tylko swej szybkiej reakcji zawdzięcza, że nie oberwała, a chwilę później próbował zrobić jej spore bum. A co z Sasuke, ten przecież był dla niego najważniejszą osobą na tym łez padole. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że starszy nie chciał zabić młodego, lecz mimo to próbował, jak się w człowieka wali tymi płomykami to efekt końcowy jest nieco inny niż przy przełożeniu delikwenta przez kolano i strzeleniu kilku klapsów. Tym bardziej, gdy tak jak Itachi wodzisz za celem wzrokiem, usiłując trafić. Odpalasz amaterasu = próbujesz zabić. To był sprawdzian saskowych umiejętności i został zaliczony. Oczywiście, że Itachi nie chciał walczyć z Jirayą, podobnie jak nie chciał walczyc z Kurenai i Asumą, bratem i z pewnością nie chciał zabić rodziców, a mimo wszystko nie dał się długo prosić. Coś mi to nie pasuje do obecnie lansowanego wizerunku Uchihy pacyfisty. Jestem przekonany, że gdyby miał szanse w starciu z Jirayą nie uciekłby, tak jak nie uciekł przed Kakashim, bo to nie jest w jego stylu. Po walkach Itachi vs. Sasuke i Jiraya vs. Pain utwierdziłem się tylko w przekonaniu, iż Jiraya jest znacznie lepszy, a Itachi choć też dobry, to jednak wyspecjalizowany w zbyt wąskim zakresie, wierzący bezgranicznie w siłę przekrwionych gał Uchihów, które z kimś pokroju Jirayi na niewiele się zdadzą. Natomiast Jiraya na HM góruje nad Uchihą pod niemal każdym względem, siła, czakra, genjutsu, wszechstronność, skala technik. Ciekaw jestem jak Itachi zneutralizowałby przywoływane przez Paina stworki. Kulą ogromu ognia? Wolne żarty. Pewnie jak zwykle użyłby amaterasu, raz, drugi, trzeci, trup. A ten kolo pochłaniający energię? Przecież zasysał wszystko, możliwe więc, że z czarnymi płomykami też by sobie poradził. Tymi słowy łamię zasadę o nie przewidywaniu przebiegu ewentualnego pojedynku, bo przecież nie wiem w jaki sposób Itachi by odpowiedział, ale robię to tylko i wyłącznie dlatego, że poza susanoo nie zobaczyłem w jego arsenale niczego czym mógłby zagrozić bogu w siedmiu smakach, czy siwemu dziadowi z kartoflem zamiast nosa. Przecież Uchiha walczy niemal wyłącznie sharinganem, iluzje, płomyki, susanoo, a w przypadku tych dwóch taka taktyka się nie sprawdzi. Przypominam, pustelnik żabim żołądkiem zmusił Itacza do odpalenia ama, zmusił, co sam zmuszony przyznaje bez bicia. Techniką która nic Jirayi nie kosztowała niemal nie załatwił obu brzask ludków. Ewentualnie gdyby Uchiha odwołał się do tego czego nauczył się zanim zaczął polegać tylko i wyłącznie na kalejdoskopie plus w ostateczności susanoo, a może wówczas coś by zwojował, może.

Dlatego też miejsce na którym widzę Itachiego to w najlepszym wypadku siódma pozycja . Za Pierwszym, Trzecim, Czwartym, Painem, Madarą, Jirayą (tyle, że nie w takiej kolejności). To nie domysł a hierarchia jaką Kishimoto nakreślił w mandze przez kilkadziesiąt tomów. Niestety nie potrafię określić, kto z wymienionej wyżej szóstki na jakim miejscu dokładnie powinien się znaleźć. W mandze jest za mało informacji w tej materii. Co gorsza nic nie wiemy o Drugim, a po tym jak Masashi uczynił z trzech wymienionych przeze mnie Hokage niemal półbogów można domniemywać, że i ten wśród nich pewno by zawitał, no ale póki co w mandze jest nagminnie pomijany, zatem i ja go pomijam.

