| Mam tutaj http://tinyurl.com/4eh7s tabelę z danymi,
| która nie wiem dlaczego akurat w IE6.0 jest "obcinana"
| z prawej strony. Pod Operą 7.54 i FF 1.0 jest dobrze,
| czyli tabela nie jest ucinana.
| Czy to znów jakiś bug IE ? Czy może gdzieś mam błąd w kodzie?
Tu nie pomogę, bo mój IE działa niestabilnie i wywala się na tej stronie.
Zauważyłem za to coś innego:1. Opcje rozwijane nie skaluja się razem z resztą strony. W efekcie
tekst jest oberżnięty (nie widać dolnej części liter). Reszta ładnie
się skaluje. Pochwal się, jeśli uda ci się to skutecznie rozwiązać.
2. Po wybraniu rodzaju umowy albo ilości wyników formularz *już* chce
coś wysyłać. A co będzie, jeśli zechcę zmienić oba? Mam w kółko
wybierać "kąsel"?
| Wydzieliłem część kodu zgodnie z zaleceniami Elus-ia. ;-)
Eluś, ty to widzisz i nie grzmisz?
Ave, Caesar!
Jak wypełnisz formularz to od tej chwili ok 3 tyg...
Jeśli wydrukujesz umowę i odeślesz do nich - w dwa tygodnie
się zmieścisz.
A konto zakladalem tydzien moze dwa tygodnie temu ( Wawa ).
pozdrawiam
1. sierpnia przeslalem netem formularz o zalozenie rach.
bankowego w Inteligo - konto wspolne. Milym zaskoczniem bylo, iz
juz nastepnego dnia Inteligo zadzwonilo (ja rozmawialem z ILinka,
zona z ILinkiem :) informujac, ze w przeciagu 10. dni roboczych
dostaniemy przesylke z umowa, kartami itd. Starter Pack dotarl do
nas wczoraj, a w nim umowa, ktora zona i ja podpisalismy
(wpisujac tez wczorajsza date). Dlaczego o tym wspominam? Otoz na
"Oprocentowanie rachunku jest zmienne a w momencie zawierania
niniejszej umowy wynosi 16,5 %", zas par. 11. pkt. 1 mowi, iz:
"Umowe uznaje sie za zawatra w momencie zlozenia na niej podpisu
przez kazda ze stron"
Jak wspomnialem podpis zlozylismy wczoraj. Czy moge przez to
rozumiec, ze wczoraj moje konto (co prawda jeszcze nieaktywne)
bylo oprocentowane po staremu (tzn. te magiczne 16,5%) ? Zadalem
wczoraj to pytanie ILince, ale ze bylo dosc pozna pora (ok.
23:30) pani najpierw skontaktowala sie z przelozonym, pozniej
probowala cos tlumaczyc, ale slychac bylo, ze jest zaskoczona
pytaniem, na koncu stwierdzila, ze skonsultuje sie z prawnikiem i
oddzwoni.
I tu mam pytanie do bardziej doswiadczonych: czy moja
interpretacja jest wlasciwa? Oczywiscie nie chodzi mi o
jakiekolwiek spory z bankiem, sprawe traktuje humorystycznie.
Jestem jednak ciekaw, co odpowie mi prawnik Inteligo, ciekawi
mnie rowniez co Wy o tym sadzicie.
Dodam jeszcze, ze - jak mowila ILinka - ze tekst par. 11. pkt. 1
"Umowe uznaje sie za zawatra ..." jest tylko na umowach rachunku
bankowego _konto wspolne_.
Pozdrawiam
KOmiX
A jak wygląda cała procedura, tak jak w mBanku ? Wszystko pocztą ? I w jaki
sposób otrzymam notatnik Casio ?
Polecam zdecydowanie wycieczke do najblizszego oddzialu :-
WAM
| Nie lepiej mieć minimum jedną listę w zapasie ????
| Ja tak robię i nie miałem problemów.Może i lepiej, ale wiedzą o tym tylko czytelnicy pbb. Zwykły ludzik wie, że
jak zamówi, to mbank niezwłocznie wyśle i za kilka dni będzie miał listę w
łapce...
Moze czasem warto troche zaplacic bankowi za dobra obsluge? Chociaz nie
az tak dobra jak by sie chcialo - dzisiaj dokladnie po 20 dniach od
wypelnienia formularza przyjechal kurier z umowa i karta - troche dlugo
to trwalo. Juz chcialem dzwonic do inteligo (po raz 3) i powiedziec,
zeby spadali.
Bartol
Ja konto założyłem w Inteligo w ostatnio niedziele. Formularz wypełniłem
przez Internet. Na potwierdzenie danych czekałem jakieś 60-90 minut. Sam
byłem zaskoczony że zadzwonili z czymś takim w niedziele, w godzinach już
poźno popołudniowych...
A te papiery z mBanku szybko wysle i moze sie poszczesci z ta aktywacja.
| mBanku... natomiast ludziska wypełniają często formularze Inetowe ot
tak
| sobie.. bo można coś dostac za darmo (w tym wypadku dwie kolorowe karty
| bankomatowe) :-))No, zeby dostać kartę, to trzeba wypełnić formularz, zadzwonić, ustalić
hasło,
podpisac umowę, odesłać... Tyle pracy... :-)
PZDR
Shaman
Sam jestem ciakawy jak mi naliczą. Na szczęście pierwszego dnia zbyt długo
nie siedziałem... Swoją drogą chyba jest logiczne, że jak na formularzu
jest
Ja podpisywałem umowę 18-go i pani ostrzegała mnie, że dopiero od jutra
pakiet będzie aktywny.
Jednak stwierdziłem, że data rozpoczęcia świadczenia usłui jest 18-go to
czemu mam czekać do 19-go. Co ciekawe opłata za abonament na rachunku też
jest z tym zgodna czyli (80 zł./30 dni)*13 dni
A impulsy sobie osiemnastego listopada jeszcze liczyli.
Zalogowalem sie na to konto, uzylem
formularza zakonczenia umowy, wszystko ladnie przeprowadzilem... i
ciiisza,
juz 2 miesiace konto nadal aktywne :)
Mam taką oto sytuacje.
w Lutym skonczyla mi się 2 letnia umowa.
Złożyłem po terminie wypowiedzenie umowy na piśmie, na formularzu z salonu
IDEA, potwierdził to pracownik, i przezornie kazałem zrobić dla siebie
kserokopie tego.