Co do Trzeciego miejsce wśród najlepszych należy mu się jak psu buda. Starzec prawie bez czakry, rozbraja węża w walce wręcz. Dodam, że ów wąż przez praktycznie całą walkę nie robił nic poza gapieniem i sypaniem przechwałkami jaki to jest odlotowy. Po tym pojedynku notowania Orochimaru w moich oczach poleciały na łeb, na szyję. I nigdy już pozycji wymiatacza nie odzyskał. Po starciu z czteroogoniastym teoretycznie jego akcje powinny podskoczyc, ale tak się nie stało. Jaki kretyn dowala swój organizm? Facet ledwie zipie, a marnuje siły w pozbawionej sensu walce. Zamiast oszczędzać organizm i ewakuować się z pola bitwy popisuje się najlepszymi technikami, a później daje się zaszlachtować w łóżku, bo tych sił właśnie zabrakło. Żałosne. Trzeba mieć mega ego i być całkowicie pozbawionym wyobraźni, by postępować tak lekkomyślnie. Wracając do Hokage, nawet jako dziadzio niezły, ale tutaj ponoć rozpatruje się siłę postaci w kwiecie wieku, gdy byli w naj naj formie, więc cytat:

"Ten żałosny widok, ty którego nazywano kiedyś bogiem shinobi przegrywasz ze starością."

"Profesorze, który znasz wszystkie techniki swojej osady, który potrafisz ich wszystkich używać."

Nikogo poza Painem nie nazywano bogiem i nikt inny nie zna wszystkich technik Konohy, poza tym to on wyszkolił Wielką Trójcę. W zasadzie nic więcej nie wiemy, ale to w zupełności wystarczy.

Pain, pokonał Jirayę, prawa ręka przewodniczącego, nigdy nie przegrał czy trzeba czegoś nadto?

Pierwszy, spacyfikował samego Madarę, który miał pokemona jako wsparcie, poza tym jego w drzewie ukrycie było podobno lepsze aniżeli to Yamato, a patrząc na to jakie dęby sadzić potrafi ten ostatni, ta informacja zastanawia..

Madara, główny zły najlepszy z najlepszych, spośród żyjących ma się rozumieć.

Czwarty- „najlepiej nadająca się osoba do roli Hokage w historii… niespotykany talent do technik”, gdy pojawiał się na polu walki inni brali zabawki i wracali grzecznie do domciu, legendarny obrońca osady. O Jirayi już wspominałem, a Itachi za nimi, za to przed całą resztą.

DusKy napisał:

Cytat:

Pleciesz glupoty.
Po czym wnosisz, ze Ero jest silniejszy od Itachiego i Kisame razem ?
Jezeli chodzi ci o to, ze "Itachi tak powiedzial Kisame", to poczytaj najpierw caly temat RS cz. IV, a pozniej odpisuj, bo gadasz bzdury



Pewnie po lekturze mangi tak jak i ja. W tej kwestii Kishimoto jest o wiele bardziej wiarygodnym źródłem, nie zaś pobożne życzenia części fanów. Osobiście temat śledzę od dawna i jakoś nikt, w oparciu o mangę nie wykazał wyższości Itachiego, wyłącznie spekulacje niczym niepoparte, zatem wybacz, ale zacytuję. "pleciesz głupoty". Nie ma to jak rzeczowa krytyka no nie?

Revan napisał:

Cytat:

Itachi kazał chyba rybci się nie wtrącać to że Kurenai się wtrąciła to inna sprawa. A i tak było to po akcji kiedy Itachi użył jakiegoś Suitona (Kakashi już tu miał problemy z nadążeniem za Łasicem) czy innego ataku i dla nie poznaki wyciągnął shurikerny, a gdzieś po drodze przygotował KB. Kakshiego uratowało doświadczenie i inteligencja (IMO zorientował się o co chodzi Itachiemu).



Do chwili użycia kalejdoskopu nadążał i wcale nie ledwo, bowiem nie obrywał, a skoro bierze się pod uwagę siłę postaci z najlepszego okresu, to zaznaczyć trzeba, że po ts –ie to już nie ten sam Hatake co kiedyś , ten bez szans, nawet z Uchihą, już nie jest, ale też nie bardzo widzę go w roli faworyta.

Revan napisał:

Cytat:

I ciekawe w jaki sposób doszedł do tego, że Ama ma zerowe dojście do celu?



Nie musiał tego wiedzieć bo tak nie jest. Znowu mamy do czynienia ż życzeniem fana, a nie faktem.
http://www.onemanga.com/Naruto/390/03/ przejrzyj parę następnych stron, jak tam nie ma sekwencji atak, unik, atak unik, to nie nazywam się, jak się nazywam.

Jiraya napisał:

Cytat:

To był duży plot, po porostu, Sasori był niepotrzebny więc musiał jakoś zginąc, tak jak Kakuzu, Hidan, a jako, że Kishi nie jest mistrzem w fabule, ci hero padli z niobami



Walka to nie tylko siła, a kiedy niektórzy fani czują się rozczarowani wynikiem starcia zaczyna się płacz, lamenty i wyciąganie rzekomych plotów, których istnienia nie potwierdzono, a o czym już dawno temu pisałem jeszcze jako eustachy J 23. Nie jest to zbyt dojrzałe, ale niektórym się wydaje, że autor ma obowiązek narysować wszystko tak jak sobie tego życzą.

Dusky napisał:

Cytat:

Madara: "Nie potrafiles przejrzec Itachiego..."
Tutaj jest dokladnie to, co napisales - Sasuke nie byl w stanie rozgryzc Itachiego
Madara: "Nie potrafiles zobaczyc przez jego iluzje"
Tutaj Madara probuje uzmyslowic Sasuke, ze chociaz ten myslal, ze potrafi widziec przez iluzje Itachiego, to tak na prawde sie mylil



Tutaj Madara próbuje uzmysłowić Sasuke, iż tak naprawdę nie znał, nie rozumiał swego brata. Jego motywów, wewnętrznych rozterek, wydarzeń, które sprawiły, iż obrał taką, a nie inną drogę. Wspomniane iluzje to wizerunek Uchihy jaki znali wszyscy, zdrajcy, bezlitosnego mordercy, pozbawionego wszelkich zasad moralnych. To właśnie tej iluzji Sasuke, iluzji jaką było życie jego brata nie był w stanie przejrzeć i nie ma to zupełnie nic wspólnego z tak trywialną czynnością jaką jest walka. Te słowa mają, inny, znacznie głębszy sens, należy nauczyć się czytać między wierszami i nie szukać na siłę uzasadnienia dla własnych teorii tam gdzie ich nie ma.

Jeszcze słówko podsumowania.