Wiem ze zgodnie z regulaminem, mają miesiąc czasu na wyłączenie mi nr tel.
Jakies 2 tygodnie temu, dzwonił pan z BOK, z zapytaniem czy potwierdzam chęć
rezygnacji z ich usług.
Potwierdziłem.
Dzis..... mija właśnie tydzień po tym miesiącu. , jak złożyłem pismo o
rozwiązanie. Ciągle mam aktywny mumer. Dzis tez przyszedł do mnie rachunek,
ktory - jak to zwykle bywa zawiera ABONAMENT, wybiegający w przód.
Czy to jest zgodnie z prawem ? Czy mam możliwość nie zapłacenia tego
abonamentu ?
Mam do nich dzwonic i prosic o wyłaczenie mi numru ?
Toz to jakis absurd...
(dodam ze nie ma tam opłat za moje rozmowy, bo sie ograniczalem, i wszystko
jest w limicie darmowych minut - jakie mi przysługuja)
Pozdrawiam
Ireneusz Kaczmarek
RE: To znaczy, że przyszedł nie przygotowany.
Przy następnym spotkaniu zażądaj wyjaśnienia na jakiej podstawie zawarli
umowę i przysyłają rachunki, zaproponuj aktywację wniosku do aktywnego
łącza
i grzecznie, ale stanowczo pożegnaj sugerując aby bez konkretnych
wyjaśnień
Twoich wątpliwości więcej Cię nie nawiedzał.
Pozdr.
Jgor
http://www.cyfraplus.pl/_pro_oferta-pakietowa-pro.html
http://satkurier.pl/news/44454/nowe-pakiety-cyfry-dla-starych-abonentow.html
@Anm88 - można powiedzieć,że jestem już w pełni aktywnym posiadaczem konta w mBanku teraz czekam tylko na kartę.
Najpierw wypełniasz wniosek w internecie - proste. Dokładnie po tygodniu kontaktuje się ze mną kurier, podpisuje przy nim 3 umowy (rodzic również). Dostaje do tego pakiet aktywacyjny i listę haseł jednorazowych. We wtorek był u mnie kurier, dzisiaj aktywowałem sobie konto. Gdy bank dostanie umowę wysyła do mnie wiadomość na meila podanego przy wypełnianiu formularza. Wtedy loguję się na stronie mBanku i tam potwierdzam swoją tożsamość, a następnie aktywuje konto za pomocą pakietu aktywacyjnego. Na koniec sam tworzę swój identyfikator i hasło.
W ciągu 10 dni ma dojść do mnie karta.
Wszystko przebiega wzorowo - nie ma się czego obawiać
| Witam, jak to jest ze zmianą danych teleadresowych w allegro?
| Zakładam, że zarejestruje się podając mój prawdziwy adres.
| Przychodzi kod aktywacji - mam aktywne konto. Czy mogę zmienić dane
| adresowe bez przysyłania kodu aktywacji na nowy adres?
| Teoretycznie tak, ale należy liczyć się z 'interwencją' weryfikacji'
| (czyli zawieszeniem konta).
Od czego to może zależeć? Napewno jest tak, że jednych wieszają,
innych nie
| Jeśli zgłosisz to zawiśnie.
Zrobione.
program, ktory sprawdza czy nic się niezmieniło (sprawdzenie tylu
rekordów pod tym kątem naprawdę nie jest trudne dla programu i
zajmuje "chwilke") . Można zablokowac możliwość edycji danych
adresowych - to chyba najsensowniejsze rozwiązanie.. Tylko dlaczego
jeszcze tego nie zrobiono?
| wysylac. Zdaje sobie sprawe ze jest to w pewnym sensie dzialanie
| irracjonalne, ale wydaje sie ze skoro serwis Allegro nie potarfi docenic
| czyjejs pomocy, to i takiej pomocy nie powinien samo otrzymywac.Ależ oni się tylko z tego ucieszą.
Czy naprawdę ktoś sądzi, że weryfikacja z nudów bądź poczucia misji
monitoruje grupę i uwala zgłaszane tu aukcje?
Przecież chodzi o to, żeby serwis wszędzie (również tutaj) był postrzegany
jako bezpieczne miejsce handlu, bez oszustów, bez złodziei, bez nadużyć,
gdzie nie handluje się piratami, podróbkami, gdzie nie odchodzi paserka, z
pokazowym zawieszaniem klonów-podbijaczy (i cichym odwieszaniem ich po
dwóch tygodniach).Przeceniam znaczenie apa jako medium? Możliwe.
Nie będzie takich sygnałów publicznie - nie będzie sprawy. Jendo miejsce
do
pilnowania mniej. A weryfikacja spokojnie wróci do wmawiania wylosowanym
userom, że są spamerami/oszustami/wielbłądami.Ponadto - umówmy sie, na apa leci tylko mizerny odsetek aukcji które
powinny zniknąć. Spektakularne ukatrupienie takiej aukcji bądź powieszenie
ewidentnego oszusta to tylko zagrywka pod publiczkę. Ile razy ktoś miał
wejście 'zgłaszam formularzem od dwóch dni, może tutaj będzie szybciej' i
aukcja automagicznie znikała?Żeby nie było - nie wypowiadam się w kwestii czy zgłaszać czy nie. To już
każdy powinien sam rozstrzygnąć we własnym zakresie.
Sumuję tylko sytuację.
Fantom
Masz POPa, IDEE 50/150, MERITUM, OPTIME to pilnie przeczytaj !!!
Chcesz miec karte rabatowa IDEA PROFIT dzieki ktorej: - masz znizki w
salonach firmowych Ideii. - masz znizki w wielu sklepach z roznych
dziedzin
(katalog firm dostaniesz od Ideii) - dodatkowo mozesz robic zakupy za
pomoca
telefonu z katalogu "Blekitni" ktory to tez otrzymasz poczta( jest to
inny
katalog niz katalog firm)- okazyjne ceny na sezonowe zagraniczne
wycieczki.-
wszystkie warunki oraz regulamin dosaniesz poczta.
Aby przystapic do tego programu musisz spelniac nastepujace warunki:
1) posiada aktywny numer w sieci Operatora,
2) korzysta z usług Operatora co najmniej od 3 miesięcy - decyduje data
zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych,
a w przypadku Abonentów POP, data pierwszego doładowanie konta dla
danego
numeru, o ile kwota doładowania przekroczy 100 pln (lacznie, nie
koniecznie
karta za 100zl).