Jak ja to kocham. Ludzie, z góry zakładacie jaki przebieg będzie miał pojedynek …… vs. ……….
W miejsce kropek wstawić można dowolne nazwiska. Kiedyś już pisałem, że walka to nie tylko siła, zbyt wiele aspektów składa się na nią, by móc przewidzieć rezultat. Ile tu osób z umiejętnością jasnowidzenia. Kochani numery dużego lotka podajcie, proszę bardzo. Jedyne co możemy, to ocenić potencjalną siłę postaci na podstawie tego co dana jednostka pokazała, albo na jej temat napisał autor i to jedyne pewne źródło informacji. Czy Pain naprawdę był wyraźnie lepszy od Jirayi? Nie, ale u licha, nie mógł wiedzieć, że oponenci, których przybił do podłoża wstaną i ze Paina jest jeszcze więcej aniżeli sztuk trzy bo nie jest wróżką, kiedy już się dowiedział było praktycznie po ptakach. Także Kakuzu nie mógł wiedzieć, który Naruto jest oryginalny, bo tego przewidzieć się nie da nawet za pomocą sharingana, czy byakugana. Jeśli ktoś opisuje przebieg jakiejś domniemanej walki, to to już nie jest domysł, a zgadywanka i bajkopisarstwo stosowane. Inaczej pobożne życzenie piszącego. Na pewno nie rzeczowy argument i w taki sposób traktować tego nie mogę. Można oczywiście spekulować, ale z umiarem. Przewidywać wynik starcia na podstawie tego co napisał autor, oraz jaka technika byłaby najlepszą odpowiedzią na technikę przeciwnika i najsilniejszą bronią, ale nie przesadzajmy. Nie wolno rozpisywać przebiegu wyimaginowanego pojedynku, bo nie wiadomo w jaki sposób dany osobnik zachowa się w konkretnej sytuacji, jak wyglądać będzie pole walki itd. Takie sprawy mają znaczenie niebagatelne. Często domysłami rządzi sympatia piszącego którą żywi względem opisywanej postaci. Wiadomym jest, iż wówczas, skoro ma się tak szerokie pole manewru i można napisać dowolny scenariusz starcia, przedstawi się to tak by nasz ulubieniec bezapelacyjnie wygrał. Skoro jednak pojedynku nie było, a autor nie powiedział kto zacz lepszy, nie można robić takiej rozpiski, bo to do niczego nie prowadzi. Mogę napisać, że Orochimaru polegnie w starciu z Konohamaru, bo pewny wygranej rzuci się młodego i rozpędzony nie zauważy pułapki zastawionej przez wnuka Trzeciego. Pułapki zmyślnej i niebanalnej, skórki banana. Oro w pełnym biegu nie zdoła na czas zmienić toru ruchu poślizgnie na skórce i skręci kark. Że co? Że absurd? Co mnie to obchodzi? Wcale nie większy niż spora część tego typu rozważań. Wszak sztuka zakładania pułapek to jedna z umiejętności charakteryzujących shinobi. No a kto spodziewałby się pułapki w postaci skórki banana, co? Rozumiecie już co mam na myśli? To do niczego nie prowadzi, można się takimi dywagacjami przerzucać i przerzucać.

Witam.
Niewem, czy ten model jest "średniej wielkości", ale jest dość lekki, to może podpadnie...

Opiszę tu pokrótce budowę swojego nowego modelu z depronu i surowców pomocniczych - głównie balsy i sośniny.

Historia.

Poprzedni model - wzorowany dość schematycznie na Piper Cupie nie latał najlepiej. Albo raczej do niedawna nie latał wcale. Widac byłem przewidujący, bo jeszcze przed budową nadałem mu nazwę "Mayday" i znaki rozpoznacze SP-AAJ. Czyli ja to tłumaczyłem tak - Mayday - bo się na pewno rozbije (i się rozbijał wiele razy nim w ogóle poleciał) SP - bo spada i pilot krzyczy AAJ!
Model ten jest opisany w dziale "trudne początki" i jeśli komuś zależy na lekturze to zapraszam. ale nic ciekawego tam nie ma.
W każdym razie "Mayday" posiadał zasadniczą wadę, jaką było złe przeskalowanie modelu (nie wg założeń planów) i w rezultacie miał za wąski kadłub. Miałem poważne kłopoty z rozmieszczeniem aparatury. Np. jedyne miejsce, gdzie oryginalnie pasował akumulator przesuwało SC daleko do tyłu i pierwsze próby wyglądały jakby Piperek uznał się za Shoka i chciał latać pionowo w górę.
W rezultacie tych niepowodzeń zapadła definitywna decyzja - budujemy drugi model! Ale była to kwestia czasu. Planowalem i tak zbudować sobie trenerka typu parkflyer w konfiguracji górnopłata. Tyle, że miał być podobny do "Mayday'a", ale pozbawiony jego wad.

Piękne złego początki.
Najlepsze, że w pierwszej fazie powstawania modelu, nie miałem żadnego pomysłu na konstrukcję. Nie wybrałem żadnych planów, ani konstrukcji na jakiej bym miał się oprzeć. Początkowo to nawet nie miał być górnopłat! Byłem akurat pod wrażeniem depronowych akrobatek - samoróbek, naszych kolegów z forum.
Wiedziałem tylko jedno - musi być miejsce na Aparaturę! I pod takimzałożeniem powstała baza konstrukcji, czyli... deska.