3) opłacił wszystkie faktury za usługi telekomunikacyjne a minimum
ostatnie
3 faktury w terminie wymaganym przez Operatora (nie dotyczy Abonentów
POP),
4) przesłał do Operatora (IDEA) prawidłowo wypełniony formularz
zgłoszeniowy
uczestnictwa w Programie - czym ja sie juz zajmuje.
Wszystkim Uczestnikom Programu w ciągu 6 tygodni od daty przystąpienia do
Programu IDEA wyśle indywidualne karty członkowskie.Jesli jestes
zainteresowany to prosze przyslij swoj numer telefonu oraz adres stalego
zamieszkania na mail'a:
P.S. Ja mam z tego specjalne punkty w Ideii z powodu, ze kogos zachecilem
do
tego programu. Tak czy inaczej jest to w pelni legalne i korzystaja na tym
dwie strony- TY i ja !!!.
"Grzegorz L[...]
Natychmiast wysłałem im oświadczenie o odstąpieniu od umowy powołując się
właśnie na powyższy punkt regulaminu,
ap otem:
- pierwsza odpowiedź z ich strony, jakby z "automatu": "nie może Pan
odstąpić od umowy, gdyż jest ona zawarta na czas określony".
- moja odpowiedź: "państwa odp. nie uwzglednia mojego uzasadnienia, tj.
prawa do odstąpienia od umowy w przypadku podwyższenia cen ... Proszę
zablokować moją kartę. Zgodnie z regulaminem wypowiedzenie umowy skutuje
na
koniec następnego miesiąca. Sprzęt zwrócę do tego czasu przedstawicielowi
Cefra+ "
- ich odpowiedź: "Nie może Pan odstąpić od umowy. nasza stanowisko jest
ostateczne. Państwa karta jest nadal aktywna. Możemy jednak skrócić Panu
okres obowiązywania umowy z 2 lat do 1 roku - ..... zgadza się Pan?"
Rozumiem, że Cyfra+ wyznaje zasadę - dwie (a może trzy) pierwsze decyzyje
z
automatu negatywne. Przy czym zaproponowali mi marchewkę ( a nie musieli
:)
w postaci skrócenia okresu do 1 roku.
Sprzęt już spakowałem i poszedłem do dystrybutora C+. Powiedział mi, że w
ża
żadne skarby go nie odbierze, gdyż muszę mieć od C+ formularz zwrotu
sprzętu, który C+ wysyłam gdy uzna wypowiedzenie (rozwiązanie) umowy.I teraz mój ruch. Co mam robić. Napiszę toco zwykle - "jeszcze raz
powołuję
się na pkt. ..... regulaminu i sądzę, że moje powiadomienie o odstąpieniu
od
umowy jest zgodne z zapisami ..... wobec czego w świetle regulaminu woje
wypowiedzenie wywołało skutek na koniec miesiąca .... Proszę o przysłąnie
mi
formularza zwrotu sprzętu i nie anulowania ostatnich dwóch rachunków" ...
cały czas wysyłająm i rachunki za miesięczne opłaty.
ustosunkowania się do mojej argumentacji, rozstrzygnięcie sporu powierzę
...." ...np właśnie, komu: Sąd, UOKiK, .... proszę o sugestie
Boguslaw
Aloha!
inaczej tego nie potrafie ujac. I uwierzcie mi, ja chcialem miec konto
w mBanku, bo bardzo mi sie podoba internetowy interfejs i obsluga, ale
naprawde nie mam sily, zeby sie dalej uzerac z idiotycznymi procedurami
i opieszaloscia w obsludze.
[...]
Dzis zas obchodze dokladnie miesiac od wypelnienia internetowego formularza.
Miesiac!!! A gdzie tam jeszcze do otrzymania karty, czy przeniesienia karty
kredytowej z innego banku, tak jak planowalem!
paczor
p.s. Mogłem przekręcić kolejność prób zresetowania konta, już nie pamiętam
czy napierw były próby z danymi osobowymi czy ta umowa z wsteczną datą.
Czy znacie jakąś stronę która wyjaśniałaby, co to jest abuse,
*co_abuse_może* oraz jak zgłaszać wykroczenia i spam?
IMO to jest tak:
- strona nospamu - nie wyjaśnia /od_jaja/ , czym jest abuse, i może
sprawiać na newbies wrażenie, że do abuse kierowany jest tylko spam
/mailowy/ (zakładam, że odesłany nie będzie prowadził
/studiów_w_temacie/ ...),
- dialog - taki newbie może pomyśleć, że skoro on z sieci osiedlowej
stuka, to... (a może to tylko Dialog ma takie abuse?) ;)
abuse - z angielskiego nadużycie, wykorzystywanie niezgodnie z
przeznaczeniem lub prawem (to nie jest jedyne znaczenie, ale dla
potrzeb rozwinięcia tego tematu wystarczy). W Internecie tym terminem
zwykło się określać zachowania sprzeczne z prawem, dobrymi obyczajami,
kulturą i netykietą. Wysyłanie spamu jest obecnie najczęstszym
przejawem działania określanego jako abuse, ale są też inne
(mailbombing czyli złośliwe zapychanie komuś skrzynki pocztowej,
joe-job czyli podszywanie się pod kogoś, masowe postowanie off-topic -
nie tylko spam, ale w ogóle celowe lekceważenie tematyki i opisu grupy,
kasowanie cudzych postów, masowe zaśmiecanie forów i książek gości, DOS
- Denial of Service czyli blokowanie czyjegoś serwera przez
nawiązywanie połączenia w specjalny sposób, wykorzystując pewne cechy
protokołu TCP/IP, włamy czyli wchodzenie na cudzy serwer bez
autoryzacji, zwykle z użyciem metod łamania zabezpieczeń, i kilka
innych). Abuse to też zwyczajowa nazwa działu zajmującego się
rozpatrywaniem skarg na działania wypełniające definicję abuse, dział
Dział abuse zajmuje wyłącznie przewinieniami użytkowników ich własnego
serwera. Czyli na przykład skargi na kogoś, kto Ci wysłał spam,
powinieneś słać do abuse serwera, przez który ten ktoś wysłał spam,
oraz abuse jego dostawcy internetu. Skargi na kogoś, kto wysłał spam na
usenet, powinieneś wysłać do abuse serwera news, przez który ten ktoś
wysłał spam, i również do abuse jego dostawcy. Nie powinieneś kierować
skarg do abuse Twojego dostawcy (o ile nadawca nie korzysta z tego
samego dostawcy, co i Ty), bo to nie ich zadanie - możesz ewentualnie
wysłać prośbę o pomoc do helpdesku Twojego dostawcy.
Co może abuse? Na to pytanie odpowiedź jest tak prosta, jak
nieprecyzyjna: abuse może to, na co pozwala polityka firmy i umowa z
klientem. Więc w jednym wypadku będzie to odcięcie od internetu, w
innym ostrzeżenie, a w jeszcze innym zlanie sprawy. W wypadku
szczególnie parszywych firm jedyną reakcją ich abuse może być
przekazanie adresu skarżącego się ich spamerowi, by wywalił
upierdliwca-awanturnika ze swojej spamlisty i spokojnie spamował dalej
(taka praktyka nazywa się listwashing), albo co gorsza dopisał sobie do
swojej spamlisty z zaznaczeniem, że adres jest aktywny i czytany przez
żywego człowieka :- Na szczęście takich wypadków jest bardzo mało -
jak wysyłasz skargę nie do działu abuse firmy spamującej ani nie do
dostawcy reklamującego się jako tzw bulletproof hosting (czyli
gwarantującego, że nie będzie przeszkadzał spamerom w spamowaniu), to
powinno być OK.
Zdarzają się też serwery, które nie mają adresu abuse (i czasem każą
zgłaszać w jakiś dziwny sposób, np. przez formularze www), albo nawet
nie mają w ogóle działu abuse jako takiego (ewentualnie mają, ale nie
reagujący na skargi - na przykład google groups do takich należy). O
takich serwerach dyskutuje się czasem na grupie
news:pl.internet.mordplik - głównie w kontekście całkowitego odcięcia
wszystkich użytkowników tego serwera od reszty Internetu :-
Co do zgłaszania wykroczeń i spamu to zapraszam na
http://www.antyspam.prv.pl/ nie będę się tutaj powtarzał.
Chamskich newbies najlepiej informować o tym, że nie są anonimowi i
bezkarni właśnie przez wysłanie odpowiedniej skargi na właściwy abuse,
ewentualnie z kopią na adres owego newbiesa. Nic tak nie działa, jak
wiadomość z odpowiedniego abuse, że dają mu ostrzeżenie i następnym
razem...
Mam nadzieję, że trafiłem w Twój problem i trochę rozjaśniłem Twoje
wątpliwości. I że nie zlinczują mnie za długość posta ;-)
na wstepie BGZ - zalozylem zwykle konto, czas zakladania 5 min (wypelnilem
tylko druczek) pani zrobila reszte, egzekucja do 20k !!!, karta do odmu za
ok 2 tyg, po PIN do banku. BTW - czy mozna pod to uruchomis eIntegrum czy
sa to rozne rachunki?
po tak milym poczatku poszedlem do BZWBK po Maestro - kolejka 5 osob, ale
znajac procedury jakie panuja w tym banku, podszedlem na chwile do pani z
dzialu obslugi klienta i sie spytalem czy jako pelnomocjik do konta moge
wystapic o Maestro - pani powiedziala mi ze tak (pani z ktora zawsze
wszytsko zalatwiam). Wrocilem do kolejki i postalem w niej godzine!!!
Obslugiwaly osoby - mila pani i przygluchy pan. Przygluchy pan poszedl na
zaplecze drukowac jedemu z klientow wyciag z lokat z Zorby "bo wie pan ten
nowy system" - nie bylo go 45 min!!!! Pani w tym czasie obsluzyla 2 osoby a
pozniej 3 - pana ktory uruchamial zdalny dostep do rachunku i wtedy
polozylem na niej juz krzyzyk (wiedza ze kolezanka stracila na tym samym w
ubieglym tygodniu 40 min) Przygluchy pan wrocil z zaplecza niosac kilka
swistkow i wtedy przyszla moja upragniona kolej. Siadlem i powiedzialem o co
mi chodzi - dostalem do wypelnienia druczek. Po drodze pan spytal sie po co
mi karta bo do konta sa juz VE i VC. Na to pytanie odp ze chce zamknac VC bo
jest nieuzywana i nieodbierana nawet - na to pan ze musze oddac karty i
wypelnic wniosek. Odpuscilem to sobie... Pan wyszedl na zaplecze a ja
wypelnilem druczek. Po chwili pan wrocicl poklikal i stwierdzil ze jako
pelnomocnik nie moge wnioskowac o karte. Rece mi opadly i krew sie we mnei
zagotowala. Powiedzialem ze nie po to sie pytalem godzine temu zeby teraz
on mnie z kwitkiem odeslal. Zabralem ruczek i poszedlem do milej pani.
Widziala ze jestem juz "nie w formie", wziela druczek, powiedziala ze nie ma
problemu - wprowadzila mnie odrazu do systemu, powiedziala ze karte dostane
gratis (w ramach moich katorg w kolejce), karta i PIN przyjd a poczta do 2
tyg. Spytalem sie czy moge zamknac VC - oczywiscie sie dalo bez wypelniania
formularzy. Pani Zbrog naleza sie slowa uznania i oby wiecej takich
pracownikow. Reszta niedysponentow z tego banku do wywalenia :-/ Pan
kierownik obslugi klienta kilkakrotnie przeszedl sie po sali i ne
zareagowal, to samo pan naczelnik :-/ (dzialo sie to w I o/Kielce)
Po godzinie w BZWBK poszedlem do ING BSK po Maestro przedplacona - niestety
mieli tylko krajowe :-/
Zalozylem wiec konto - karty VE i Maestro - w ciagu 2 tyg PINy i po odbior
do banku. Wtedy tez umowilem sie ze przyniose dyskietke z kluczem do ING
Online. - czas zakladania konta 12 min.
Ogolny wniosek - trzeba byc masochista zeby bys klientem BZWBK, konto
prestiz mozna sobie na haku w ... powiesic :-/
Aktualnie do testow beda przeznaczone:
- VE - Lukas, Inteligo, mBank, Millenniu, ING BSK
- Maestro - Citi, BGZ, INGBSK, BZWBK
Brakuje mi jeszcze 1 Maestro - moze ktos ma cos do nieaktywnego konta
przeznaczonego do zamkniecia?