Robota w rękach pali się:
W tym momencie nie było jeszcze żadnej koncepcji. Na bazie tej deseczki miał powstać model samolotu. Bardzo nieduży model.
Pierwsza wersja nie była zbyt piękna, ani przemyślana:



Następnym krokiem, była budowa klatki bezpieczeństwa na desce, żeby apka miała jakieś szanse przy przyszłych kretach. Na tym etapie zapadła kolejna decyzja - jednak górnopłat w stylu Pipera. Pod takim założeniem powstała "klatka" - miała pełnić równocześnie rolę wspornika dla skrzydła. Myślałem o Aeronce 65 (L-3), ale przeglądając zdjęcia w sieci trafiłem na innego kandydata na wzór. O dziwo, jak na tak znaną i zasłużoną maszynę, bardzo ciężko było znaleźć plany, czy przykłady konstrucji. Znalazłem za to mnóstwo zdjęć i plany depronowca na profili2.com.
Wybór padł na De Havillanda DHC-2 Beaver. Wybrałem wersję lądową MK1.
Niestety, plany Beavera jakie posiadałem, nie bardzo pasowały do wyciętej w wielkim trudem deski ( balsa - sami wiecie, ile czasu się to to tnie... ).
Musiałem zatem zaiprowizować i jedynie luźno oprzeć się na planach.
Po pierwsze - miałem już wysokość "klatki" i musiałem do tego wymiaru dopasować resztę. Oczywiście, model był za wąski na Beavera i wymagał poszerzenia.



Trzeba było poszerzyć pierwotną konstrukcję, i to sporo. Zacząłem od szkieletu z balsy (niemiałem depronu pod ręką - ani grama). Pomału rosła konstrukcja. Jak widać, nawet mój pies nie chciał już na tę fuszerkę patrzeć



A jako, że model powstawał w czasie pobytu na działce, nie miałem zbyt dużych możliwości w uzupełnieniu zaopatrzenia. Ale przypadkiem, w czasie wyskoku do pobliskiego maisteczka bo grillową kiełbaskę zobaczyłem otwarty sklep z panelami i po chwili cieszyłem się dwoma arkuszami, pomarańczowego depronu 3mm po ok 1,50 szt.

Ale wkrótce powstał zarys kadłuba. Tu w pierwszej wersji. Niestety, byłem też odcięty wówczas od dobrodziejstw sieci i nie maiłem jak zweryfikować planów i wnosić konieczne poprawki. Wytrawny obserwator zauważy, że wręga silnika jest za blisko. przez co cały nos byłby paskudnie krótki.



Beaver - i'm your father!
Weekend się skończył, a ja miałem już szkielet kadłuba.



Wtedy też, zdałem sobie sprawę, że skrzydło wyjdzie dość długie. Z powodu możliwości magazynowych mieszkania i transportowych mobilka, postanowiłem wykonać skrzydła dzielone z centropłatem. Skrzydła miały być mocowane do centropłata, a ten z kolei do kadluba. Niestety model "urósł" i zamiast planowanych ok 90cm rozpiętości, dorobił się 162cm.
Całe skrzydło będzie prawdopodobnie mocowane na gumy do kadłuba, ale w nadal jest to kwestia otwarta i zastanawiam się nad możliwością przykręcania skrzydła do modelu. W każdym razie powstała dopasowana do konstrukcji "tacka", która miała stać się oparciem dla skrzydła i przyszłym centropłatem



A zaraz potem powstały pierwsze elementy skrzydeł. Postanowiłem też, z powodu wielkości modelu i dzielonych skrzydeł, w każde wbudować serwo do lotki (mam 4szt, z czego 3 latają w "Mayday". Mam nadzieję, że kolega Motylasty wybaczy mi plagiat rozwiązania zabudowy serwa, jaki podejrzałem na jego stronie z poradami. Może mnie nie pobije za mocno...
Jednocześnie powstała dość prymitywna blokada bagnetów skrzydeł i elementy sterów. Wyciąłem też miejsce na lotkę. Tyle, że z braku przedłużacza i niecierpliwości, postanowiłem wykorzystać jako lotki oryginalne klapy. Na razie. Zastanawiam się, nad przygotowaniem miejsca na jeszcze dwa serwa, by w przyszłości móc rozbić sterownie na 5 kanałów. Ale choć mój model Apki od Lamy posiada możliwość odblokowania 5-go kanału, to na razie nie będę go psuł.