Poniewaz postanowilem zdobyc Maestro do testow zagranicznych wybralem sie
do
kliku bankow w celu otwarcia rachunkuna wstepie BGZ - zalozylem zwykle konto, czas zakladania 5 min (wypelnilem
tylko druczek) pani zrobila reszte, egzekucja do 20k !!!, karta do odmu za
ok 2 tyg, po PIN do banku. BTW - czy mozna pod to uruchomis eIntegrum czy
sa to rozne rachunki?po tak milym poczatku poszedlem do BZWBK po Maestro - kolejka 5 osob, ale
znajac procedury jakie panuja w tym banku, podszedlem na chwile do pani z
dzialu obslugi klienta i sie spytalem czy jako pelnomocjik do konta moge
wystapic o Maestro - pani powiedziala mi ze tak (pani z ktora zawsze
wszytsko zalatwiam). Wrocilem do kolejki i postalem w niej godzine!!!
Obslugiwaly osoby - mila pani i przygluchy pan. Przygluchy pan poszedl na
zaplecze drukowac jedemu z klientow wyciag z lokat z Zorby "bo wie pan ten
nowy system" - nie bylo go 45 min!!!! Pani w tym czasie obsluzyla 2 osoby
a
pozniej 3 - pana ktory uruchamial zdalny dostep do rachunku i wtedy
polozylem na niej juz krzyzyk (wiedza ze kolezanka stracila na tym samym w
ubieglym tygodniu 40 min) Przygluchy pan wrocil z zaplecza niosac kilka
swistkow i wtedy przyszla moja upragniona kolej. Siadlem i powiedzialem o
co
mi chodzi - dostalem do wypelnienia druczek. Po drodze pan spytal sie po
co
mi karta bo do konta sa juz VE i VC. Na to pytanie odp ze chce zamknac VC
bo
jest nieuzywana i nieodbierana nawet - na to pan ze musze oddac karty i
wypelnic wniosek. Odpuscilem to sobie... Pan wyszedl na zaplecze a ja
wypelnilem druczek. Po chwili pan wrocicl poklikal i stwierdzil ze jako
pelnomocnik nie moge wnioskowac o karte. Rece mi opadly i krew sie we mnei
zagotowala. Powiedzialem ze nie po to sie pytalem godzine temu zeby teraz
on mnie z kwitkiem odeslal. Zabralem ruczek i poszedlem do milej pani.
Widziala ze jestem juz "nie w formie", wziela druczek, powiedziala ze nie
ma
problemu - wprowadzila mnie odrazu do systemu, powiedziala ze karte
dostane
gratis (w ramach moich katorg w kolejce), karta i PIN przyjd a poczta do 2
tyg. Spytalem sie czy moge zamknac VC - oczywiscie sie dalo bez
wypelniania
formularzy. Pani Zbrog naleza sie slowa uznania i oby wiecej takich
pracownikow. Reszta niedysponentow z tego banku do wywalenia :-/ Pan
kierownik obslugi klienta kilkakrotnie przeszedl sie po sali i ne
zareagowal, to samo pan naczelnik :-/ (dzialo sie to w I o/Kielce)Po godzinie w BZWBK poszedlem do ING BSK po Maestro przedplacona -
niestety
mieli tylko krajowe :-/
Zalozylem wiec konto - karty VE i Maestro - w ciagu 2 tyg PINy i po odbior
do banku. Wtedy tez umowilem sie ze przyniose dyskietke z kluczem do ING
Online. - czas zakladania konta 12 min.Ogolny wniosek - trzeba byc masochista zeby bys klientem BZWBK, konto
prestiz mozna sobie na haku w ... powiesic :-/Aktualnie do testow beda przeznaczone:
- VE - Lukas, Inteligo, mBank, Millenniu, ING BSK
- Maestro - Citi, BGZ, INGBSK, BZWBKBrakuje mi jeszcze 1 Maestro - moze ktos ma cos do nieaktywnego konta
przeznaczonego do zamkniecia?--
JaKi--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
Nazywam się Piotr Żółkiewicz i poinformowano mnie, że toczy się tu na mój temat
zażarta dyskusja. Boli mnie to, że tylu ludzie potrafi bezmyślnie szargać
czyimś imieniem i robic to za jego plecami. Moją skrzynkę pocztową wczoraj
wieczorem zarzucono dziesiątkami listów z pytaniami. Postaram się na nie tutaj
w skrócie odpowiedzieć.
1) Strona jest stworzona dla aktualnych klientów i nie stanowi oferty w
rozumieniu prawa. Jest tam wyraźnie wyszczególnione, że wpłaty zostały
wstrzymane więc jak zauwazył którys z rozsądniejszych internautów nawet nie ma
się jak dać oszukać.
2) Fundusz istnieje od kilku lat a nie od 2 miesiecy – wczesniej strona
funkcjonowała pod innym adresem. Nie jestem osoba wirtualną, posiadamy biura w
3 miejscach w Warszawie i można zadzwonić lub przyjść i ze mną porozmawiać, co
zresztą KLIENCI funduszu często robią.
3) Fundusz działa całkowicie zgodnie ze wszystkimi przepisami prawa
polskiego oraz prawa zagranicznego na obszarach na których fundusz działa.
Wśród klientów są również znani prawnicy czy wysocy przedstawiciele policji i
sprawdzali to wielokrotnie – każdy nowy klient także może mieć wgląd we
wszelkie dokumenty.
4) Pieniądze są całkowicie bezpieczne gdyż są zabezpieczone majątkiem
funduszu i nie ma mozliwosci straty. Każda wpłata na żądanie zabezpieczana
jest hipotecznie na nieruchomościach biurowych należących pośrednio do funduszu
lub innych firm pełniących rolę poręczyciela – hipoteki wyceniane są często
nawet na mniej niż 50% ich wartości. Więc bankructwo funduszu to czysty i duży
zysk dla jego członków.
5) Wpłaty zostały ograniczone właśnie z tego powodu, że fundusz
gwarantuje ich bezpieczeństwo własnym majątkiem – zawsze istnieje gdzieś
graniczna suma depozytów którą jest w stanie przyjąć – jej przekraczanie
narażałoby pieniądze innych na minimalne ryzyko i jest niedopuszczalne i
niepraktykowane.
6) Zabawne jest śledzenie mnie poprzez NASK, znajomą mieszkającą w
Turku, archiwa internetowe, kartoteki policyjne – przecież można się po prostu
umówić na spotkanie lub zapytać bezpośrednio mnie.
7) Panie Anna Pyptiuk faktycznie jest klientka funduszu, zezwoliła na
upublicznienie tej informacji – i wbrew temu nad czym zastanawiało się co
najmniej 10 Internautów nie jest blondynką tylko ma już siwe włosy i jest osoba
w podeszłym wieku jednak nadal aktywną zawodowo.