Suknia nie zdobi człowieka, ale model...
W każdym razie przyszedł w końcu czas na pierwsze skórowanie modelu. Po wykonaniu boków kadłuba, zaczął bardzo mnie razić zbyt krótki nosi pierwsza wersja osłony silnika - wybaczcie, ale ten akurat element nie zasłużł na uwiecznienie dla potomności, mam nadzieję iż to świadectwo mojej fuszerki przepadnie w czeluściah zakładu utylizacji odpadów. Powstały też mocowania przyszłych wsporników skrzydła. Niestety wraz z postępami prac i rozbudową modelu zbyt krótki nos zaczął zbytnio razić i bardzo psuć efekt.



Niestety - przeczytałem u kolego Motylastego kolejną poradę - zdradliwą, występną i destrukcyjną "Jeśli coś ci nie wyszło - zbuduj to jeszcze raz".
Głęboki wdech i... zbudowany z takim poświęceniem i oddaniem, element konstrukcji zakończył swój żywot jako sterta depronowych ścinków. Kolejne żmudne mierzenie planów i zdjęć. Przeliczanie proporcji na zwykłe centymetry. Przód okazał się za krótki o prawie 5cm. Przedłużyłem deskę. Dorobiłem nową wręgę silnikową i powstały pierwsze lementy ramy. Tu poraz kolejny odbiła się mi czkawką improwizacja. Kompletnie nie miałem pomysłu na wykonanie całego nosa. W planach, jakie posiadałem, było to kilka gotowych elementów, ale nie mogłem ich wykorzystać. Musiałem improwizować dalej. "Rzeźbienie" nosa było jednym z najdłuższych etapów budowy. Wystarczy, że powiem, iż przerabiałem konstrukcję chyba ze 3 razy w ciągu zeszłego tygodnia. W końcu była gotowa wersja ostateczna ramy.



Ten etab budowy był trudny, ale jeszcze nie najtrudniejszy. Mogłem teraz zacząć dopasowywać kolejne części. Jako pierwsza powstała osłona silnika. Różni się od pierwszej, poprzedniej osłony, jak dzień do nocy i jestem prawie dumny z wykonanej roboty.









Przerywamy tę krótką sesję fotograficzną. Mamy jeszcze kilka nitów do przybicia.
Efekt skłonił mnie, to rozszerzenia prac i ozdobienia kilkoma detalami centropłata. Miał już co prawda jakąś imitację radaru czy innej instalacji szpiegowskiej, która służy jako rączka do pokrywy, dając dostęp do mechanizmu blokowania skrzydeł i wnętrza modelu. Jednak postanowiłem nieco ozdobić model.





Nie samym skrzydłem samolot lata
Wkrótce po tym, trzeba było się wziąść za podwozie i zastrzały skrzydeł. Nie mam niestety fotek budowy goleni podwozia, ale zastrazały zostały wykonane tą samą techniką - pręty węglowe 2mm wklejone pomiędzy płyty depronu i na końcu oszlifowane. Golenie podwozia zostały zamontowane do kadłuba. Zastrzały są demontowane i trzymają się na zasadzie docisku. Przy przymocowanym skrzydle nie powinny odpaść. Jesli odpadną - wymyślę jakiś sposób ich mocowania.



Ogólny efekt prezentuje się w miarę obiecująco. Obejrzyjcie sobie, a ja się nastroję duchowo przed najgorszą częścią całej operacji.







Dla ciekawskich - rura wydechowa , to listwka sosnowa 6x6, rozwiercona i następnie szlifowana na wiertarce "do okrągłej, okrągłość". Na koniec malowana czarnym markerem. Niestety - czas zmierzyć się z ostatecznym wyzwaniem. Ile się dało, tyle odwlekałem wykańczanie nosa. Miałem uraz po prostu. Pomalutku, z ostatnich skrawków pomarańczowego depronu powstawały kolejne skórki, z których każda odrobinę zbliżała całość do jako takiej wyglądalności oryginału. Wreszcie, po paru godzinach cięcia, szlifowania i czekania aż klej zaschnie (gdyby nie UHU POR - byłbym teraz w w 1/4 prac. Uniwersalny polimer schnie potwornie długo), osiągnąłem to, co osiągnąłem. Nie jest to może 100% podobieństwa, ale naprawdę, już miałem dosyć, a i czas się kończył. Niestety nocne i spokojne dyżury w pracy nie trwają wiecznie... kiedyś trzeba pójść do pracy w dzień...