8) Tak to prawda, że fundacja wspiera zarówno ośrodek wychowawczy na
ochocie jak i wspomnianą przez kogoś w liście akademie menedżerów na Ukrainie –
jednak wbrew sugestią nie zamierzam zamieszczać na stronie listy przedsięwzięć
w które fundacja się angażuje natomiast zachęcam wszystkich do nadsyłania
nowych pomysłów. Środki jeszcze są.
9) I na koniec – drodzy Internauci – bardzo Was proszę na przyszłość o
więcej otwartości, rozsądku i zaufania – a przynajmniej o powściągliwość w
ocenie czegoś – o czym nic nie wiecie.
PS. Nie śledze forum i nie zamierzam więc wszelkie pytania proszę zadawać i
przesyłac tylko i wyłącznie poprzez mój adres e-mail lub formularz kontaktowy
na stronie.
Pozdrawiam serdecznie,
Piotr Żółkiewicz
Nieszczęśliwy splot wydarzeń? Te problemy z logowanie na pewno ale
resztą też czy w ING to norma?
PS Dorzucę jeszcze jako bonus:
Ja: Jaki jest okres wypowiedzenia umowy dla tej kk bo nie chce mi się
szukać po regulaminie?
Pani w okienku: Nie mam okresu zamyka pan kiedy chce. Należy przesłać
pismo albo dyspozycja w oddziale.
Ja: Czyli jak będzie się kończył pierwszy rok używania przeze mnie karty
to wystarczy, że przyjdę kilka dni prędzej i ją zamknę i nie naliczą mi
opłaty za następny rok?
Pani w okienku: A to nie, musi być 30 dni.
:)
Drogi Panie,
Pozdrawiam
Walet
P.S. Nigdzie na Pana stronie nie ma podstawowych informacji na temat Funduszu.
Czyżby Fundusz się ukrywał??
Drodzy Internauci,
Nazywam się Piotr Żółkiewicz i poinformowano mnie, że toczy się tu na mój
temat
zażarta dyskusja. Boli mnie to, że tylu ludzie potrafi bezmyślnie szargać
czyimś imieniem i robic to za jego plecami. Moją skrzynkę pocztową wczoraj
wieczorem zarzucono dziesiątkami listów z pytaniami. Postaram się na nie
tutaj
w skrócie odpowiedzieć.1) Strona jest stworzona dla aktualnych klientów i nie stanowi oferty w
rozumieniu prawa. Jest tam wyraźnie wyszczególnione, że wpłaty zostały
wstrzymane więc jak zauwazył którys z rozsądniejszych internautów nawet nie
ma
się jak dać oszukać.2) Fundusz istnieje od kilku lat a nie od 2 miesiecy – wczesniej
strona
funkcjonowała pod innym adresem. Nie jestem osoba wirtualną, posiadamy biura
w
3 miejscach w Warszawie i można zadzwonić lub przyjść i ze mną porozmawiać,
co
zresztą KLIENCI funduszu często robią.3) Fundusz działa całkowicie zgodnie ze wszystkimi przepisami prawa
polskiego oraz prawa zagranicznego na obszarach na których fundusz działa.
Wśród klientów są również znani prawnicy czy wysocy przedstawiciele policji i
sprawdzali to wielokrotnie – każdy nowy klient także może mieć wgląd we
wszelkie dokumenty.4) Pieniądze są całkowicie bezpieczne gdyż są zabezpieczone majątkiem
funduszu i nie ma mozliwosci straty. Każda wpłata na żądanie zabezpieczana
jest hipotecznie na nieruchomościach biurowych należących pośrednio do
funduszu
lub innych firm pełniących rolę poręczyciela – hipoteki wyceniane są
często
nawet na mniej niż 50% ich wartości. Więc bankructwo funduszu to czysty i
duży
zysk dla jego członków.5) Wpłaty zostały ograniczone właśnie z tego powodu, że fundusz
gwarantuje ich bezpieczeństwo własnym majątkiem – zawsze istnieje
gdzieś
graniczna suma depozytów którą jest w stanie przyjąć – jej
przekraczanie
narażałoby pieniądze innych na minimalne ryzyko i jest niedopuszczalne i
niepraktykowane.6) Zabawne jest śledzenie mnie poprzez NASK, znajomą mieszkającą w
Turku, archiwa internetowe, kartoteki policyjne – przecież można się po
prostu
umówić na spotkanie lub zapytać bezpośrednio mnie.7) Panie Anna Pyptiuk faktycznie jest klientka funduszu, zezwoliła na
upublicznienie tej informacji – i wbrew temu nad czym zastanawiało się
co
najmniej 10 Internautów nie jest blondynką tylko ma już siwe włosy i jest
osoba
w podeszłym wieku jednak nadal aktywną zawodowo.8) Tak to prawda, że fundacja wspiera zarówno ośrodek wychowawczy na
ochocie jak i wspomnianą przez kogoś w liście akademie menedżerów na Ukrainie
–
jednak wbrew sugestią nie zamierzam zamieszczać na stronie listy
przedsięwzięć
w które fundacja się angażuje natomiast zachęcam wszystkich do nadsyłania
nowych pomysłów. Środki jeszcze są.9) I na koniec – drodzy Internauci – bardzo Was proszę na
przyszłość o
więcej otwartości, rozsądku i zaufania – a przynajmniej o
ocenie czegoś – o czym nic nie wiecie.PS. Nie śledze forum i nie zamierzam więc wszelkie pytania proszę zadawać i
przesyłac tylko i wyłącznie poprzez mój adres e-mail lub formularz kontaktowy
na stronie.Pozdrawiam serdecznie,
Piotr Żółkiewicz--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
| Cześć wszystkim!| Stworzyłem formularz do wprowadzania danych osobowych. Do każdego
pola
| edycyjnego 'podczepiłem' takie samo popup menu.
| * Jak w procedurach wywoływaanych przez to menu rozpoznać w stosunku
do
| którego pola edycyjnego zostało wywołane?
| * Jak dołączyć swoje polecenia menu do menu domyślnego TEdit-a?| Z góry dzięki za szybki odzew!
Hej !
A funkcja ActiveControl nie wystarczy ?
procedure TForm1.MainPopupMenuClick(Sender: TObject);
Begin
Case TMenuItem(Sender).MenuIndex Of
// Cofnij
0: TEdit(ActiveControl).Undo;
// 1: linia rozdzielająca
// Wytnij
2: TEdit(ActiveControl).CutToClipboard;
// Kopiuj
3: TEdit(ActiveControl).CopyToClipboard;
// Wklej
4: TEdit(ActiveControl).PasteFromClipboard;
// Usuń
5: TEdit(ActiveControl).ClearSelection;
// 6: linia rozdzielająca
7: TEdit(ActiveControl).SelectAll;
// i tu obsługa Twojego polecenia
8:
Case TEdit(ActiveControl).Tag Of
// Wybrałeś Edit1
// i tu obsługa dla Edit1, np.
1: ShowMessage('Wybrałeś Edit1');
// Wybrałeś Edit2
// i tu obsługa dla Edit2, np.
2: ShowMessage('Wybrałeś Edit2');
// itd.
3: ShowMessage('Wybrałeś Edit3');
End;
End;
End;
mniej więcej tak to mogłoby wyglądać, ale jeszcze jest trochę drobiazgów...
tu wrócę do początku...
dlaczego bezpośrednie użycie ActiveControl nie wystarczy?...
otóż po wybraniu prawym klawiszem myszki naszego PopupMenu ActiveControl nie
wskaże nam na Edita nad którym jest aktualnie wskaźnik myszy, ale na
bieżący, aktywny komponent, czyli trzebaby jeszcze obsłużyć naciśnięcie
klawisza myszki nad wybranym Editem np.
procedure TForm1.EditMouseUp(Sender: TObject; Button: TMouseButton;
Shift: TShiftState; X, Y: Integer);
begin
TEdit(Sender).SetFocus;
// nie bawiłem się nigdzie w kontrolę typu obiektów ale gdyby np. inne
obiekty poza TEdit miały korzystać z procedur(-y) wtedy np.
// If (Sender Is TEdit) Then (Sender As TEdit).SetFocus;
end;
i teraz już powinno być Ok, można by ewentualnie obsłużyć jeszcze OnPopup
np.
procedure TForm1.PopupMenu1Popup(Sender: TObject);
begin
If TEdit(ActiveControl).Sellength=0 Then
PopupMenu1.Items.Items[2].Enabled:=False Else
PopupMenu1.Items.Items[2].Enabled:=True;
// kiedy tekst nie będzie zaznaczony 'Wytnij' będzie nieaktywny itd., można
tu czarować różne warunki dla różnych sytuacji
End;
No dobra, kończę już bo rozwlokłem się jak flaki w oleju...
jeżeli coś pominęłem to przepraszam...
Pozdrawiam,
Krzysiek S.
Poniewaz udalo mi uzyskac calkowita niezaleznosc od TPSA w zakresie
telefonu jak i netu, nadszedl przyjemny moment formalnego pozegnania z
TPSA :) Udalem sie w tym celu do telepunktu, gdzie zastalem co
oczywiste, kolejke petentow. 3 osoby, mysle sobie calkiem niezle, max
15 minut i bedzie moja kolej. Niestety czas oczekiwania dziwnie
rozciagnal sie do ok 45 m. Oczekiwanie umilalo mi podsluchiwanie moich
kolejkowych poprzednikow. Jakze to bylo ciekawe doswiadczenie. 100%
badanej grupy okazywalo 12 level wku$#% w 10 stopniowej skali. Wszystko
odywalo sie przy akompaniamencie walenia piesciami w stoly, czerwonych
twarzy i wrzaskow. Pomsylalem sobie, biedacy, ja za chwile nie bede juz
mial w tepsa nic wspolnego. Po odczekaniu zasiadlem przy stanowisku
powitany takimi slowy: -"Dobry wieczor, mam nadzieje, ze Pan nie bedzie
nam nie krzyczal". Zapewnilem, ze nie i ze zalatwimy sprawe w 2 minutki
i pojde sobie spokojnie. Oznajmiam zatem, ze chcialem rozwiazac umowe.
Pani oczywiscie, zdziwiona, probowala oponowac, proponowac w jej
mniemaniu super oferty. Jednak po przedstawieniu po krotce zalet i
kosztow przy korzystaniu z VoIP (szczegolnie betamax'a), przestala
zrezygnowana :) Uderzyla z innej flanki: "ale ja nie mam formularzy
rezygnacji!!!!". Zaproponowalem grzecznie sporzadzenie pisma odrecznie.
Sprytnie oznajmila, ze nie ma zadnych kartek na stanie, poza takimi
wielkosci wiekszego znaczka pocztowego!!! Kopara opadla mi na podloge.
Nie dalem sie jednak latwo, co to to nie. Udalem sie hyzo po ryze
papieru A4 na pobliska hale Tesco i wrocilem triumfalnie. Na szczescie,
tym razem przede mna stala tylko jedna osoba. Doczekalem sie, znowu
nadzieje, ze to juz bedzie koniec. A moze to bedzie dopiero poczatek
ekscytujacych przygod z TPSA????1,5 mc-a wczesniej rezygnowalem z
neostrady i do dzis po zalogowaniu na stronke tepsy, widnieje ze usluga
jest aktywna. Po telefonie na blekitna, zdziwienie, kilka konsultacji i
okazuje sie, ze maja moja rezygnacje ale cos tam cos tam i ze jak
dostane rachunek z abonamentem na neo to mam sie znowu odezwac :)
Jak kiedys zakladalem linie a w zasadzie przepisywalem po zmarlym
dziadku, o czym poinfomowalem oczywiscie na poczatku rozmowy,
zaproponowano mi zebym pojawil sie osobiscie z bylym uzytkownikiem bo
bedzie latwiej i mniej papierow :).
Przy instalacji neo dostalem sms ze mam sie zglosic po modem do
telepunktu, pojechalem a tam zonk. Nic nie wiedza i ze zadzwonia.
Zadzwonili po 2 tyg.
Z kolei jak przechodzilem z popa na abo, operacja ktora miala trwac
pare godzin wydluzyla sie do 1,5 mc!!!! Przez ten czas nie dalo sie do
mnie zadzwonic ani ja nie moglem wykonywac rozmow Fajnie nie?
Myslalem, ze tylko ja mam takiego pecha ale po obserwacji w telepunkcie
juz wiem ze nie jestem sam! A w zasadzie bylem :) Kontakty z tepsa
powinny byc filmowane i pokazywane na extreme channel.
pzdr K.
ale w regulaminie jest art 4. par.1. pkt.6:
http://www.cyfraplus.pl/index.up?zm=38&do=6 , który mówi m.in., że "6.