Kończ waść i sobie wstydu oszczędź.
Obecnie model jest wykończony w jakiś 65-70%. Zostało jeszcze wykończyć podwozie i zamontować ośki kół. Kupić koła gumowe 35mm. Wymyśleć coś w temacie tylnego kółka - temat nawet nie poruszony. Zamontować ster kierunku - Choć ładnie wygląda, jest po prostu wsadzony i niczym nie przymocowany. Prawdopodonie sam ster trzeba będzie przedłużyć (czyt. wyciąć nowy). Skrócenie steru, jakie widać na zdjęciach, to wynik obaw o zakres ruchu SW. Niepotrzebnie. Bowdeny popychaczy są już zabudowane. Powstały w którejś tam przerwie na schnięcie kleja... Trzeba pokryć skrzydła, ale najpierw muszę się zdecydować, czy przygotować model pod dodatkowe serwa (lotki i klapy). Jeśli się jednak zdecyduję - trzeba będzie zamontować przedłużacze serw. Wykonać lotki (lub lotki i klapy) i wreszcie wykończyć model.
Myślałem tu o malowaniu deronu, a potem oklejenu go dla ochrony przeźroczystą taśmą. Można niby go okleić przed malowaniem, ale nie wiem jaka farba będzie się trwale trzymać taśmy. Mam już wstępny schemat malowania, ale to będzie niespodzianka.
Myślałem też o oświetleniu modelu, uruchamianym z osobnego włącznika (na stałe, nie z apki). Ale to dodatkowe koszty i strata czasu - trzeba jechać na Wolumen, a to całe 10 minut drogi. kupić diody, przewody itd. Kupa pieniędzy i pracy... a i tak pewnie roz...biję ten model w pierwszym locie
Przyznam się, że trochę się zagalopowałem i mój budżet się trochę skurczył w tym miesiącu, muszę więc deczko się uspokoić.
Tym bardziej, że aktualnie waga modelu wynosi 326g przy rozpiętości 162cm. Wg planów, konstrukcja lata przy masie 750g i rozpiętości 120cm. Mam więc spory zapas, ale i tak przekroczę możliwości mojego silniczka i regulatora z Piperka "Mayday". To oznacza konieczność nowych wydatków i dokupienia nowego silniczka i regulatora.
Dlatego na razie Beaverek sobie spokojnie poczeka, a ja potrenuję na Piperku polowanie na krety. Wiem już dlaczego model nie latał, a jak poleciał to jest niestabilny. Skrzydło jest za grube przy swojej ropiętości (przeskalowałem rozpiętosć, ale zachowałem grubośc i szerokość profilu). W dodatku wygląda na to, że jedna z połówek skrzydła dostała ujemnego wzniosu, co sprawia, że model wali się na skrzydło. Przy okazji budowy Beavera, powstaje też nowe skrzydło dla "Maydaya" i obecnie czeka na nowe lotki. Ale już można powiedzieć, że Piperek będzie latał... no może nie jak złoto, ale jak srebro, to na pewno. Pierwsze próby "biegane" pokazują, że z nowym skrzydłem Piperek wznosi się przy mniejszej prędkości i z większą siłą.

To tyle w temacie. Dziękuję, za przbrnięcie przez moje wypociny i oglądanie setek zdjęć o marnej jakości.
A w trudnych chwilach, otuchy i wsparcia dostarczał mi przypadkowo poznany lotnik. Tu pokazuje mi jaki prawidłowy powinien być wymiar docinanej części...



PS - mam pytanie, czy kiedykolwiek jakiś Beaver latał ze znakami "SP-" ?