Operator CYFRY+ zastrzega sobie prawo do podwyższania Rat Miesięcznych i
Czynszu Najmu. W takim wypadku Abonent ma prawo do odstąpienia od Umowy w
terminie 7 dni od daty otrzymania zawiadomienia o opisanym powyżej
podwyższeniu Rat Miesięcznych i Czynszu Najmu. [...]Odstąpienie przez
Abonenta od Umowy nie uchyla jego odpowiedzialności za Sprzęt, obowiązku
zapłaty ustalonych Opłat Abonamentowych za okres obowiązywania Umowy[...]"
I tutaj mam problem. Po powrocie z 2-tygodniowego urlopu w czerwcu,
znalazłem w skrzynce zwykły list (nie polecony), w którym poinformowano mnie
o podwyżce cen. Sądzę zatem, że zawiadomienie otrzymałem właśnie wówczs, gdy
list otworzyłem -- ciekawe swoją drogą, czemu nie wysyłają tak ważnych
zwiadomień poleconyn.
Natychmiast wysłałem im oświadczenie o odstąpieniu od umowy powołując się
właśnie na powyższy punkt regulaminu, ap otem:
- pierwsza odpowiedź z ich strony, jakby z "automatu": "nie może Pan
odstąpić od umowy, gdyż jest ona zawarta na czas określony".
- moja odpowiedź: "państwa odp. nie uwzglednia mojego uzasadnienia, tj.
prawa do odstąpienia od umowy w przypadku podwyższenia cen ... Proszę
zablokować moją kartę. Zgodnie z regulaminem wypowiedzenie umowy skutuje na
koniec następnego miesiąca. Sprzęt zwrócę do tego czasu przedstawicielowi
Cefra+ "
- ich odpowiedź: "Nie może Pan odstąpić od umowy. nasza stanowisko jest
ostateczne. Państwa karta jest nadal aktywna. Możemy jednak skrócić Panu
okres obowiązywania umowy z 2 lat do 1 roku - ..... zgadza się Pan?"
Rozumiem, że Cyfra+ wyznaje zasadę - dwie (a może trzy) pierwsze decyzyje z
automatu negatywne. Przy czym zaproponowali mi marchewkę ( a nie musieli :)
w postaci skrócenia okresu do 1 roku.
Sprzęt już spakowałem i poszedłem do dystrybutora C+. Powiedział mi, że w ża
żadne skarby go nie odbierze, gdyż muszę mieć od C+ formularz zwrotu
sprzętu, który C+ wysyłam gdy uzna wypowiedzenie (rozwiązanie) umowy.
I teraz mój ruch. Co mam robić. Napiszę toco zwykle - "jeszcze raz powołuję
się na pkt. ..... regulaminu i sądzę, że moje powiadomienie o odstąpieniu od
umowy jest zgodne z zapisami ..... wobec czego w świetle regulaminu woje
wypowiedzenie wywołało skutek na koniec miesiąca .... Proszę o przysłąnie mi
formularza zwrotu sprzętu i nie anulowania ostatnich dwóch rachunków" ...
cały czas wysyłająm i rachunki za miesięczne opłaty.
ustosunkowania się do mojej argumentacji, rozstrzygnięcie sporu powierzę
...." ...np właśnie, komu: Sąd, UOKiK, .... proszę o sugestie
Może ktoś z Was miał podobne problemy? Swoją drogą, w jak nazwać takie
działanie C+? Odpisują na moje pisma wogóle nie zawiązując do art 4. par.1.
pkt.6. ich regulaminu, a ich stanowisko wobec mojego odstąpienia jest
niezgodne z regulaminem! Zakładając, że mam rację, jak mam im zwrócić
sprzęt, skoro nie chcą mi wysłać formularza zwrotu? Zapakować w pudełko i
wysłać im Servisco do Warszawy, zamiast czekać na ich formularz z którym
mogę pojść do lokalnego (w Krakowie) przedstawiciela?
Serdecznie pozdrawiam,
Grzegorz
Markus, masz syndrom "zadowolonego klienta mBanku", ktoremu sie nie podoba,
jak ktos pisze, ze mBank funkcjonuje kiepsko.
Ja po prostu nigdy się nie spotkałem z jakimś poważnym problemem z MBankiem
i wielu moich znajomych, którym poleciłem założenie tam konta są mi do
dzisiaj zobowiązani za poradę
Nie jestem odosobnionym
przypadkiem odczuwajacym gehenne zakladania konta w tym banku.
Nie podoba ci sie, ze to opisalem? Ze "rozdzieram szaty"?
Wrzuc chlopie na luz ;) i po prostu nie czytaj.
Moje emaile
moga zaoszczedzic wielu osobom rozczarowan wyniakajacych
z (jak dla mnie - nieakceptowalnie) rozwleklego przebiegu procesu
zakladania konta oraz rozczarowan zwiazanych z niespodziankami
czyhajacymi po wypelnieniu formularzy.
Byc moze jezyk i swego rodzaju "zadzior" z jakim pisze moze wskazywac,
ze jestem "strasznie podlamany i nieszczesliwy", ze jakis bank nie zadzialal
po mojej mysli - nic podobnego.
Nie oni, to inni. To sa wlasnie
prawa rynku - i cale szczescie, ze sa!
To dziwne, ze w Chinach zyje miliard ludzi, a w parenascie
milionow w Korei Polnocnej. Co to za argument?
Rzecz w tym, ze
wielu znajomych mnie ostrzegalo (ciekawe dlaczego), ze moze byc
"dlugo" i trzeba byc "cierpliwym" - no ale to tez ma swoja miare.
Do funkcjonowania mBanku jako banku (gdy sie juz ma w nim konto)
nie mam zadnych zastrzezen - jak zreszta pisalem - internetowy
interfejs mi sie bardzo podoba (choc moge go sobie tylko biernie
obejrzec).
Pomijajac moje srodki zdeponowane na nieakywnym koncie: uwazasz to
za normalne, ze mija miesiac, a ja nie mam aktywnego konta (po prostu
konta w internecie, nie mowie juz nawet o kartach)?
No to gratuluje ci,
jesli to jest normalnosc w twoim postrzeganiu. To nie ja wybralem
poczte i zwykly list do wysylania umow.
Jak widac inni radza sobie z tym
znacznie lepiej niz mBank. Gdybym wiedzial - pewnie bym im wyslal
umowy listem poleconym priorytetowym z zadaniem potwierdzenia odbioru ;
